They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

Czytasz posty wyszukane dla hasła: dania na diecie





Temat: do Pani dr - pierwsze posiłki u dziecka z grzybicą
do Pani dr - pierwsze posiłki u dziecka z grzybicą
Mam problem, leczę moją prawie 5 miesięczną córkę z masywnej grzybicy
przewodu pokarmowego - candida albicans i glabrata. Obecnie jest karmiona
jedynie bebilonem pepti 1 (potwierdzona alergia na białko krowie), powinna
jednak zacząć jeść inne pokarmy, a wszystkie "początkowe" dania - marchew,
jabłko, ziemniak, soki - są zabronione w diecie przeciwgrzybicznej. Proszę o
radę czym innym można zacząć żywienie takiego malucha.
I mam jeszcze pytanie zwolennikiem jakiego leczenia grzybicy u takiego
malucha jest Pani doktor - tradycyjnej (zgodnej z mykogramem +probiotyki) czy
naturalnej (homeopatia i in.)
Z niecierpliwością będę oczekiwała na odpowiedź.



Temat: jestem wciaz glodna!!!!pomocy
jestem wciaz glodna!!!!pomocy
Witam wszystkich Uczestnikow Forum :))
To moj drugi dzien na diecie i moim problemem jest, ze wciaz jestem
glodna. A jedzienia nie unikam (oczywiscie tego co nie wolno nie
tykam!!). Jem przekaski, dania glowne, a mimo to doskwiera mi glod.
Prosze o porady, tych ktorzy sa bardziej doswiadczeni w tej
kwestii. :)))






Temat: sos carbonare - POMOCY
Otóż pewnie niektórzy się zdziwią ale jestem od 9 miesięcy na diecie schudłam
już 12 kg , mam świetną figurę i jadam nie tylko takie dania jak carbonara ale
wiele innych bomb kalorycznych...wystarczy dobrze rozplanować pozostałe posiłki
tak by nawet carbonara się nie odłożyła ...



Temat: przejście z piersi na modyfikowane - kilka pytań
przejście z piersi na modyfikowane - kilka pytań
Witam, córeczka ma skończone 10 miesięcy od jakiegoś czasu mam coraz
mniej pokarmu i chęci do karmienia bo jestem od pół roku na diecie
(alergia na jajko) Na mleko mała nie jest uczulona ale pediatra
zalecił pepti - ostatecznie HA. Próby podania jej mleka HA kończą
się niczym - myślałam, że nie chce ode mnie bo kojarzę jej się z
piersią ale chyba chodzi o smak (wczoraj dostała na próbę zwykły NAN
i nawet wypiła) Co mogę zrobić żeby jakoś ją zachęcić do mleka HA?
Ile porcji na dobę powinna wypijać i w jakiej ilości? Je już
bułeczkę kukurydzianą z szynką, zupkę z mięsem, drugie dania,
sinlac, owoce ze słoiczka albo tarte jabłko, wprowadzam właśnie
jogurty. Czy jest możliwe żeby wogóle nie piła mleka z butelki?




Temat: co zamiast bebilonu pepti2????
nasz maly ma skonczone 6 miesiecy, mial rozne kupki, ale to bylo raczej
zwiazane z karmieniem mieszanym i co za tym idzie bledami w mojej diecie. Nigdy
jednak nie bylo alarmu ani rozwolnienia, ani smierdzacych kup. Teraz dajemy mu
juz inne produkty, zupki, dania, deserki, kaszki itp, wiec kupy zrobily sie
bardzo smierdzace (takie raczej dorosle;-)Tez mialam watpliwosci czy jest ok,
ale p. doktor stwierdzila, ze co dziecko je to i wydala, stad juz takie zapachy
i konsystencje;-)



Temat: 20.10 (poniedziałek)-zaczynam!
hej, chętnie się dołaczę. Ja zaczełam dsb w piątek 17.10. Pierwsze 2 dni ok ale
w niedziele bylam na obiedzie u brata i wszstko byloby ok, bo dania byly
dietetyczne tyle że wciągnęłam szarlotkę z lodami... :-(( ale wczoraj i dziś
dalej dietka.
jakieś może 3 lata temu byłam już na tej diecie i przez 2 tyg schudłam 4,5 kg a
mój chłopak 8,5! Wiem że najważniejsze to konsekwencja i dodatkowo ruch bez tego
nie ma dobrych efektów. Ale zacznę ćwiczyć po pierwszych 2 tygodniach.
3mam kciuki za Was, no i za siebie :-)))




Temat: Jakie warzywa dla dwulatka w zimie?
O rety - a ja w drugą stronę napiszę. Marta co prawda 2 lat jeszcze nie ma
(19mcy), ale:
1 nie daję jej cytrusów, bo wg 2 niezależnych lekarzy pediatrów nie powinno się
uich podawać dziecku przed 2 rż
2 nie podaję warzyw wzdymających
3 je drugie dania słoiczkowe, bo lubi, ale musze jej dołozyć ziemniaka albo
makaron, bo taki słoik to trochę za mało
4 na szczęście lubi zupki przeze mnie gotowane - różne : jarzynowa, rosołek,
pomidorowa, krupnik
A z owoców to w sumie tylko słoiczki + jabłko. No i soki owocowe.
No ale prawie 1,5 mca "walczyłyśmy" z chorobą i była na dość ostrej diecie
(zero owoców i soków oraz zero nabiału) i może to dlatego.



Temat: P. Doktorze : pasztet, czy już mozna?
Możesz dać. Białka jaj sa silnie alergizujace, ale jak to bedzie 1 jajo na cała
potrawe nic sie nie powinno dziać. Z tego co pamiętam dania słoiczkowe po 9mz
Gerbera też zawieraja baiłko jaja kurzego w makaronie.
Jak tyle robisz sama to z wędlinami poczekaj do 12m, tam nie ma nic dobrego,
niewiele mięsa a duzo chemii i solanki. Ja kupuje tylko jak musze schab,
poledwice( nie tylko wieprzowa, drobiowe także), szynke - wędlina musi byc
jasna, w miare przyzwoitości pachnieć i pochodzic ze sklepu gdzie wiesz, że
schodzi na bieżąco, a nie kisi sie tygodniami. Po 12mz zaczełam dawać też
parówki, ale tylko z Morlin- maja dokładny skład i wiem co daje- wybieram te z
wieksza zawartościa mięsa, zawieraja konserwanty wiec daje sporadycznie. Podroby
- watróbka są cenne w diecie- zaw. dużo żelaza, ale z racji, że wątroba spełnia
funkcje odtruwająca sa w niej składniki niepożądane wszystko to czym karmia w
fermach drobiu, a karmia nawet antybiotykami, wiec sama wątróbke jak dajesz to
raz w tyg. wystarczy, a nie zaszkodzi. Beata



Temat: czym zastąpić mleko u prawie 8miesięczniaka?
czym zastąpić mleko u prawie 8miesięczniaka?
Witam,
Mój 7.5 mies. synek skutecznie odmawia mleka. Nawet na spiaco nie jestem w
stanie dac mu butli, a dzien zjada 2x sinlac [na 100ml wody] oraz 2x humane z
MCT w formie papki [na 100ml wody] 1x zupe [z miesem lub zoltkiem] 190 ml oraz
deserki owocowe 1-1.5 sloiczka. Dania sloiczkowe je chetnie (pewnie zjadłby
więcej niż aktualnie dostaje) .Do posilkow dodawany ma Fantomalt (na kazde
100ml mieszanki 1 miarka] Synek ma stwierdzony GERD (potwierdzony PHmetrią].
Wazy 7000g [ur. 2800g] - ostatnio slabo przybieral na wadze, teraz poprawilo
sie to od kiedy przyjmuje losec, nie sa to jednak wielkosci porazajace.
Czy w jakiś sposób mogę zastąpić brakujące ilości mleka w jego diecie? Takie
'odrzucenie' od mleka trwa już trzeci miesiąc [humana z MCT jest jego 3cia
mieszanka w tym czasie, ale niestety to nie kwestia smaku. Wyprobowalismy tez
wszelkie kaszki - ale nadal ilosci nie przekraczaly podanych powyzej]. Czy
moge dawać mleko (np 1 miarke) do sinalcu? Czy tez moze moge zastapic to
dodatkowym miesem? żółtkiem? W jaki sposob mozna zwiekszyc kalorycznosc jego
posilkow [oliwa do zupki?]. Bardzo prosze o rade, synek jest strasznym
chudzielcem, ale energii ma za 10 chlopa.




Temat: Bez mleka?
Bez mleka?
witam.Mój maluch ma 13 m-cy. Niedawno odstawiłam go od piersi. Jest
alergikiem, na diecie bezmlecznej. Niewiadomo co go tak naprawdę
uczula. Ma AZS. Zaczęłam mu podawać Nutramigen i na początku ładnie
zjadał kaszkę rano i wieczorem po ok.240ml. Nutramigenu. W ciągu
dnia także wypijał ok.90ml.samego mleka. Niestety od kilku dni zjada
swoją porcję rano a później już nie chce. Woli jeść inne rzeczy:
kanapeczki z mięskiem na ramie olivio, mięsko, zupki, sinlac ale to
wszysko nie zawiera w ogóle mleka, czy jego przetworów. Tak jakby
już się najadał ale próby dania mu Nutramigenu, mimo braku innego
jedzenia wywołuje jego sprzeciw. Czy naprawdę musi zjadać te 500ml
dziennie? Co mu grozi jeśli pozostanie tylko przy tych ok240ml? Czy
można mu dać Sinlac wieczorem zamiast Nutry?



Temat: 6 miesiąc-mięso codziennie?
Witam,
Schemat zaleca mieso codziennie,ale nic sie nie
stanie jesli synek zje czasem dania jarskie.
Mieso to bogate zródło białka i żelaza,wiec jego
pojawienie sie w diecie jest korzystne.
Plamy najlepiej ponatłuszczac przez kilka dni
( Linomag,masc cholesterolowa,alantan plus) -
jesli nie znikna - trzeba pokazac pediatrze. Z
opisu - raczej nie sugeruja reakcji
alergicznej,ale trudno powiedzieć coś pewnego nie
widzac skóry




Temat: 01.01.2010 - wiielkie postanowienie 16kg mniej
Efekty już po dwóch dniach są super. Nie upajam się tym, bo to tylko woda. W
każdej diecie tak jest. Dziewczyny pamiętajcie: podstawa- 5lub6 posiłków
dziennie! Trzy główne dania i dwie lub trzy przegryzki. To bardzo ważne żeby
organizm dostawał co 3-4 godzinki porcyjkę. Wtedy nie magazynuje, tylko
przerabia:-)



Temat: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2
Uwaga, stoję!!
Hej!
Wczoraj zrobiliśmy przemeblowanie w pokoju bo mała kiepsko śpi w nocy, tzn.
strasznie się rzuca. Moze reaguje na żyły wodne i kierunki świata, wiec
przenieśliśmy łóżeczko w przeciwny kąt pokoju. Dodatkowa korzyść to max.
odległość od okna. Wreszcie mozemy spać przy świeżym powietrzu. Przy okazji
przemeblowania opuściliśmy łóżeczko i całe szczęście. Dziś moje dziecko złapało
sie górnego szczebelka i wstało. Nogi jej sie trzęsły i zaraz klapnęła, ale
chwila grozy była. Poza tym nie mogę jej w ogóle ubierać iprzewijać. Wierci się
i kręci macha, kopie i ląduje na brzuchu. Teraz przewijamy się na brzuchu a
właściwie na kolanach i dłoniach, bo brzuch to teraz niezbyt często dotyka do
podłoża.
Dzisiaj Pati była na dobrowolnej diecie, przez cały dzień nie chciała otworzyć
buzi ani na łyżeczkę, ani na smoczek, ani na zupki , owoce, ani na mleczne
dania. Mam nadzieję,że jutro jej przejdzie, bo inaczej pies utyje.(zjada , to
czego nie zje dzidzia, czyli dziś całe porcje).

Dobrej nocki i miłego dzionka, pa, pa!! )




Temat: Witaj lalunko.....
Lalunko!!!
Sorry , że się nie odzywałam wczoraj , ale w ramach programu "pokochaj siebie"
spędzałam czas u manuciurzyski , zrobiłam sobie akrylowe paznokcie i czuję się z
tym świetnie. a po południu musiałam odrobić zaległości w żywieniu mojej
rodzinki. W trakcie tygodnia to z Olą siedzi babcia, ale czasami posprząta,
zrobi zakupy na spacerze z Olą, a ja tylko podszykuję jakiś szybki obiad a ją
proszę o wykończenie.Więc na weekend moja rodzinka wymyśla jakieś frykasy, a
czasami proste dania, ale pracochłonne,i tak mocno ich kocham , że spełniam
koncert życzeń.Jak byłam na ścisłej, to oni też jakby trochę na diecie,szybkie
obiady z tygodnia przedłużały się do trzech tygodni...Teraz powoli przygotowuję
siebie i ich na następny "chudy" okres od marca.
To fajnie, że w kwietniu już się spotkacie, już albo dla Ciebie dopiero,ale
zobaczysz jak szybko Ci to minie, jeszcze jak będziemy dietować to czas
poleci,zrobi się z Ciebie super laseczka, że mąż Cię nie pozna, a później miłość
rozkwitnie na nowo....widzę tylko happy end.
Zastanawiam się poważnie nad kupnem batonów, poprzednim razem nie używałam, może
masz jakieś doświadczenia , to mi coś doradź, proszę...
Dla mnie marzec też aktualny, a jak będzie Ci ciężko i naleci Cię tęsknota to
wal do nas jak u mur, my tu jesteśmy dla Ciebie też....Duże całuski dla ciebie i
córci. Mega pozdrowionka!Iwona-IWKAGA



Temat: pytanie o skazę białkowa
Lekarze mają rqcje, jesli dziecko nie jadlo mieszanki to nie trzeba szczególnie
na siłe jej wprowadzac. Możesz dziecku podać dziecku porcje sinalku z owocami-
to kaszka bezmleczna nie tylko dla alergików, ale dla dzieci które nie akceptuja
mleka. Podawaj nabiał, ale na spokojnie, nie duzo i pwoli zwiekszaj ilośc i
starannie go wybieraj. Dziecko w tym wieku ma zapotrezbowanie na wapń 800-1000mg
/ dobę i mam nadzieję, ż ejak maluch nie dostawał mleka i nabiału to chociaz
preparat z wapniem np. multisanostol?Wapń w syropie czy tabletkach, bo dziecko
na diecie bezmlecznej powinno dostawać go, bo wchłanianie wapnia z zup, 2 dania
czyli wszytskich innych pokarmów niżn nabiał to jest na poz. 30%, wchłanialnośc
z nabiału to 80%. Możesz z czasem podac ser żółty- bardzo bogaty w wapń, serek
topiony- 2 trójkąciki odpowiadaja szklance mleka, przy czym nie częsciej niz
1-2x w tyg., bo sa to sery zaw. konserwanty. B.



Temat: marchweka w 4m-cu?
Próbowałam dawać marchewkę w 4 m-cu, ale Kuba zdecydowanie się sprzeciwił.
Tarte jabłuszko też mu nie smakowało. Egzamin zdały soki HIPP najpierw
jabłkowy a potem jabłkowo-winogronowy. W tej chwili mały ma prawie 6 m-cy i w
jego diecie znajdują się soki, desery owocowe oraz dania z marchewką, ale
tylko ze słoiczka (gotowanego przeze mnie nie chce).



Temat: skaza białkowa
u mojego synka skaza białkowa została wykryta ok. 4 tygodni. od tego czasu
odstawiłam produktu mleczne.Równiez cielęcine, wołowine itp. W swojej diecie
zastapiłam je produktami sojowymi, ale z tym tez trzeba ostroznie, bo mogą
również uczulać. Odpada również mleko kozie- silniejszy alergent.Jaś ma juz pół
roku dostaje teraz mleko modyfikowane Bebilon Pepti i dania ze słoiczków
(oczywiście bez masła i cielęciny), ja testowo próbowałam produktów mlecznych,
ale jak sie tylko kotuś do cyca przytulił to zaraz wyłaziły krostki...wiec
próby zakończone. Co zrobić???? czytać etykiety na produktach i zawsze
znajdziesz cos bez mleka.
Około roku zdaniem mojej lekarki bedę mogła zacząć wprowadzać synkowi produkty
mleczne. A jeśli chodzi o astme to nic mi na ten temat nie wiadomo, ale nie
przyjmuj od razu czarnego scenariusza. Powodzenia i wytrwałości.



Temat: Hauza Beach 4* (Sharm elSheikh)
Hauza Beach 4* (Sharm elSheikh)
(cytat: Sebastian B. - Wakacje.pl 28-02-2006 15:42)

"Witam,

Przesyłam Pani link z opisemhotelu na naszej stronie:

www.wakacje.pl/hotel2.phtml?id_hotele=7916&adm=79
Ponizej opoinię mojej kolezanki z pobytu w tym hotelu w styczniu tego roku:
Rewelacja-hotel, który podobał mi się najbardziej ze wszystkich, jakie
widziałam; wspaniałe baseny, super atrakcją dla dzieci są kasady w skałach,
do tego most linowy! za 3 miesiące ma być podgrzewany basen; plaża jedna z
najdłuższych w Sharmie-480 m z wydzielona częścią do relaksacji (spokojnie,
bez muzyki); płytka woda ciągnie się do końca mola-wykopane są 3 niecki, w
których można pływać, potem spadek na 55m! widać z plaży Arabię Saudyjską i
Jordanię; na terenie hotelu wiele restauracji-morska, indyjska, bar z
późniejszymi śniadaniami, w restauracji głównej kącik dla osób na diecie,
sami pieką pieczywo, 17-18 specjalne dania dla dzieci; do Naama Bay kursuje
3x dziennie bus-koszt 3euro/os./2 strony; standardowo w każdym pokoju
znajduje sie czajnik; super atrakcja-mini zoo-wszystkich powaliły na kolana
małpki w śpioszkach; Polecać bardzo rodzinom z dziećmi. 01.2006 "



Temat: Dlaczego faceci oglądaję się za kobietami skoro...
W zasadzie zakazu nie ma, ale zobacz: pooglądasz sobie menu (menu to lista
potraw, które MOŻNA mieć - dość przykre porównanie już samo w sobie).
Ale oglądasz, oglądasz to menu i tak przy pierwszej, drugiej pozycji myślisz:
tylko sobie oglądam.
Koło piątej wyobrażasz sobie jej wygląd na talerzu: całkiem apetyczny.
Przy dziesiątej dochodzisz do zabawnego wniosku: skoro nikt nie widzi mnie przy
stole, to kto by zobaczył co jem!
Przy dwunastej myślisz: i kto mi moze zabronić albo komu to zaszkodzi, że
spróbuję!
Przy piętnastej zastanawiasz się, która z obejrzanych najbardziej by ci
smakowała.
A na koniec wracasz sobie do początku i po prostu zamawiasz sobie tę potrawę.
Jakie to proste i niewinne!

Popytaj ludzi, którzy będąc na diecie czasem sobie na boczku jakieś małe
conieco...

A może w tym Wasz problem, że nie traktujecie swojej wybranki jak najlepszego
Dania Szefa Kuchni?



Temat: CHUDNIEMY część III :)
czesc dziewczyny jestem już trzeci dzien na diecie i powiem wam jak rano
stanełam na wadze z 65 zrobiło sie 63.5 ucieszyłam sie .i dalej walcze nawet
juz mnie tak nieciągnie do jedzenia jak w pierwszym dniu ,idzie super,mężowi
gotuje normalne dania,nawet mnie nie ciagnie abym spróbowała.wieć trzymam za
was też kciuki a wy trzymajcie za mnie.pa pozdrawiam-asia



Temat: Mamy 2005 BIAŁYSTOK
Cześć
Wszystkiego najlepszego Asi!!!
No pewnie,że mam za sobą wprowadzanie nowości. Zaczęłam od jabłka, ale potem
było kiepsko z jakimikolwiek warzywami, więc po raz drugi zaczynałabym od
warzyw. Jeśli chodzi o gotowe dania to Bartkowi smakuje wszystko co jest Hipppa
(strasznie drogie sobie wybrał menu)i Gerbera też toleruje, natomiast nie lubi
Bobovity, owoce (jabłko, banan) ucieram najczęściej sama. Soków nie pijemy ze
względu na refluks (Sama zupek nie robię,bo synkowi nie smakują, ale podjada
oststnio ziemniaczki z mojego talerza. Masz całkowitą rację,że choroba to nie
pora na żadne nowości w diecie dziecka.
Nam trzecie szczepienie opóźnia się już ponad miesiąc. Strasznie mnie to martwi.
Co do tych szelek to faktycznie lepsze to niz gips. Kiedys odwiedzałam siostrę
na chirurgi, to widziałam takie zagipsowane maleństwa na oddziale, koszmar.




Temat: Czy Wy naprawde dajecie rade zjeść takie porcje?
Wcale nie jest łatwo tyle zjeść, no i te niektóre dania. Przy pierwszym razie
walczyłam ze szpinakiem (po dwóch łyżkach reszta lądowała w sedesie) i z
kurczakiem (nie wchodzi mi, w ogóle nie jadam tego mięsa). Teraz szpinak
łatwiej mi idzie, ale kurczak dalej nie chce przejść przez gardło i oczywiście
nie jem go tyle ile w diecie (jeden filet z piersi to maksymalna porcja jaką
jestem wstanie w siebie wcisnąć).

W drugim tygodniu w ogóle jakoś się objadam tymi porcjami zdecydowanie bardziej
niż w pierwszym tygodniu! Pewnie zmiejszym mi się już trochę żołądek. Macie to
samo?



Temat: Post warzywno-owocowy - cd
Pieprz, papryka jak najbardziej, curry to też przyprawa ziołowa, więc tak, tylko
na tej diecie jakoś trudno mi wyobrazić sobie same warzywa z curry. Może
dlatego, że ja nie bardzo przepadam za tą przyprawą.
POza tym zmysły się wyostrzają i pikantne dania raczej nie smakują. Ale to tylko
moje doświadczeniem z Tobą może być inaczej.
Jelita przeczyścisz sobie solą, dr Dąbrowska poleca senes, siemie lniane i coś
jeszcze na przeczyszczenia. Myślę, że aloes też może być.



Temat: przepisy kulinarne dla alergika
przepisy kulinarne dla alergika
Moja 1,5 roczna córeczka cierpi na nietolerancję pokarmową. Obecnie jest na
diecie bezmlecznej i bezglutenowej. Czy ktokolwiek zna przepisy na apetyczne
dania z zastosowaniem kaszy i płatków jaglanych i gryczanych ew. na desery z
tapioki ? Bardzo proszę o odzew.



Temat: Święta Wielkiej Nocy
Witam! A ja sobie obiecuje...ze nie bede zbyt restrykcyjna podczas swiat...mam
zamiar zjesc troszke babki piaskowej mojej mamy i zobaczymy co tam jeszcze
pojawi...nie wiem co z tego wyjdzie...bo bardzo sie boje...ale w sumie jestem
juz tyle na diecie, ze powinnam sobie pozwolic na 2 dniowe odstepstwo...poza
tym nie jest dla mnie raczej problemem powrot do 1 fazy, gdyz bardzo lubie te
dania, wiec mysle ze nie powinno zaszkodzic...zobaczymy co z tego wyjdzie :-)))

Ale przepis na serniczek bardzo ciekawy

Pozdrawiam



Temat: Glukoza we krwi po 1 godz - cukrzyca? co robić?
Dziękuj Wam bardzo, troche mnie pocieszyłyście - nie zawsze trzeba spodziewać
sie najgorszego. Ponieważ bardzo lubię czereśnie, objadałam się nimi w ostatnim
czasie, pół kg to moje dzienne minimum. Zastanawiam się czy zjadanie dużych
ilości owoców mogło wpłynąć na taki wynik? Oczywiście ograniczę ilośc zjadanych
owoców, o słodyczach postaram się zapomnieć - prawdę mówiąc nie jadłam
zastraszających ilości - czasami lód i to tylko śmietankowy , mała porcja na
patyku, czasem kawałek drożdzówki, jakiś batonik mleczny dla dzieci. Nie jem
tłuszczy, chuda wędlina na suchy chleb, smażonego nie jem ( maż na diecie).
Może spożywanie posiłków w bufecie zakładowym nie było najlepszym rozwiązaniem,
chociaz starałam się wybierać dania gotowane. Poczekam do poniedziałku. dzięki
wielkie za wsparcie.
Kortis



Temat: Odżywiane dla zapracowanych.
To ja też :)))
Dzisiaj jest mój trzeci dzień opisywanej tu dietki. Hmm, wiecie co, ja nie wiem
jakie będą późniejsze rezultaty, ale jak na razie jest kilka pozytywów. Przede
wszystkim nie czuję się źle, wcześniej przy każdej diecie bolała mnie głowa i
byłam ogólnie rozbita. Już sama świadomość, że ten sposób jedzenia ogranicza
mnie jakościowo, a nie ilościowo jest dla mnie ważny. Jesli wiem, że mogę zjeść
więcej, to czuję się bardziej najedzona i nie jem tyle, może to dziwnie
wytłumaczyłam, ale tak to wygląda :). Poza tym, jakos tak lubię rzeczy, które
tu muszę jeść, to co było straszne wcześniej to te wymyślne przepisy na
dietetyczne dania, kto ma na to czas ?:). Jednym słowem jestem bardzo
pozytywnie nastawiona i tak jakby się kurczę, tak mi jakoś lekko :).

Pozdrawiam

Ola




Temat: CO MAM ZROBIC??
i tak wiem że do szpitala nie pójdziesz a mamie nie powiesz... Ale chcesz być
taka jak dawniej prawda? To posłuchaj mojej rady i zacznij jeść normalnie, jedz
też 2 dania ( czy mama nie reaguje jak nie jesz? )i więkrze sniadanie! Jeśli
będziesz tak mało jeść, to może być tak, że twój organizm się przestawi na
niższe obroty i jak bedziesz kiedyś chciała jeść to będziesz tyła! Zawsze
będziesz miała wahania wagi, stale będziesz się odchudzała i zmarnujesz sobie
życie! Skoro wiesz że byłaś idealna i koleżanki ci zazdroszczą to nie chudnij
już! Ruch jest zdrowy i nie będziesz miała przez to problemów! Zacznij jesc
normalnie, bo jeszcze nie jest za póżno, jeszcze twój organizm pamięta co to
znaczy normalnie trawić! Nie bój sie że gwałtownie utyjesz, wiem co piszę, bo
też miałam anoreksję i też się tak zaczynało! Waga spadła mi do 34 kilo,
straciłam 3/4 włosów! Kiedyś miałam gęste, grube i błyszczące, teraz mam szary,
matowy "mysi ogonek"! Acha, teraz jestem na diecie 2700 kcal. i dążę do 47
kilo, a mam 160. ( I tak jestem najchudsza, moje koleżanki są chudziuteńkie a
mają 50 - 53 kilo! ) Mam nadzieję że się opamiętasz i że nie jest z tobą tak
żle.



Temat: Proszę o pomoc doświadczone mamy
Proszę o pomoc doświadczone mamy
Mam córeczke (13m-cy), która nie ma żadnych uczuleń na skórze kompletnie nic
za to okropne kupy cały czas ze śluzem. Swego czasu pomagał furozodolin nie
wiem jak teraz. Jest uczulona na bactrim. Karmiona non stop piersią ja jestem
na diecie. Był okres kiedy wapno "Leczyło kupki". W wieku 8miesięcy piła
mleko krowie raz dziennie i było dobrze , jadła parówki i dania ze słoiczków.
Na dzień dzisiejszy je tylko moje mleko, ziemniaki, kurczaka, chrupki
kukurydziane i herbata a kupy i tak ze śluzem i lekko zielone. Gdy je tylko
pierś ma zatwardzenie. Mam problem bo nie wiem czy iść do gastrologa czy
alergologa. Czytając forum bardziej wierze w alergologa ale jednocześnie boje
się czy nie powinnam inaczej postąpić. Karolinkę boli brzuszek po każdym
innym jedzeniu gdy zrobi kupkę ból ustępuje. Czym jest starsza tym więcej
produktów nie może jeść. Znowu wprowadzam Sinlac, który odstawiłam na rzecz
Bebilonu Pepti. Po tym mleku miała zielone kupy ale konsystencja prawidłowa
teraz wiem ze taka reakcja jest prawidłowa. proszę o pomoc



Temat: a co kiedy brak szmalu?
witaj,
zajrzyj na forum o diecie Montignac :
montignac.miniportal.pl/forum/index.php
W "Waszych przepisach" sa przerozne przepisy, rowniez "tanie dania" i mysle, ze
napewno znajdziesz cos dla siebie.
pozdrawiam,
Joasnna



Temat: Mam pytanie.
Pewnie ze mozesz zamienic. Ja wlasnie tak robie. Bo w zasadzie dania sa podobne
tylko raz nazywaja sie obiad a raz kolacja. Poza tym nie mozesz nic nie jesc
caly dzien. Przy tej diecie nie nalezy sie glodzic. Sprobuj brac sobie do pracy
tzw. obiad pudeleczkowy. Chyba na tym forum byl taki zestaw tygodniowy, jak
znajde to ci podesle linka. Pozdr. MA



Temat: Gdzie znajdę informacje na temat SB?
przede wszystkim w ksiazce o diecie sb. ja tam nie mam ksizaki,nawet nie
widzialam jej na oczy.kozystam z postow umieszczonych tutaj na forum.jesli
jestes w 1 fazie to znajdz wpis z przepisami na dania z 1 fazy.bylo tu sporo
dziewczyn ktore wypisywaly codziennie co jadly i chudly!!poszukaj z
znajdziesz.polecam wpisy bakalandii i sonii.powodzenia.



Temat: jak czesto można jeść rybę?
jak czesto można jeść rybę?
czy można np 4x w tygodniu na obiad? 4 razy w tygodniu mam pracę i obiad
zabieram w pudełku. niestety pracuje w szkole wiec nie mamy mikrofali. rybka
np po grecku jest smaczna również zimna, a mieso nie bardzo. a chciaąłbym
jakoś utryzmywać wysoki poziom białka w diecie.
chyba ze macie inne pomysły na obiad w pudełku na zimno, a smaczny. chodzi mi
głównie o dania tłuszczowe, albo z duża zawartością białka. pozdrawiam



Temat: stosuję od lat
Angela...nie ryzykowalas zdrowiem chudnac 20 kg w 3 miesiace? Ja miesiecznie
chudlem 3,5 kg, a u Ciebie wychodzi prawie dwa razy tyle. Czy wspomagalas sie
witaminami. Ja bralem prawie kazdego dnia tabletke Centrum i jeszcze tabletke
magnezu /laktomag B6/, gdyz dosc duzo jezdzilem na rowerze. Tez nie dotknal
mnie syndrom jojo, a na "nowa droge zycia" wszedlem w styczniu 2003 roku.
Odnosnie witamin posluchalem Doktora Atkinsa. Przy okazji stalem sie smakoszem
potraw, nauczylem sie modyfikowac dania roznych kuchni i pomimo, ze zawsze
lubilem raczej duzo zjesc, nie mam zadnych problemow z utrzymaniem wagi. Raczej
odwrotnie, walcze, aby nadal nie chudnac. U mnie cos takiego sie wyksztalcilo,
ze odrzuca mnie od produktow zakazanych w tej diecie. Przesylam serdeczne
pozdrowienia.



Temat: dlaczego wybraliscie montessori?
Każde Przedszkole pracujące według założeń Montessori ma własny organ
prowadzący ( nie jest to "sieć", lecz niezależne placówki ) i to on ustala,
jakie są rozwiązania organizacyjne przedszkola, w tym również wyżywienie.
Standardem są w Montessori II śniadania przynoszone z domu, ale o obiadach w
mikrofali słyszę pierwszy raz, choć ostatnio dyżurując przy telefonie w
telewizyjnej "dwójce" słyszałam różne cuda jakie w przedszkolach w Polsce się
pojawiły, także wierzę, że wszystko możliwe ( nie wiem o jakim mieście
konkretnie tu mowa ).
Każde zarejestrowane w kuratorium przedszkole znajduje sie pod kontrolą
Sanepidu i musi spełniać wymogi przez nich stawiane. Jeżeli w przedszkolu nie
gotuje się posiłków, osoba dostarczająca gotowe dania też musi byc kontrolowana
przez Sanepid i przygotowywać je zgodnie z ustalonymi dla dzieci przedszkolnych
normami i wymogami higienicznymi. Trudno więc sobie wyobrazić, że np. wszystkie
mamy przeszły odpowiednie badania i w związku z tym mogą być dopuszczone do
przygotowania posiłków dla przedszkola jako grupy. Nawet osoba karmiąca maluchy
przedszkolne musi mieć zrobione badania dodatkowe, poza podstawowymi
dotyczącymi nauczycieli. Sądzę więc, że to może być rozwiązanie nieformalne,
ale może po prostu warto sprawdzić i dopytać.
Nie mam pojęcia, jaki jest stosunek Sanepidu do mikrofalowych obiadów - może
rzecz w tym przedszkolu dotyczyła jakiegoś jednego dziecka na diecie, które
przynosi swój obiad i tylko ten jest odgrzewany?



Temat: czy któraś daje zupki 3-miesięcznej dzidzi?
o rany, moja dwu msc córka otwiara buzię, jak karmie mojego syna.. ale troche
jeszcze poczekam. min 4 msc. to niechodzi o terroryzm laktacyjny, jeżeli
karmisz butelką, dziecko nie jest alergikiem,nie przybywa porządnie, można
spróbować wprowadzać nowe dania, ale to baaardzo kontrowersyjne. jeżeli nie
topo co? przeciez po prostu organizm nie jest jeszcze dojrzały, dlatego
powiniem być na płynnej diecie mlecznej. oj, zmieniłabym lekarkę, a ta
podałabym do sądu za głupotę



Temat: karmienie piersią powoli mnie wykańcza...
a ja powiem to z mojego doświadczenia.Córeczkę starszą karmiłam 2 lata 2 m-ce
będąc na diecie Wszystko dla dobra dziecka Lekarka mi mówiła żebym długo
karmiła to będzie ochrona przed alergią Nic z tego, okazało sie na testach
(Ola ma 3 lata) że ma alergię co prawda nie pokarmową tylko wziewną Teraz mam
drugiego brzdąca i po rozmowach z 2 lekarkami (od alergologii) powiedziały że
warto karmic malucha do 6 a nawet 9 m-ca Potem im dłużej karmisz tym dziecko
wolniej sie przestawia na stałe dania a ponadto pokarm nie ma takich wartości
odrzywczych Dziecko bardziej zaspakaja swój kontakt z tobą aby by blisko ciebie
Tak miałam z Olą Bardzo mocno odczuła rozstanie z piersią Obecnie Kubuś (ma 6 m-
cy) jest i na piersi i na butli Podaję jemu Bebilon Pepti a od 2 tyg daję
słoiczki Mam czasu aby gdzieś wyjśc i wcale sie nie stresuję.
Moim zdaniem idź do pediatry powiedz jak jest ze jestes zmęczona itp a na pewno
znajdziecie jakieś wyjście które będzie dobre i dla ciebie i dziecka.Pozdrawiam



Temat: jak nie przytyć w anglii???
Mieszkalam 2.5 roku w Anglii i tez przytylam o zgrozo 6 kg :( Tydzien temu
przyjechalam do Polski i jak wariat cwicze i jestem na osterj diecie. W Anglii
czulam sie szczupla a tutaj jak patrze to jestem gruba wsrod Polakow.
Ten bialy chleb, gotowe dania w Sainsbury, batoniki itp. Prace konczylam o
18.00...wiec kolacja byla o 19.00...wiadomo czlowiek musi cos zjesc jak caly
dzien pracuje. A i tak uwazalam co jem...juz niewiedzialam co kupowac.
Najlepiej jesc rozsadnie i biegac, czy zapisac sie do silowni. To pomoze...Ja
mialam prace siedzaca przy komputerze 8 h i to mnie zgubilo :(
Ciesze sie ze wyjechalam z Anglii :)



Temat: Dzisiaj zaczęłam
Hej witaj
Dzieki za kciuki. Powiedz jak Tobie się udało na DC? Pochwal się trochę.
Faktycznie duzo nas łączy, a to buduje, jak się znajdzie bratnia duszę. Ja
dzisiaj jestem drugi dzień na diecie i generalnie jest ok, poza jednym
wyjątkiem. Mam nadzieje, że to przez to, że jestem przeziębiona i bardzo boli
mnie gardło, ale słabo wchodzą we mnie te dania. Zupki jeszcze jak cię mogę,
ale napoje w siebie wmuszam. Jakos nie toleruję tego smaku. Boję się jeszcze
jednego, bo własnie wybieram się do lekarza i patrząc na moją mamę, która ma
identyczne objawy, obawiam się, że tak jak ona, będę musiała brać antybiotyk,
no a wtedy muszę zarwać ścisłą. Nie buduje mnie to specjalnie. Dwa dni i już
przerwa



Temat: do akolitki,laluny1000 i 87Inbv
hej dziewczyny
ja czytam wszystkie wątki, które mają nowe wpisy, kiedyś pisałyśmy we "wspólnym
wątku", ale i tak zawsze ktoś rozpoczął nowy, myślę, że co jakiś czas można
nowy wątek rozpocząć, ale również można pisać w obecnych, odnajdziemy się...
z moją motywacją i systematycznością to u mnie różnie, więc proszę mnie tu nie
zachwalać, właśnie borykam się z nadwyżką poświąteczną, a tu jutro sylwester,
dziś mąż kupił ciasto i co i zjadłam aż 3 kawałki, do godź 16 jakoś się
trzymam,a później to najlepiej było by iść spać, żeby nie jeść, te 2 dni przed
sylwestrem chciałam być do max 800kcal, żeby ciut ochłonąć po świętach, ale
wyszło nie najlepiej, no cóż, będzie walka od 02.01.2007...
to forum jest dla mnie dalej wsparciem, wydaje mi się, że DC to nie wszystko,
forum bardzo motywuje i pomaga, chyba taka chęć dania przykładu, że można jakoś
przez to przejść, na ścisłej i mieszanej jest ok, ale tak jak ja po diecie, oj
ciężko chwila nieuwagi i kg wracają, po roku dopiero będę mogła
powiedzić "schudłam na dobre i na złe"...
wpisujcie dziewczyny wzloty i upadki, wagi jakie macie, itd
moja stoi w miejscu 69.1, myślę że 1kg zejdzie dopiero za tydzień może dwa,
czekam z niecierpliwością, pozdrawiam gorąco Iwona



Temat: Czy sluchacie Waszego ogranizmu?
Ja slucham i obserwuje. Z moich obserwacji wynika, ze sa produkty, ktorych
powinnam unikac, bo po zjedzeniu ich odczyuwam jakis mniej lub bardziej
nieokreslony dyskomfort. W duzym stopniu pokrywa sie to z teoriami o diecie
zgodnej z grup[a krwi- tak zauwazylam po kilku latach obserwacji, kiedy wpadla
mi w rece ksiazka o tym.
Ulagam tez z achciankom, ale potrafie odroznic zachcianki na okreslone dania od
zachcianek na slodycze i tym ostatnim troche (tylko troche) sie opieram, przede
wszystkim w przypadku ilosci ;-)




Temat: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V
Kali - gartulacje, fajnie uczucie jak taka wielką rzecz się załatwi i
satysfakcja że udało Ci się przygotować na dobrą sprawę z Igo na kolanach co ?

Kasiu kj74 "zazdroszczę" starań, ja tez bym miała apetyt na maleństwo

Gosiu ( balbina) zaraz przesle mój tel

Gosiu ( yasmin) mój Tymcio tez na diecie i tez mam dylematy głównie co do
śniadań i kolacji , bo nie chce kaszek .
Z nabiału toleuje tylko troszkę białego sera w formie przetworzonej - gotownae
leniwe pierożki albo sernik z piekarnika
Robię mu ryz z jabłakmi , rózne kasze ( takie "dorosłe") z musami owocowymi ,
jajeczniczkę , naleśniki ( bez mleka i bez tłuszczu ) , placuszki z jabłkami ,
ziemniaki w róznej formie (uwielbia) , chlebek razowy, gotowane jarzynki
,kanapeczki, jajka przepiórcze , kisiel z malin , kluseczki kładzione, mięsko
pieczone. Troszkę może dziwne dania na sniadanie ale nie chce zeby jadł
codziennie kanapkę z szynką , a jak nie może mleka a nie chce kaszek
bezmlecznych to coś musie jesc a apetyt mu dopisuje !

Pije jak smok ,butle ma 300 ml i bez pełnej po brzegi nie podchodź do dziecka bo
sie złosci Wypija ich ok 4 dziennie.

No nie , jak tylko chce cos napisac , zaraz sie budzi
do potem !
Ola




Temat: Dlaczego tyję?
przypuszcam, że sprawa hormanalna dotyczy tylko niewielkiej grupy kobiet,
natomiast najczęściej tyją bo jedza za dużo, albo jedzą niewłaściwie.
Moja koleżanka cały czas narzeka, że jest za gruba, a przeciez ona wcale nie
gotuje (czyli nie gotuje, to nie pwinna być gruba). Często robi mi przytyki, że
ja codziennie gotuję normalny obiad ( że niby wiszę ciągle na garach i marnuję
zycie), a ona żywi swojego męża i siebie kanapkami. Tylko, że żeby najeść się
kanapkami trzeba ich zjeść sporą ilość, a kanapki sa niestety kaloryczne.
Natomiast przekonałam się w czasie wakacji, że jednak w diecie bezmięsnej (albo
z niewielką ilością mięsa) kryje się sukces. Przez dobry miesiąc jedliśmy tylko
jeden obiad z kurczakiem, a tak to dania bezmięsne. Wędlina tylko była na
sniadania. I chciaż żarłam jak prosię, to schudłam.




Temat: co na zaparcia????????????????
Powiem szczerze, ze cieżka to jest sytuacja. Radziłabym dużo jabłuszek i soków,
mniej pieczywa. Najlepiej zupki, zamiast drugiego dania, tak, zeby było dużo
płynów. Jeśli nie pomoze, to radzę iść do lekarza. Czasem dzieci po przebytym
zatwardzeniu, boją się robić kupkę i zwlekają co jeszcze bardziej powoduje
zaparcie.Moze to w tym rzecz, a nie w diecie.Życzę powodzenia.




Temat: Chudy kot - bardzo proszę o poradę
Chudy kot - bardzo proszę o poradę
Od 1,5 roku mam kotkę-przybłędę. Jest strasznie chuda. Po prostu mało je.
Jada tylko saszetki kitekat, "dania swojskie". Zjada 1-2 saszetki dziennie,
(gdy miska pustoszeje, zaraz ją napełniam, żeby kot nie był głodny, ale
jedzenie często sie marnuje). Innych rzeczy nie tyka, no, czasem trochę
mięska lub wędliny ściągnie, ale raczej dla sportu. Poza tym wygląda bardzo
zdrowo, biega, skacze, bawi się. Czy to oznaka choroby? Czy coś zmienić w
diecie?



Temat: Ósmy dzien:(:(
ale sie rabnelam, na diecie jestem od 7 marca a nie kwietnia :))).
co jem: od poczatku mieszanej, 2 posilki z DC (glownie sniadanie i obiad bo to
w pracy) i na kolacje tak do 18 dania obiadowe: duszona piers z kurczaka z
duszonymi warzywami (bez marchwi, chociaz czasami tego nie przestrzegam, bez
burakow i kategorycznie bez zmiemniakow), wszelkie mrozonki: fasolka
szparagowa, szpinak, mieszanki, kalafior, brokol (rowniez swiezy). Oprocz tego
jaja gotowane , teraz rowniez i omlety bez maki z samych jajek tylko (moga byc
z warzywami na cieplo). po jakims tygodniu mozesz i surowe warzywa, ja jem tez
czasami jablka i grejpfruty. a pozniej nawet serniczerk na zimo - gdzies tu
podawalam przepis dla lasuchow ;))).

a jak sie chudnie: w pierwszym tygodniumieszanej schudlam tak jak na scislej
czyli 2,5 kg potem byla wielkanoc i troche poszalalam i waga stanela na dwa
tygodnie, potem mialam wage zamknieta w szafie ;))) i nie moglam sie wazyc z
powodu remontu ;))), znowu byl kryzys i waga stanela, a teraz reguralnie chudne
1 kg na tydzien. Ale jem juz 2x posilek normalny i 1x DC, a w weekendy nie jem
DC wcale :)))
ciezko mi bylo jesc te posilki z DC ale teraz nie mam juz odruchu wymiotnego
jak jem zupki ;)))

pozdrawiam i zycze trafnego wyboru
ewa



Temat: Żywienie rocznego dziecka - naiwne pytania
Ja myślę ze roczniakowi możesz powoli dawać również dania z ziarenkami smaku. A
resztę tak jak poprzedniczka na oko w zależności od tego ile jest skłonne zjeść
twoje dziecko. Byle by w diecie znalazło się mięsko nabiał, pieczywo i
warzywka. A czemu jajecznice na parze??? Nie można na masełku? Myślę ze
jajecznica to raczej jako kolacja lub śniadanie niż obiad. Coś mi się wydaje ze
za bardzo się przejmujesz tymi wszystkimi pismami o dzieciach.



Temat: Jak spedziliscie weekend ?
Bylem dwa razy w tej restauracji.
Raz na weslu raz na przyjeciu graduacyjnym kolezanki.
Bardzo dobry lokal, swietna kuchnia.
W swojej diecie dopuszczam czasami ryby i tam naprawde jedlem wysmienite dania
rybne. Polecam goraco ten lokal.
A jak spedzilem weekend?
Wczoraj bylem na rolkach, pozniej z grupka znajomych pojechalismy do kubanskiej
restauracji "Bolero", ktora miesic sie w okolicach Western - Fullerton.
Zamowilem sobie pyszne wegetarianskie jedzonko, w zestaiwe byly miedzyinnymi
smazone banany.
Do tego bardzo bardzo dobre ciemne piwo MOZA z Gwatemali.
W zasadzie tak wygladala moja niedziela.
Pozdrawiam




Temat: Co zamiast ryby ?
> Ja ze swojej strony polecam wege rybke po grecku.
> Wszystko przygotowujesz tak jak do tradycyjnego dania, tyle że zamiast
> wkladki
> z ryby dajesz wkładkę z czegoś sojowego np. krojonych w plasterki kotlecików
> sojowych albo krajanke.

czemu to sie nazywa "ryba po grecku", skoro ryby tu ani śladu?
Może teraz czas na "gicz jagnięcą po wegetariansku"? Może "sznycel wołowy z
soi"? co jeszcze śmiesznego jest w diecie wege?




Temat: Bezglutenowiec w Rumunii
Witam,

Tak się jakoś dziwnie stało, że też jestem na diecie bezglutenowej i
bez białka....to tak dla pocieszenia;) W Rumunii są pyszne dania
bezglutenowe i naprawdę wystarczy, że w restauracji powiesz o co Ci
chodzi...z takich moich ulubionych "salata de ardei copti (czytać
kopci) - sałatka z pieczonej papryki, oczywiscie sałatka zbakłażan,
zamiast piwa...polecam pyszne wina...no i oczywiscie mamalyge.
Surowki sa raczej nie zabielane smietana, czesto mozna jesc jakies
warzywka grillowane, gotowane...wiec zycze smacznego:)



Temat: życie z usuniętym pęcherzykiem żółciwym
ksel napisała:

> jak Wam się żyje, podzielcie się ze mną wrażeniami. ja jestem miesiąc po
> zabiegu, uważam na jedzenie, choć to loteria, chyba to zależy od organizmu.
> lekarz powiedział mi też aby unikać większego wysiłku, ze względu na
> mozliwośc zrobienia się przepukliny pępkowej.Pozdrawiam
Juz 22 lata po operacji. Nawet jednego dnia nie bylam na diecie. Pierwszy
solidny posilek to byla grochowka , salatka z papryka, stek z cebulka !!
Specjalnie sobie takie dania wybralam bo myslalam ze nie dostane. O ile
watroba nie jest uszkodzona to nie ma co ja rozleniwiac. Mialam tylko przez
ok. 6 miesiscy klopot z ogorkiem surowym ( odbijanie sie ) i lekarz powiedzial
aby przez dluzszy czas nie zajadac sie avocado. Jedz czesto a malo ale staraj
sie wszystkiego po trochu poprobowac.



Temat: książka kucharska
A ja, szczerze mówiąc, nie wiem, czy to w ogóle dobry pomysł i czy nie napracujesz się na darmo. Wegetariańskich książek kucharskich jest już na rynku od groma i trochę. Może nie być zapotrzebowania na jeszcze jedną. Sama wolę korzystać ze świetnego zbioru przepisów w internecie:
www.puszka.pl
A i wegetarianie w Polsce to wciąż chyba mizerna grupka, a pojęcie o tej diecie - nikłe. Restauracje niby próbują iść z duchem czasu i mają w kartach dział "dania wegetariańskie" - ale np. spotkałam taką, gdzie w tej sekcji figurowały same ryby, a polewanie pierogów ruskich roztopioną słoninką to standard prawie wszędzie.




Temat: ALERGIA NA JAJKO
ALERGIA NA JAJKO
Wiem już wszystko na temat alergii, żywienia dzieci ZAGROŻONYCH alergia, ale błagam o jakieś konkretne przepisy dla dziecka, które ma już zdiagnozowaną alergie na jajko( żółtko i białko) oraz prawdopodobnie na pomidora. Wyeliminowanie jajka w diecie 11 miesięcznego dziecka jest naprawdę trudne.Ileż można jeść zupki jarzynowe i bardzo ubogie drugie dania...a zjadłoby sie np. jajecznicę ;-)
Córcia ma 11 miesiecy.



Temat: karnawal w Rio
Rodízio jest bardzo typowe dla Brazylii. Placisz okreslona kwote (w zaleznosci
od klasy restauracji, np w Porcão niewiele ponad R$50,00 za osobe, chociaz
mozesz znalezc calkiem przyzwoite restauracje za R$10,00 -R$15,00) i masz za to
bufet (w przypadku dobrego rodízio: praktycznie wszystkie typy salatek i
dodatkow, owoce morza, dania gorace) + miesa grilowane super jakosci, serwowane
przy stole; za napoje placisz osobno. Warto wybrac b. dobre rodzízio
(szczegolnie jak sie jedzie tylko na 5 dni!) i zapomniec o diecie, zeby
sprobowac tych wszystkich specjalow.

Co do kart kredytowych to rzeczywiscie Visa najlepsza.

Co do zlodziejstwa to ja sie nie bede wypowiadac, bo mieszkam w Brazylii prawie
4 lata i jeszcze mi nikt niczego nie ukradl.



Temat: Do Pana Dr Janusa - hormony
Do Pana Dr Janusa - hormony
Panie doktorze
Czy przy grzybicy narządów płciowych w diecie którą Pan zaleca nie mozna jesc
nic co z pszenicą związane? a maka pszenna razowa? Czy chleb razowy na
drożdzach mozna spozywać po dwóch dniach?bo ponoć drożdże po dwóch dniach
tracą swą aktywność i nie działają niekorzystnie?
Jakiego rodzaju mrożonek nie mozna spozywać, bo mrozone warzywa w zimie sa
jedyna alternatywą, czy dobrze mysle, że chodzi raczej o dania typu: pierogi,
knedle, pizza itp. I dlaczego nie można spożywać kiszonek? One ponoć
sprzyjają powstawaniu korzystnych bakterii w przewodzie pokarmowym.
I jeszcze jedno bardzo wazne pytanie: mam nieregularne miesiączki, więc muszę
przyjmować progesteron, czy to zalicza się do leczenia hormonalnego? jak mogę
uniknac przyjmowania takich leków (duphaston) i zastąpić leczeniem
naturalnym? Czy picie codziennie octu jabłkowego z rozcieńczona wodą
przegotowaną przyniesie rezultaty? Jeśli tak to po jakim czasie?
Czy moge odstawić progesteron? Bo mój lekarz nie potrafi mi na to pytanie
odpowiedzieć
Bardzo prosze o radę.




Temat: celiakia u 5-latka
Kp sobie książkę: "Moje dziecko jest na diecie" - jesli dotąd nie masz.
Napisała ją lekarka, mama 3 alergiczek. Z tego co pamiętam, jednej z nich
musiała w wieku chyba 4 lat odstawić gluten.
Jej córki chodzą na przyjcia dla dzieci, żyją normalnie. Naprawdę budująca
lektura.
Trzymaj się. Wiem, że jest ci cięzko, jak każdej z nas, ale ja zawsze mówię, że
może być gorzej. TO tylko alergia. Na poczat
Może to głupie co napiszę ale jest na tym forum ekspert - Chalsia (mam
nadzieję, że mi wybaczy )).
Jej synek ma prawie 3 lata i nie dość ze nie może mleka, jaj i glutenu to na
dodatek jest uczulony na drożdze i guar, więc kazdy chleb odpada i większość,
jeśli nie wszytskie produkty gotowe dla bezglutenowców.
Na poczatku będzie ci trochę ciężko, ale potem przywykniesz jak kazda z nas i
nie będziesz wyobrażała sobie jak można inaczej )
A tak zupełnie dla pocieszenia to spotkałam kiedyś w szpitalu niemal taki
przypadek jak twój, tylko kilka lat później (dziecku w wieku 4-5 lat odstawiono
mleko, jaja, gluten itp). Nie pamiętam co po tych kilku latach dzieciak mógł
już jeść, ale pamiętam, ze mama mówiła iz jest o niebo lepiej.
Jedyne co cię czeka to znalezienie przepisów na tanie dania bezglutenowe. Jest
tu sporo przepisów na rózne rzeczy, w tym na rózne słodkości.

Podrawiam

Kruffa




Temat: Moje ulubione dania, gdy jestem na diecie
Moje ulubione dania, gdy jestem na diecie
O, to są też moje ulubione dania, choć nie jestem na diecie ;)



Temat: fajne przepisy ???
super pomysł
zapełnijmy ten wątek
niskolarorycznymi , smacznymi i niedrogimi daniami :)

ja nie mam pomysłu na dania
a w diecie najważniejsze jest urozmaicenia




Temat: 15g mięska w 7 m.? ile dajecie swoim dzieciom?
15g mięska w 7 m.? ile dajecie swoim dzieciom?
No właśnie, ile tego mięska powinno być w codziennej diecie? Czy wiecie ile
mięsa zawierają gotowe dania w słoiczkach? Wyczytałam gdzieś, że powinno sie
dawać ok. 15 g codziennie. Co wiecie na ten temat?
Wiola



Temat: Wiem, jak schudnąć!!!
Kobiety, sceptycznie patrzace na diete bez chleba i ziemniakow (ale rowniez bez
wielu innych rzeczy, typu czekolada i ciastka)! nie wiem, na jakiej podstawie
mowicie i myslicie, ze to jest a. nieracjonalne b. trudne c. niedajace sie
utrzymac na dluzej (byc moze do konca zycia). I ze ktos tu gloduje. Na pewno
nie ja. Podam wam przykladowy jadlospis z dnia roboczego. Ok. 8.30 - filizanka
espresso plus kawalek bialego sera (poltlustego, jakies 7-8 dkg) z pokrojona
gruszka i polowa jogurtu naturalnego. Jak mam faze na slodycz, dodaje lyzeczke
konfitury czeresniowej (akurat taka teraz mam). Ok. 11.30 - druga kawa (musze)
plus lekka salatka (najchetniej na bazie pomidora). Ok. 15.00 - mieso plus
surowka (albo zupa). Ok. 18.30-19.00 kolacja - albo mieso plus warzywa, albo
zupa (jesli jadlam mieso na obiad) plus jakiej jarzyny. Czasami dochodza - jako
przekaska - lody, albo banan. Koncze dzien sokiem ze zmiksowanymi owocami - ok.
21.00. Pozno, ale ja tez dosc pozno chodze spac, rzadko przed polnoca i czesto
do tego pracuje.
Nie gloduje przy tym wcale. Nie mam zachcianek - typu jazda na czekoladki,
karton lodow etc. Jesli jestem zapraszana na obiady albo kolacje do knajp, a to
sie zdarza dosc czesto to po prostu zamawiam mniej szkodzace diecie dania,
proszac zeby nie podawali ziemniakow etc. Czesto zreszta mowie zapraszajacym
wprost, ze jestem na diecie, zeby nie namawiali mnie na deser. Czy kiedykolwiek
zjem jeszcze ciasto? albo czekolade? Oczywiscie ze tak. Ale po pierwsze -
dopiero jak zejde do rozmiaru ciuchow jaki sobie wyznaczylam, po drugie - na
specjalne okazje, po trzecie - bede to odpokutowywac ;-) To nie jest trudne,
ani skomplikowane, liczy sie wewnetrzne przekonanie, ze sie wytrwa plus jakas
wizja, po co sie to robi ;-)



Temat: Schudłam 20 kg z wagi 80 kg w 5 m-cy.
> Mam pytanie do wszystkich pań piejących peany na cześć diet
> niskokalorycznych.Czy zdajecie sobie sprawę z tego, że do końca życia musicie
> stosować się do tych drakońskich i głodowych diet bo w przeciwnym razie (
kiedy
>
> podniesiecie kaloryczność posiłków) waga zacznie rosnąć ?

Zdaję sobie sprawę, że gdybym zaczęła jeść jak kiedyś, tzn. KFC, Pizza Hut,
McDonalds, chińska kuchnia praktycznie na okągło, to znowu wyglądałabym jak
prosię. Natomiast od miesiąca nie jestem już na diecie, nie wiem, ile kalorii
jem, spożywam za to normalne posiłki złożone z zupy (w tym rosół), drugiego
dania (ziemniaki, surówka, np. schabowy) i deseru typu ciasto, konkretne
śniadania, czasami pizza na kolację i NIC nie drgnęło w górę, mam czasami skok
góra 2 kilo i spadek po paru dniach, bez żadnych wysiłków z mojej strony.
Wystarczy, że posiłki robię sobie sama, a nie żywię się w tych śmieciowych
restauracjach.

Przy okazji, bodajże to samo stwierdzenie (chodzi mi o stosowanie diety do
końca życia) słyszałam od zwolenników diety optymalnej, podobno ci, którzy z
niej zrezygnowali, musieli potem latać po lekarzach wszelkich możliwych
specjalności. Po zakończeniu mojej diety nic takiego u mnie nie wystąpiło.

> Ciekawa jestem, która z Was przyzna się do tej porażki. Wiem co mówię, bo w
> taki sam bzdurny sposób odchudzałam się przez 10 lat. W sumie straciłam coś
> około 100 kg. Nie jest problemem zrzucić wagę zwłszcza na głodowych
dietach.Na
> Diecie Cambridge zrzuciłam 20 kg. Ale co z tego kiedy zaczynając normalnie
jeść
>
> już od 1500 kcal od nowa waga szła w górę.

Popełniłaś wielką głupotę stosując głodowe diety, organizm odkłada wtedy
wszystko jak leci. Mi udało się tego uniknąć i sama widzisz, jaki piękny efekt.
20 kilo i bez jojo.

Teraz jem 2-3 razy dziennie 2000-
> 2500 kcal i nie tyję. Od 3 lat jak waga spadła tak ani drgnęła w górę. Ale
jem
> to co nie tuczy czyli dużo tłuszczu, troszkę białka i maleńko węglowodanów.
> Życzę powodzenia.Pozdrawiam Kotka.

No widzisz, a ja niczego sobie nie muszę odmawiać, jem i tłuszcze, i białka, i
węglowodany.



Temat: ilość białka
Poruszyła Pani bardzo ciekawe zagadnienie. Wokół zawartości białka w diecie
narosło wiele mitów. Ułożenie prawidłowej diety przypomina układanie puzzli.
Nie możemy skupić się tylko na jednym, czy dwóch składnikach, bo nasz organizm
potrzebuje każdego dnia wielu różnych składników odżywczych w odpowiednich
proporcjach. Zbyt wiele białka w diecie rzeczywiście niekorzystnie wpływa na
zdrowie (niepotrzebnie obciąża wątrobę i nerki, może być przyczyną
podwyższonego poziomu homocysteiny we krwi, co sprzyja rozwojowi miażdżycy), i
rzeczywiście w Polsce wiele osób je zbyt wiele produktów białkowych. W
racjonalnej diecie najwięcej kalorii (55-60% dziennego zapotrzebowania
kalorycznego) powinno pochodzić z węglowodanów (ale preferuje się węglowodany
złożone z dużą zawartością błonnika), z tłuszczu nie powinno pochodzić więcej,
niż 30% dziennego zapotrzebowania kalorycznego a z białka 10-15%. Oznacza to,
że przy średnim dziennym zapotrzebowaniu kobiety na energię, wynoszącym 2000
kcal, białka powinna ona zjadać 50-75g. W diecie mężczyzny, który potrzebuje
dziennie 3000 kcal białka powinno być 75-110g. Diety, które proponują dużo
większe ilości białka nie są zdrowe. Warto dodać, że zaleca się, aby produkty
będące źródłem białka a więc mięso, wędliny, produkty mleczne wybierać chude.
Pozwoli to zachować właściwe proporcje w zawartości w diecie poszczególnych
składników. W diecie odchudzającej ogranicza się węglowodany proste, czyli
cukier. Wbrew pozorom nie tyje się od pieczywa, czy kasz (czyli od węglowodanów
złożonych, jeśli są oczywiście zjadane w rozsądnych ilościach), ale od tłustych
dodatków do nich, od masła, tłustych serów, kiełbas, sosów. Dobrym pomysłem są
dania z umiarkowaną ilością mięsa, ale z dużym dodatkiem warzyw. Smacznego.



Temat: jak to sie zaczyna?
W moim przypadku droga do choroby i bulimii nie była długa.Zaczęłam odchudzać
się w listopadzie dokładnie 13listopada.Wtedy założyli mi net w domu i
siedziałam i szukałam diet.Znalazłam 13nastkę.Czytałam i czytałam o
dietach.Znalazłam forum necrosy.Tam były diety amerykańska itp.Wtedy tez nie
miałam zielonego pojęcia o diecie np.1000kalorii.Myślałam,że trzeba jeśc jakies
z góry ustalone dania.Zerwałam z chłopakiem i na Sylwestra chciałam ładnie
wyglądac bo wiedziłam,że będzie osoba która mi sie podoba.
Tak jak pisałam 13listopada 2002 zaczęłam ostro odchudzanie.Wytrzymałam 7 dni
na 13nastce,potem były diety: amerykańska,chemiczna kapuściana.Poczatki
anoreksji.Ciągłe diety od listopada,na święta małe odstępstwo od diet.Do
Sylwestra schudłam 10kg.Po Sylwestrze postanowiłam zdrowo sie odżywiać,miałam
faceta którego chciałam zdobyć.Wiedziałam już więcej o 1000kalorii więc
zaczęłam tą dietkę.Pojawiły sie problemy z okresem.Właściwie to problemy
pojawiły się już w grudniu z okresem,po miesiącu odchudzania.Myślałam,że jak
zaczne więcej jeśc to sam wróci.Zaczęłam coraz więcej jeść aż kiedyś
zauważyłam,że tyję i wtedy sie zaczęło- próby zwrócenia tego co zjem.Nie
wychodziło mi więc przestałam.Troche uspokoiłam się z dietami,zaczęłam
normalnie jeść.Po wakacjach zważyłam się i znowu się zaczęła mania odchudzania
po ok.3 miesiącach przerwy- 52kg.Wtedy zaczęło sie wymiotowanie.Przez ok.4
miesiące zwracałam wszystko co zjadłam.Osiagnełam wage 44kg/160cm.Przed
świętami Bożego Narodzenia opamiętałam się i zdałam sobie sprawę z tego co
robię.Minęło kolejne pół roku a ja nadal siedze w bagnie bulimii z wagą 52kg :-
(.Nawet dokładnie nie wiem kiedy przekroczyłam granice pomiędzy zwykłym
odchudzaniem a manią odchudzania.Granica jest dośc cienka i czasami można nie
wiedzieć,że to juz choroba.Teraz załuje tego calego odchudzania.Jak pomyślę,że
prawie rok rzygam to wolałabym ważyc to 61kg i byc szczęśliwą.Kiedys tak
było.Teraz myślę,że wyrzygałam całą swoja radość życia.



Temat: Mam małe pytanko o tę diete
Już odpowiadam :-)

Zapotrzebowanie kaloryczne możesz sprawdzić tutaj:

www.dieta.pl/index.php?p=demand&DemandID=1
Możesz tam też policzyć sobie BMI i różne inne przydatne rzeczy.
Znajdziesz tam też informacje o prawidłowej wadze dla Twojego wieku/wzrostu.

Co do zupek winiary... Ja omijam takie paskudztwa szerokim łukiem... Wiem, nie
każdy lubi gotować, ale takie dania w proszku są okropnie napakowane chemią, na
pewno nie jest to zbyt zdrowe. Mają dużo soli, a to może powodować zatrzymywanie
wody w organizmie - a nic tak nie frustruje człowieka na diecie, jak to, że nie
widzi spadku kilogramów... No i glutaminian sodu - ja mam po nim gwarantowaną
migrenę... Od czasu do czasu taka zupka nie zaszkodzi, ale lepiej, żeby to nie
była podstawa Twojego jadłospisu... Teraz w sezonie można w 5 minut przygotować
sałatkę z pomidorów, albo ogórków, albo po prostu wcinać takie warzywa bez
niczego - zdrowsze, smaczniejsze i mniej kaloryczne!

Jeszcze co do "zakazanych" produktów - teoretycznie nic nie jest zakazane - o
ile nie przekraczasz limitu kalorii. Ale oczywiste jest, że staramy się
wyeliminować produkty o dużej ilości kalorii - tłuszcze (zamiast śmietany -
jogurt, kanapki bez masła, smażenie na teflonowej patelni z minimalną ilością
oliwy), słodycze (jak masz ochotę na słodkie - to zjedz owoc - też jest słodki,
ale to nie sam cukier), alkohol (puste kalorie), zboża staram się jeść
pełnoziarniste - kalorii niby mają tyle samo, co biała mąka, ale więcej błonnika
i witamin. Jeżeli raz na jakiś czas zdarzy Ci się zjeść coś "zakazanego" - to
nie należy się załamywać, tylko np. więcej poćwiczyć.

Mam nadzieję, że trochę pomogłam.



Temat: Gospoda pod Kogutem
Gospoda pod Kogutem
knajpka na Freta jest niewielka, dwie male salki i kilka stolikow. Mimo
niekorzystnego dnia dla gastronomii jakim jest wg Niecha poniedzialek,
zajelismy ostatni wolny stolik, szykowano tez jakas pokazniejsza impreze, bo
na polaczone stoly wjezdzaly m.in. pieczone w calosci prosiaki (1 prosiak
400zl.).
Czekajac na zamowienie dostalismy gratisowy dzban smalcu + biale (szkoda, ze
ciemne) pieczywo. Do tego piwo (male od 3zl, duzy beczkowy Zywiec 6 zl.)
Ja zamowilam pierogi z kapusta i grzybami (7 pokaznych, pelnych farszu
pierogow) za 9 zl. Pierogi pyszne, polane skwarkami. Do tego surowka (3-5 zl.)
Przyjaciel zamowil kurczaka z grila (17zl.) opiekanymi kartoflami (3zl.) i
zestaw surowek (12zl). Porcje solidne, ja po pierogach i smalcu nie dalam
rady wiecej, a mialam chec na zurek w chlebie (ok.9 zl.), albo na rosol z
makaronem domowym (6zl.)i na deser (np. bita smietana albo lody z owocami ok.
6-9zl.)

Jesli kogos interesuja ceny, to w duzym skrocie:

przekaski zimne:
sledzie 6-8 zl
tatar 12zl
schaby i ryby w galarecie 12zl

przekaski gorace
bigos 8 zl
kaszanka z cebulka 6 zl
pyzy, kopytka, placki z jablkami 8zl
placki ziemniaczane 12zl

Zupy 6-9 (buliony, zurek, grochowa, barszcz z koldunami)

Dania z grilla
poledwica 21 zl
schab wieprz. 17zl

Dania glowne
prosie po polsku 40 zl
szaszlyk 20 zl
kotlety z roznych mies 17-20 zl
golonka 18 zl

Dodatki 3zl. (kasza, ziemniaki, frytki itd.)
Sosy 3zl.

Kawa, herbata 5-7zl

napoje zimne 3zl

wodka 6-8 zl.

W porze lunchowej sa zestawy obiadowe w cenie 12-14 zl.

Wnetrze w stylu mozna powiedziec pseudo 'mysliwskim': zielone sciany na nich
wiszace homota i skory z dzika, do tego kinkiety z innej epoki, drewniane
stoly, calosc troche ciezka, ale bylo kilku obcokrajowcow, wiec widac sie
podoba nie tylko miejscowym. Obsluga w sam raz, nie nachalna, pojawia sie
kiedy trzeba.

Bylam tam po raz pierwszy, mysle, ze nie ostatni.
Duzy plus za ceny, i spore porcje.
Osobom bedacym na diecie odradzam:)




Temat: ograniczenia żywieniowe a savoir vivre
ograniczenia żywieniowe a savoir vivre

Jestem chora na celiakię i w związku z tym muszę przestrzegać diety
bezglutenowej. Polega ona na całkowitym wykluczeniu glutenu - białka zawartego
w czterech podstawowych zbożach (żyto, pszenica, owies, jęczmień). Oczywiście
nie mogę jeść zwykłego pieczywa, ciast, pizzy, bułki tartej, piwa. Przy
niektórych pozornie niewinnych produktach jak ketchup, czekolada, lody muszę
zachować ostrożność i sprawdzić ich skład.
We własnym domu taka dieta nie jest specjalnie uciążliwa (aczkolwiek
oczywiście droższa), ale problemy zaczynają się po wyjściu z domu.

W trakcie mojego wyjazdu wakacyjnego do Rumunii starałam się jeść i zachowywać
jak najnormalniej - w tym trafiać do tych knajp, co moi towarzysze. I dopiero
tam dopytywać się kelnerów, co mogę zjeść. Ale ostatniego dnia mieliśmy
strasznie mało czasu na zjedzenie obiadu, a knajpka, gdzie weszliśmy okazała
się pizzerią (tylko pizze, spaghetti i lody). Ja krygowałam się, że wypiję
kawę, a potem zjem coś z suchej karmy w autokarze, ale naprawdę miałam ochotę
na porządny ciepły posiłek. Razem ze mną byli nie moi bliscy przyjaciele tylko
ludzie poznani na wakacjach, którzy słyszeli o mojej diecie, ale oczywiście
nie znali jej zbyt dobrze. Na szczęście byli tak mili, że poszliśmy do innej
restauracji, gdzie dostałam kurczaka z grilla i mamałygę.

Ale zaczęłam się zastanawiać, jak na dalszą metę powinnam sie zachowywać w
takich sytuacjach. Czy powinnam jednak siedzieć głodna nad kawą w pizzerii ?
Czy szukać sama innego jedzenia ? Czy skłonienie tych ludzi do zmiany lokalu
(na potencjalnie droższy) nie było nieuprzejme z mojej strony ?
Czy na eleganckim przyjęciu bezglutenowiec może dopytywać się (kelnera ?) o
skład potraw ? Czy bardziej wytwornie będzie poprzestać na wodzie mineralnej i
oliwkach ?
Czy w restauracji np. na jakimś business lunchu wypada absorbować czas i uwagę
kelnera przez dłuższą chwilę konieczną dla przedyskutowania menu ?
Czy wypada zadzwonić wcześniej np. przed weselem i oczekiwać dania
przygotowanego specjalnie dla nas ?

A jednocześnie - zastanawiam się co sv mówi o poście piątkowym, jaki
obowiązuje katolików. Czy odmawiając wprost wędliny na przyjęciu jestem
odbierana jak fanatyk religijny ?




Temat: Zalika w Kopenhadze :))))-dzień pierwszy
Dziwonia - dzień jedenasty :))))
dla mnie to już jednak trzeci raz :)
pierwszy raz było ok. 2,5 roku temu, potem drugi po 7 miesiącach (wbrew
zakazom, że można powtarzać dopiero po roku ;)
i teraz po dwóch latach...
jest ciężko, ale da się wytrzymać :)

przeczytałam cały wątek i parę rzeczy mnie zdziwiło:
1. czy można sobie zamiast befsztyku podawać zamiennie pierś kurczaka?
ja jem wołowe befsztyki, bo w moim "przepisie" nie było wariantu z kurczakiem
2. w dzień 4-ty i 11-ty jest wg mojego "przepisu" jogurt i mały kompot owocowy
na obiad (mieszam jogurt z brzoskwiniami z kompotu - pyszne:), a widzę, że Ty
Zaliko zjadasz surowy owoc - może to nie ma wiekszego znaczenia, ale takie
drobiazgi sie zdarzają.
3. co do przypraw, to znowu wg przepisu, który mam, wolno używać tylko sól i
pieprz.
4. nie wiem też, czy można tak sobie zmieniać dni, ale to juz kwestia
indywidualna - ważne że są widoczne efekty

ja ogólnie jestem zadowolona, czuję się trochę słaba (teraz pracuję, a dwa
pierwsze razy były w wakacje i na studiach - wiec było mniej wysiłku, teraz
też dodatkowo troche ćwiczę), ale też lżejsza, w pasie schudłam wizualnie, na
nogach też mniej tłuszczu :) -
no a jak sie zważę we wtorek, myślę że szalka pójdzie w dół
kończę dietę w niedzielę (nawet dobrze sie składa, że w tę sobotę będę nad
morzem - zjem sobie smażoną rybkę - mam tylko nadzieję, że tłuszczu w niej nie
będzie za dużo, jak to w smażalniach)

co dalej? na pewno mniej jedzenia, poranna jazda na rolkach (dla wymodelowania
nóg, które niestety tyją najszybciej), posiłki najpóżniej do 20.00 - czyli
generalnie zmiana złych nawyków żywieniowych
właśnie wyszukuję przepisy na lekkie, smaczne i szybkie dania obiadowe.
chyba nie przejdę jednak na żadną konkretną dietę, bo mam już troche dość
jedzenia wg. listy, ale na pewno będę walczyć z nagłymi zachciankami na coś
słodkiego zwłaszcza
pozdrawiam wszystkich na diecie i nie tylko, dziwo



Temat: czerwiec 2004 - czekam na Was!
W nocy nie odbijam dzidziusia.Też karmię na leżąco i staram sobie jak
najbardziej ułatwić życie.Jak mała uśnie po jedzeniu to ja też, albo przytulam
sie do niej i śpię, albo odwracam się na drugi bok.Żadnej mojej dziewczynki nie
nosiłam w nocy, żeby jej się odbiło.No chyba, że była jakaś potrzeba typu kolka
lub inna przykrość.

Od kilku dni jestem bez mleka (tzn na diecie bezmlecznej).Buźka Sary bardzo się
poprawiła, chociaż chcę mieć nadzieję,ze to kwestia przypadku, że akurat teraz
krostki zniknęły.Koleżanka, która dwa dni temu zerknęła na Sarę od razu
stwierdziła, że to potówki a nie jakaś tam skaza.Cóż jutro wypiję sobie
szklanke mleka i poczekam, czy coś się stanie.Prawdę powiedziawszy bardzo lubię
nabiał i nie wyobrażam sobie żebym miała się z nim na serio pożegnać...

Swoją drogą ciekawi mnie jak radzicie sobie z gotowaniem.Czy gotujecie na dwa
garnki, czy tez mąż je to co wy (te marchewki i gotowane mięska )).A może ktoś
wam pomaga z gotowaniem i innymi pracami domowymi np. mama czy teściowa?
Cóż ja radzę sobie zupełnie sama, przy pomocy męża oczywiście, ale on już od
ponad dwóch tygodni w pracy więc ja z moimi trzema dziewczynami sama na placu
boju.No i gotuje czasami dwie wersje obiadowe.A czasami nawet trzy, bo moje
córy mają nieco inne upodobania kulinarne...Fakt, że najbardziej lubia proste
dania (typu makaron z jogurtem i owocami- każda z innymi ), ale tego dania nie
ruszy mój mąż, no i ja mimo duzych chęci nie bardzo mogę sobie na nie pozwolić
(chociaz makaron z jagodami zajadam, choc ostatnio bez jogurtu )
Sama nie wiem jak sobie radzę, ale na pewno dużo lepiej niz przy pierwszym
dziecku, nawet lepiej jak miałam dwójeczke.Jakoś starcza mi czasu na spacery (
w kierunku placów zabaw), poczytanie gazety czy książki (podczas karmienia) no
i jakoś póki co z tym gotowaniem sobie radzę.Faktem jest, że Sarunia jest na
prawdę stosunkowo spokojnym dzieckiem, mimo że już zaczął się okres kolek i
dłuższych czuwań.Boję się, zeby później ta moja mała się nie rozpędziła z
humorkami dzidzusiowymi...



Temat: zdrowe odżywianie
hej hej hej :)
wiecie ile ja mam przemyslen i postanowien na temat tego stylu bycia zwanego
dsb! :D szok, dawno sie w nic tak nie angazowalam :)
no wiec paroma sie podziele:
- zamierzam zywic sie wg indeksu glikemicznego, gdzies juz nawet znalazlam, jak
wylicza sie go dla bardziej skomplikowanych dan, wiec bedzie ok. chce
koncentrowac sie w swojej diecie na tym, czego index nie przekracza 50,
ewentualnie 60. zrobie sobie taka liste i bedzie ok
- problem ze slodyczami jak na razie sam mi sie rozwiazal, lecz przyznam, ze
troszke sie boje, co bedzie, gdy skosztuje tych smakolykow. ale moze nie bedzie
zle. na razie jem po 3 cukierki orbit dziennie i to mi wystarcza. aha i jescze
grzesze na codzien, poniewaz na sniadanie jadam serki homogenizowane 3,5%
tluszczu o smakach owocowych. jednak jak widac w lusterku nie ejst to grzech
smiertelny, chudne :) postanowilam w zwiazku z tym, ze po zakonczeniu pierszej
fazy (czyli dzis po polnocy :D) nadal bede kultywowac tradycje serka homo na
sniadanie, bo to w duzje mierze rozwiaze moje zapotrzebowanie na slodkie. i nie
widze potrzeby konczenia kiedykolwiek fazy II wiec producent moich serkow ma we
mnie stala klientke do konca zycia ;)
- co do obiadkow musze poszperac troche po necie, bo ryb za bardzo nie umiem
przyrzadzac, wiec jem albo leczo, albo parowki, albo jakas zupke warzywna, albo
kotlecik z piersi, ale ile mozna... w sumie w II fazie dojdzie mi i soja, i
ryz, i maka razowa, i makaronik al dente raz w czas ale to troche malo, jak na
menu na cale zycie i to jeszcze z uwzglednieniem potrzeb zywienioych mojego
mezczyzny. postanowilam calkowicie zrezygnowac z ziemniakow, bo w sumie po co
mi one? frytki w McDonaldzie i taj przestaly mi smakowac, pieczonych na blasze
nie lubie, a takie z tluszczu... brr... sadze, ze do zup bez ziemniakow sie
przyzwyczai, a na drugie dania on moze jesc ziemniaki - ja nie :)
- nie zamierzam sie zagladzac ani poscic przez caly czas. beda urodziny, beda
swieta - bedzie zarcie!!! tylko potem 3 dni pierwszej fazy, to przeciez zaden
wysilek jesli wytrzymalo sie 2 tygodnie i znow bedzie cuuuud.
bo wiecie, moja przyjaciolka miala bulimie i anoreksje, teraz ma sie lepiej...
i ja nigdy nie rozumialam, dlaczego ona tak kocha zakupy, od kiedy schudla.
teraz juz wiem! jak pomysle, ze przez cale zycie moge byc zadowolona z tego,
jak wygladam, to uwazam, ze warte jest to odrobiny wyrzeczen. ciekawa tylko
jestem, po jakim czasie znudzi mi sie salatka z tunczyka, nadziewane jajka i
tosty z dozwolonego chlebka z serem i szynka :) no i za muesli bede tesknic
(choc nie zwyklam jesc czesto, to juz tesknie)



Temat: Menu dla 5 miesięczniaka.
Czesc,
ja zaczelam dawac inne pokarmy Adasiowi od 5 miesiaca od jabuszka (sok a potem
mus)a nastepnie marchewki. Jabuszko bylo "domowe" a potem ze sloiczka, podobnie
jak marchewka. Gdy zobaczylam, ze Maluch nie ma problemu z trawieniem jablka i
marchewki zaczelam sama gotowac mu zupki marchew-ziemniak (najpierw byl
oczywiscie ziemniak solo), potem marchew-ziemniak-pietruszka (troszke) a w
koncu marchew-ziemniak-pietruszka-seler (znow tylko troche). Gdy to wszystko
juz ladnie jadl i bez problemow wlaczylam sloiczki. Dlaczego dopiero wtedy ? Bo
producenci "obiadkow" dodaja do sloiczkow rowniez kleik ryzowy, jakies tam soki
winogronowe, oliwy z oliwek itd itp. Zawsze wiec czytam dokladnie sklad zupki.
Teraz Adas (ponad 6mies) je rowniez brokuly, czarne jagody, kalafiora, zupke
porowa. Zaczynam wprowadzac zupke z krolikiem i z kurczakiem.
Moze wkrotce pojawi sie w jego diecie rowniez indyk i jagniecina.
Dania "miesne" to wylacznie gotowe zupki bo nie chce mi sie odmierzac mieska na
ilosc wywaru z warzyw (i warzyw).
Adas je glownie sloiczki bobovity a to dlatego, ze ma skaze bialkowa a gerber
ma w wielu zupkach mleko w proszku lub maslo. Kiedys dzieki Babci zjadl
jarzynowa gerbera i pochorowal sie po mleku w proszku. I tak pokazal Babci sam,
ze uwazanie na diete to nie nasze "wymysly".
Poniewaz wrocilam do pracy (stad wprowadzanie dodatkowych pokarmow od 5
miesiaca) Maluch je tez kleiki ryzowy, ryzowo-malinowy i ryzowo-bananowy na
mleku mamy
Adas je z lyzeczki (nie lubi butelki), pije czesto z kubeczka z dziobkiem
(wylewajac polowe zawartosci na siebie). Co do ilosci to zjada 1 zupke, 1
deserek i 1 kleik dziennie. A potem juz tylko big cyc.
Generalnie Maluch jest wszystkozerny. Dotychczas odmowil kategorycznie tylko
jedzenia dyni.
To moze ja juz skoncze bo sie strasznie rozpisalam.
Powodzenia
pzdr
mama_adasia



Temat: trudna polemika z optymalnymi
nie moge sie powstrzymac...
mlodziez.optymalni.one.pl/?strona=artykuly&action=pokaz_artykul&nr=112

Jak zachować się na "nieoptymalnej" imprezie?

Pytanie to z pewnością nurtuje wielu zarówno początkujących jak i średnio-zaawansowanych optymalnych. Temat ten został poruszony podczas wspólnej pogadanki na spotkaniu młodzieży optymalnej w Sasance (29-31 sierpnia 2003). Poniżej znajduje się lista pomysłów, jakie nam przyszły do głowy.

1. Po prostu zjeść to, co nam zaserwują, w końcu jakoś to chyba przeżyjemy.

2. Symulujemy zatrucie - wtedy nas do jedzenia raczej nikt nie zmusi... ale z drugiej strony nie można się powtarzać tego numeru w tym samym gronie za często ;)

3. Mówimy, że "odchudzamy się" i nie możemy nic jeść... sporo takich osób (szczególnie wśród dziewczyn), więc z pewnością nie podpadniemy.

4. Powiedzieć wprost "jestem na DO i takich rzeczy nie jadam" - może budzić kontrowersje w środowisku, ale skuteczne. Szczególnie dla osób mających duże przebicie lub tolerancyjne towarzystwo.

5. Wybieramy produkty dla nas "jadalne" - za wiele rzeczy będzie trzeba "podziękować", ale jednak coś zawsze powinno się znaleźć, czym się pożywimy, a przynajmniej nie będziemy wzbudzać zainteresowania naszym zachowaniem.

6. Przynosimy ze sobą własny prowiant i jemy to, co sobie przygotowaliśmy. Nie zawsze może to "przejść", ze względu na pewną izolację od reszty - ale czemu nie spróbować i tak ;)

7. Pijemy tylko wodę mineralną, a z reszty "smakołyków" rezygnujemy.

8. Przekonujemy, iż mamy problemy z cerą i nie możemy jeść rzeczy, które nam zaserwowano.

9. Nakładamy sobie na talerz, skubniemy troszkę i resztę zostawiamy... byleby gospodarze się nie przejęli, że nam nie smakowało ;)

10. Ładnie dziękujemy za przygotowane jedzenie, ale "jesteśmy po posiłku" i nie ciężko będzie nam coś jeszcze zjeść - nie lubimy się objadać ;)

11. Nakładamy jedzienie i "rozdrabniamy", tak żeby wyglądało, że coś zjedliśmy.

12. Idziemy na przyjęcie/imprezę z osobą nieoptymalną, z którą to będziemy "dzielić" talerz - w praktyce sprowadza się to do tego, że osoba ta wszystko za nas zje - taki śmietniczek ;)

13. Zabrać orzeszki na imprezę - nie podpada chyba w żadnym środowisku, a my będziemy mieli co jeść.

14. Przygotowujemy dania optymalne i bierzemy ze sobą, aby poczęstować innych. Sami oczywiście przy tej okazji też mamy co jeść, a potrawami tymi z reguły wiele osób się zachwyca i bardzo im smakują.

15. Tłumaczymy, że jesteśmy na specyficznej diecie "bez produktów skrobiowych", co wyklucza sporą część "niejadalnych" dla nas potraw.



Temat: "Rozwój duchowy"?

Gość portalu: az napisał(a):

> > Niezabijanie stoi moralnie wyzej od zabijania
>
> Zgoda.
>
> Życie stoi wyżej od śmierci. Przynajmniej dla mnie. Zwłaszcza moje życie.
> Dlatego akceptuję zabijanie zwierząt. Chcę żyć. A aby żyć muszę odżywiać się.
> Człowiek jest wszystkożerny. Przejście wszystkich na wegetarianizm nie
> przekonuje mnie. Wydaje mi się to szkodliwe z punktu widzenia przyszłych
losów
> gatunku ludzkiego. Nie potrafię podać tu konkretów. To jedynie przeczucie.
> Sceptycyzm wobec sztuczności działań zalecających wegę.
>
> Nie chcę też roztrząsać dylematu - jedna krowa, hektar zboża. Gdzie więcej
jest
>
> życia, gdzie więcej cierpienia przy zabijaniu?

Czesc Azie, milo mi, ze sie odzywasz...

W mojej rodzinie jest kupa ludzi wegetarianskich...
Najstarsza ma 24 lata i ngdy nie jadla miesa...
nastepnie to 16-scie 15-cie i 10 lat, dzieci na diecie bezmiesnej...starsi
przeszli na wegetarianizm w roznym okresie, najstarsza seniorka ma 81 lat,
miesa nie je od 7 lat lub cos kolo tego...
Wszyscy sa w znakomitym zdrowiu, dzieci rozwijaja sie swietnie, w ogole nie
choruja, zadnych przyziebien , alergii, astm itp. Mlodziez uprawia sporty;
narciarstwo, jezdziectwo, plywanie , rowery. Starsi, glownie narciarstwo,
wedrowki piesze i rowerowe.Mlodsze dzieci pracuja spolecznie na rzecz zwierzat
i ekologii, ta 10-letnia nalezy do miedzynarodowego klubu: "Dzieci na rzecz
zwierzat". Chce zostac ekologiem, chronic chce przede wszystkim rafy koralowe,
jestesmy milosnikami raf, a one sa bardzo zagrozone. A teraz cikawostka -
latajc samolotami zamawiamy dania wegetarianskie...hihi i dostajemy posilek
jako pierwsi, najsmieszniej jest w LOT-cie, ludzie sa poruszeni, co to za
panstwo jedzie, ze dostaje zarcie bez kolejki...
Czlowiek nie musi jesc miesa, aby zyc, to jest mit. Od miesa organizm uzaleznia
sie tak jak od uzywek, dlatego niektorym ciezko jest rzucic miech(o)em..hihi



Temat: keczup do wszystkiego
.. magiczne słowo
> "Americans will eat garbage provided you sprinkle it liberally with ketchup."
> Henry Miller

taa..
i pod warunkiem, że na opakowaniu żarcia
widnieć będzie magiczne słowo 'light'.
Wtedy taki przeciętny uesejczyk jest w stanie zjeść wszystko.
"Light or life" można powiedzieć.. ;-))

No bo co z tego, że się wtrząchnie
za jednym posiedzeniem,
ot, na taki niewinny podwieczorek,
2-litrowe opakowanie lodów?
Przecież 'lightowe' były..

Ech..
inny przykład (że Amerykańcom da się wcisnąć wszystko,
byle przekonać ich o tym, że jedzona przez nich potrawa
jest niesamowicie zdrowa, lightowa czy jaka tam jeszcze..):

"(...) Pamiętam też grupę amerykańskich turystów,
którzy po zapoznaniu się z menu specjalnie dla nich
przygotowanym na ten wieczór, składającym się głównie
z najlepszych, a co za tym idzie najtłustszych części
wieprza przyrządzanych na różne sposoby, że nie wspomnę
o szmalcu podawanym u nas z pajdami wiejskiego chleba
od zawsze, wyartukuowali prośbę pod naszym adresem (...)
podania im strawy z gatunku 'light'.

W pierwszym odruchu chciałem ich odesłać do któregoś
z licznych w Krakowie barów sałatkowych (...),
ale wypróbowałem drugą metodę, stwierdzając,
że proponowane dania są lekkimi i zdrowymi, bo
(...) sporządzone ze świni poddanej wielomiesięcznej
diecie makrelowej. Tak więc skład chemiczny tego produktu
jest zbliżony do tłuszczu makreli, który jak powszechnie
wiadomo, rozpuszcza negatywną dla organizmu tzw.
frakcję złych tłuszczów.

I co najdziwniejsze, nasi nowi amerykańscy przyjaciele
z entuzjazmem wchłonęli wszysykie przyrządzone przez nas specjały,
zaś błogostan malujący się na ich obliczach był wyrazem
ich pełnej akceptacji."
/KUCHNIA, nr 8/04, felieton Jana Kościuszki, str. 82/

Nie twierdzę, że tzw. chłopskie jadło (serwowane przez Kościuszkę w sieci jego
knajp, nomen omen, 'Chłopskie Jadło') jest złe.
Tyle, że powyższe przekłamanie udowadnia, że Amerykanin naprawdę może zjeść
cokolwiek, byle odpowiednio było opakowane, oznakowane albo posiadało co
najmniej tak bogatą historię, jaką swoim klientom zaserwował Kościuszko..




Temat: Totalny dół - jestem bliska odstawienia
Nie odstawiaj!!! Twój synek jeszcze gorzej zniesie alergię jeśli go ostawisz:
*stres sprawi pogorszenie stanu zapalnego skóry.
*odbierzesz mu cenne przeciwciała, dzięki którym alergia jst łagodniejsza.
Doskonale Cię rozumiem. Mój synek też ma alergię pokarmową, w dodatku ma
Candidę, więc jesteśmy na diecie przeciwgrzybicznej. Robiliście testy?
Biorezonans? Robiliście badania na pasożyty? Bardzo często to one odpowiadają za
wysypki i świąd skóry? Jak leczysz synka? Czasem coś co go nie uczulało dwa
miesiące temu, będzie go uczulać teraz. Pyli brzoza, która wchodzi w reakcje
krzyżowe z pokarmami: jabłkiem (surowym, po ugotowaniu lub upieczeniu traci
właściwości alergenne), marchewką, selerem, orzechami, owocami z rodziny
różyczkowatych (malina, śliwka, truskawka, wiśnia, gruszka), curry, pieprz,
kminek...
www.atopowe-zapalenie.pl/atopedia/Alergeny_krzy%C5%BCowe
Nie musi się pojawić katar i kaszel tylko reakcją alergiczną może być wysypka,
świąd i bóle brzuszka.
Ja też czasem mam dość tej głodówki. Marzę o totalnej wyżerce prze telewizorem
i staje na rzęsach, żeby coś ugotować dobrego i ciekawego. A dla alergika
trzeba gotować ciepłe posiłki. Zapomnij o kaszkach i słoiczkach! Takie dania
wychładzają organizm, a alergika trzeba rozgrzewać od wewnątrz. Wyziębione
organy, źle pracują i nie chronią maluszka przed alergiami i chorobami. Stosuj
do potraw tymianek, imbir, kurkumę, trochę czosnku. Żadnej surowizny i zimnego
jedzenia!!! Gotuj kasze gryczaną i jaglaną. Zaserwuj swojemu synkowi rosół
wołowy z kaszką kukurydzianą i kluseczkami lanymi. żadnego kurczaka tylko mięsa
ocieplające: indyk, wołowina, cielęcina, a najlepiej jagnięcina i baranina. Jak
gotujesz jabłuszko to dodaj cynamon i szczyptę imbiru... Pycha Nie odstawiaj
od piersi jedz dużo ciepłych potraw i nie wiń się za te małe grzeszki
jedzeniowe. Ja też czasem podskubię gorzką czekoladę




Strona 2 z 2 • Znaleziono 170 wyników • 1, 2