They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

Czytasz posty wyszukane dla hasła: darmową Szkoła na akordeon





Temat: Cafe Kultura - koncert - 23.07.2009r.
Cafe Kultura - koncert - 23.07.2009r.
koncert TANGO CANCION
23.07.2009 - czwartek
godzina 20:00
Cafe Kultura
ul. Wojska Polskiego 139
86-100 Swiecie
Osrodek Kultury, Sportu i Rekreacji

Zespół TANGO CANCION istnieje od 2004 roku. Inspiracją do jego powstania
były tanga Carlosa Gardela, Astora Piazzolli oraz interpretacje ich w
wykonaniu Marcelo Alvareza - jednego z dziesięciu najlepiej śpiewających
tenorów muzyki operowej.Dopełnienia dodaje Nestor Marconi, jeden z
najwybitniejszych argentyńskich bandoneonistów.

O muzykach:

Marcin Naruszewicz - tenor - solista "Opery Nova" w Bydgoszczy
Rafał Tworek - pianista, akompaniator, wykładowca Akademii Muzycznej w
Bydgoszczy
Rafał Chmiel - akordeonista - nauczyciel klasy akordeonu Szkoły
Muzycznej Yamaha
Maciej Młóciński - kontrabasista - Polska Filharmonia Sinfonia Baltica w
Słupsku
W programie znajdują się utwory kompozytorów:
Carlosa Gardela, Matosa Rodrigueza, Astora Piazzolli. Repertuar obejmuje
różne style tanga:
tango cancion
tango
tango vals
tango milonga
Dzięki temu możliwe jest przedstawienie historii muzyki tangowej i
ukazanie etapów ewolucji tanga.
Skład zespołu:
Marcin Naruszewicz - śpiew,trąbka
Rafał Tworek - fortepian
Rafał Chmiel - akordeon guzikowy
Maciej Młóciński - kontrabas

www.tango.bydgoszcz.pl/



Temat: Jakich błędów nie popełnić na starcie szkoły?
Oczywiscie wyrabianie nawyków to ważna rzecz. I czasem trzeba
pokazać dziecku jak coś się robi. Ja mówie dziecku, ze ma odrobić
lekcje czy przećwiczyć grę na akordeonie (szkoła muzyczna) i
wysłuchuję od nauczycieli, ze coś tam nie tak, a raz na kilka dni
zaglądam do zeszytów, żeby zobaczyć co jest grane, ale nie pomagam w
lekcjach. Chyba ze mnie poprosi o wytłumaczenie czegoś. Natomiast
poza szkolnymi rzeczami bardzio dużo rozmawiamy i czytamy na rózne
temety. Czasami nie nadążam za jego rozwojem. Już teraz w II klasie
jest wiele pytań na które nie potrafie mu odpowiedzieć, choćby z
dziedziny motoryzacji. I wiele pomysłow realizuje samodzielnie.
Rozwinał sie, a rok temu płakałam z nim nad lekcjami o godz 21.
Dopiero gdy zostawiłam szkołe jemu rozwin,ał się.
Ja zreszta mam tez takie doświadczenia jako nauczycielka. Przyszedł
do mnie kiedyś chłopak z pytaniem nt. prezentacji. Od razu
wyskoczyłam ze swoja wizją, ale on się ze mną pokłócił ze jego
lepsza. Dopiero gdy się zamknęłam i posłuchałam, zrozumiałm, ze jego
pomysł był znakomity. Ale to był chłopak któremu nikt nie podciął
skrzydeł ucząc go że sa,m nie potrafi.






Temat: ilość czy jakość
ilość czy jakość
Witam serdecznie, mam dwójkę dzieci, syn 7 lat zaczął w tym roku
naukę gry na akordeonie w szkole muz. I stopnia. Tak się składa, że
ja również grałam jako dziecko - na fortepianie. Obserwuję więc z
radością, jak syn chodzi na lekcje, ćwiczy... ale mam też
wątpliwości. Chodzi o nauczyciela. Pomijając już to, że jest dość
surowy i b.wymagający mam wrażenie że strasznie "pędzi" z
materiałem. Syn ledwo nauczy się grać jedno ćwiczenie to już zaczyna
następne. Mam wrażenie, że to wszystko jest robione "po łebkach",
byle do przodu. Widzę np., że syn jeszcze nie czuje się pewnie w
jakimś ćwiczeniu, ale uda się mu zagrać na lekji nie popełniając 2
błędów i już ćwiczenie jest zaliczane, odhaczone, i przechodzą do
następnego. Ja pamiętam lekcje zupełnie inaczej: zaczynało się od
wolnego tempa, potem szybciej, z dynamiką i na końcu "szlifowanie'.
Może to tylko w pierwszej klasie tak jest a później nauczyciel
będzie zwracał większą uwagę na jakość wykonania a nie na ilość...
Przecież nie chodzi o to, żeby grać głośno bez pomyłek, dochodzi
jeszcze to "coś" - dynamika, ładne wykończenie fraz, itp. Jak jest
wasza opinia na ten temat?



Temat: SZKOŁA MUZYCZNA - REJESTRACJA STOWARZYSZENIA
Szkoła działa dwutorowo.
Po pierwsze jako szkoła "dzienna". Normalna podstawówka i gimnazjum +przedmioty
muzyczne. Co roku w maju odbywają się egzaminy do szkoły sprawdzające
predyspozycje muzyczne - słuch, poczucie rytmu (zaśpiewanie piosenki,
rozpoznawanie czy dźwięk był niższy, czy wyższy, wyklaskanie rytmu itp). Dla
kandydatów do pierwszych klas organizowane są wiosną zajęcia przygotowujące do
egzaminów (w soboty). W tym roku taka muzyczna "zerówka" być może wystartuje
wcześniej. O przyjęciu do szkoły decyduje liczba punktów wśród kandydatów na
dany instrument.
Po drugie jako "popołudniówka". Egzamin jak wyżej. Dzieci zdające do
popołudniówki mogą być starsze, tzn. uczeń pierwszej klasy w popołudniówce może
być w normalnej szkole np. uczniem 3 klasy.
Co do finansów. Szkoła wypożycza uczniom to, co posiada. Naukę gry na
skrzypcach w zakresie podstawówki dawało się dotychczas przejść bez posiadania
własnego instrumentu (szkoła wypożycza skrzypce 1/8, 1/4 1/2 i nie ma skrzypiec
pełnych). To samo dotyczy chyba wiolonczeli. Jest duży problem z fletami. Nie
wiem, jak z akordeonem. Jeżeli chodzi o fortepian, to po zdaniu przez dziecko
egzaminu i przyjęciu do szkoły rodzice muszą mu zapewnić w domu pianino.
( Używane można kupić za rozsądne pieniądze). Nie da się go zastąpic żadnym
keybordem.
Tyle w dużym skrócie. Bardziej szczegółowe informacje mozna uzyskać w
sekretariacie szkoły na Waryńskiego.
Pozdrawiam.



Temat: Od kiedy?
Do szkoły muzycznej ogólnokształcącej przyjmuje się siedmiolatków, jak do
zwykłej szkoły, chyba że dziecko ma zgodę poradni psych.-zaw. na wcześniejsze
rozpoczęcie nauki. Sześciolatek może "legalnie" przystąpić do egzaminów w
szkole muzycznej popołudniowej. W szkole mojej młodszej córki najwybitniejsza
była właśnie taka najmłodsza dziewczynka.

Najwięcej kandydatów zwykle jest na fortepian, w drugiej kolejności skrzypce.
Można wybrać jeszcze wiolonczelę albo akordeon. Niektórym bardzo zdolnym
dzieciom, dla których zabrakło miejsca na najbardziej "oblegane" instrumenty,
proponuje się grę na tych mniej obleganych.

Na początku nauki można wypożyczyć instrument w szkole, zwykle taki "mniejszy".
Oprócz fortepianu/pianina oczywiście, bo ten każde dziecko musi mieć w domu.
Od czwartej klasy wszystkie "smyczki" mają obowiązkowy fortepian.
Stąd opinia, że "jeśli umiesz grać na skrzypcach, to na wszystkim umiesz".
Pianiści też mogą wybrać sobie coś dodatkowego, np. gitarę, ale nie muszą.

Po szóstej klasie, czyli po ukończeniu szkoły podstawowej, wybiera się
ostateczny, docelowy instrument; wielu skrzypków wybiera altówkę lub kontrabas,
wielu pianistów - perkusję lub instrumenty "dmuchane", jak flet, waltornię
etc. No i jest jeszcze wokal i rytmika.

Jeśli chce się być zawodowym muzykiem, najbezpieczniej wybrać instrument
orkiestrowy, bo wtedy najłatwiej o pracę.
Najtrudniej wybić się pianistom.
Tak czy owak jak na razie to prawie wszyscy znajomi młodzi muzycy grają na
Zachodzie...




Temat: Akordeon dla dziecka kupię!!!!!
Temat akordeonu leży i kwiczy. (
Okazało się to o wiele trudniejsze, niż sądziłam. Takich akordeonów
jaki wymarzył sobie nauczyciel Antosia po prostu nie ma na polskim
rynku. Są takie małe, ale klawiszowe, a to ma być guzikówka. W
szkole jest jeden za 11 000 zł i wszyscy się nad nim trzęsą. Trudno
się dziwić, za taką kasę!W każdym razie nauczyciel powiedział, że do
czasu zakupu akordeonu, Antoś będzie ćwiczył na szkolnym w szkole, a
nie w domu. Ma to swoje dobre strony, bo to nie ja będę musiała go
gonić do ćwiczeń. )




Temat: Dobry akordeonista
Witam, co prawda w Zespole gram tylko do końca roku, ale teraz prowadzę imprezy
jako wodzirej prezenter. Gram oczywiście na akordeonie i podejmę każde wyzwanie
jeśli chodzi o ten instrument. Jestem na V roku na Wydziale Artystycznym gdzie
gram na akordeonie oraz 5 letni staż w Zespole Tańca Ludowego UMCS - oczywiście
akordeon. No i pierwszy stopień szkoły muzycznej również na akordeonie. Gram
wszystko co goście śpiewają i co znają nie stanowi dla mnie problemu granie
melodii ze słuchu czy nut. Posiadam baaardzo szeroki repertuar muzyki
biesiadnej i ludowej granej w każdym regionie Polski. Wiecej na
www.djmess.ovh.org Pozdrawiam



Temat: Akordeon dla dziecka kupię!!!!!
Kasiu, tak sobie wlasnie pomyslalam... w jednym sklepie maja mi
poszukac dokladnie kto takie akordeony robi i ile kosztuja,
zamowienie jest mozliwe tylko z przedplata, bo jest to tak nietypowy
instrument, ze szanse na jego sprzedanie sa praktycznie zerowe,
ale... NA uzywany prawdopodobnie w Wiatrakowie nie ma szans (5-
rzedowe to przynajmniej 96 basow). Na nowy wiem, ze was nie stac,
ale moze by sie jakos ze szkola dogadac? Moze by to jakos wspolnie
kupic, wy zaplaciccie czesc i Antos bedzie mogl zabierac instrument
do domu, a w dni, gdy bedzie mial lekcje, beda mogly na nim tez inne
dzieci cwiczyc, no a jak zmieni na wiekszy, to instrumentzostanie da
szkoly. Nie wiem, czy rozumiesz o co mi chodzi. Tzn szkola kupuje
instrument, a wy placicie czesc za wypozyczenie na pierwsze lata.
Moze to by przeszlo? W dodatku jako instrument na szkole z cena
pewnie dalo by sie cos pokombinowac. Mecz ich, dyrektora ponaciskaj,
bo troche dziwne mi sie wydaje, ze nauczyciel moze takie zadania
stawiac, zwlaszcza, jak instrumentow rzeczywiscie nawet nie ma gdzie
kupic.



Temat: Akordeon??
Hej
Moje dziecko gra na akordeonie drugi rok. Uczy się chętnie, granie uwielbia pod
warunkiem, że wszystko wychodzi jej dokładnie tak, jak chce . Wydaje mi się,
że na akordeon i w ogóle na określone instrumenty jest po prostu moda. I o ile
skrzypce i fortepian będą modne raczej zawsze, to z akordeonem jest trochę
inaczej. Kiedy byłam w podstawówce, w mojej szkole muzycznie na akordeonie
uczyła się naprawdę spora grupa dzieci. W tej chwili uczą się 4 osoby! A to
instrument, który zawsze na siebie "zarobi" tzn. zastępuje mówiąc potocznie
orkiestrę i jest naprawdę przepiękny. Dodam, że moje dziecko jest niewielkich
rozmawiów jak na 10 latkę a mimo to radzi sobie znakomicie. Serdecznie go
polecam innym dzieciom.



Temat: Maturalny cyrk !!!!!!!
Wydaje mi się,że na Jaracza nie chodził do szkoły muzycznej ale do szkoły przy ulicy Gdańskiej. W
mojej rodzinie tylko ja nie jestem związany z muzyką.Moja żona chirurg ma muzyczną maturę,również
jej brat lekarz a drugi brat zregynował po 2 latach studiów na AM w Warszawie.Jego żona rownież
muzyk prowadzi prywatną szkołę muzyczną dla dzieci w jednym miasteczku pod Łodzią.Moja córka
chodzi do ogniska muzycznego.Dziadek żony był organistą, po nim schedę przejął jego syn czyli
wujek mojej żony.Moja teściowa farmaceutka aktywnie śpiewa w dwóch chórach. Byłem ostanio
na koncercie w jednej ze szkół II stopnia i jednym z koncertujących na akordeonie był student II roku
AM w Warszawie i uczeń IV klasy szkoły muzycznej II stopnia.Dla mnie jest to kompletna paranoja.
To taki wątek łączący się z tematem matury.



Temat: zmiana szkoly czy zmiana klasy?
Moje dziecko też nie dostało dyplomu. I jeszcze kilkoro innych. Wiem
z własnego doświadczenia,że tzw. grzeczne dzieci i prymusi w szkole
podstawowej, czesto nie najlepiej radza sobie w szkole średniej i na
studiach. Dlatego nie mam nic przeciwko temu, że moj syn ma ocene
opisową jaką ma. Poza tym zauważyłam, ze ocena ta w I klasie
bardziej charakteryzuje charakter dziecka niż jego postępy w nauce.
Moje dziecko bazgrze jak kura pazurem, ale za to świetnie liczy. Nie
cierpi rysowania kredką, ale robi piękne auta z tektury, o czym
szkole nie wiadomo; zamyśla się podczas zadań, które go nudzą, ale
za to pieknie gra na akordeonie; słabo biega, ale super jeżdzi na
rowerze. Jestem dumna ze swojego synka i nie dam mu poznać że w
byciu trusią jest gorszy od innych przenoszac go do innej klasy w
której bedzie ulubieńcem Pani, a za 3 lata pogubi się w innej
relacji.



Temat: Szkoła muzyczna?
rosanna napisała:

> Mam pytanie. Czy w przypadku mojej corki nie jest za pozno na szkole
muzyczna?
> Ma 10 lat, mysle teraz o mlodziezowej klasie (nie wiem czy tak to sie nazywa),
> zaocznej szkole. Wczesniej nie dostala sie. Troche chodzi prywatnie na nauke
> pianina. Jakie szkoly w W-wie polecacie?

Zadzwon do szkly ktora Cie interesuje i sie popytaj
Zdaje sie, ze nauke na fortepianie i skrzypcach trzeba zaczac do 8 roku zycia.
Ale jesli brala prywatne lekcje, to moze podejsc do egzaminu sprawdzajacego
umiejetnosci. A jesli wybierze inny instrument, jakikolwiek deciak (klarnet,
flet, trabka), akordeon, wiolaczele to moze zaczac nauke do 16 roku zycia.
Tylko ze egzaminy na ten rok szkolny odbywaly sie w maju...




Temat: Szkoła Podstawowa nr 59 ul Kijowska 7
Kamińskiego od muzyki, to był gość. Pamiętam jak rzucał kluczami od sali w
osoby gadające. Pamiętam jak musieliśmy nosić mu Akordeon z pokoju
nauczycielskiego. Panią Zegarlińską lub Zegarmińską tez pamiętam uczyła mnie w
II klasie jednak wspominam ją bardzo źle. Nie lubiłem jej.
Rembasowa - polonista. Powiedziała Ona mojej mamie, że nienadaję się do szkoły
zawodowej tylko do szkoły przyzakładowej. Ja jednak poszedłem do technikum
Poligraficznego, które ukończyłem ze średnią 4,5 i skończyłem Politechnikę
Warszawską wydział Poligrafi z wyróżnieniem. Chciałem podejść do niej i
powiedzieć jej kilka zdań na temat oceny Ludzi.
Rosyjski natomiast miałem z panią Piątkowską trochę nerwowa osoba ale dobra.
Myślę Tomku, że warto spotkać się z w murach naszej starej szkoły, którą chyba
lubiliśmy.



Temat: Dar czy przeklenstwo?
Dlaczego nie zaczelam jak dzieckiem bylam? Ano zycie tak
zdecydowalo. Mieszkalam w malym miasteczku, jak konczylam III klase
to otwierali u nas ognisko i do wyboru byl fortepian i akordeon. Moj
pierwszy nauczyciel namawial moich rodzicow, zeby mnie do szkoly
zapisac, ale ze tata pracowal w innym miescie i calymi dniami go nie
bylo, mama nawet jezdzic samochodem nie umiala, a zeby do szkoly
dojechac trzeba bylo pol godziny dreptac do autobusu, potem pol
godziny w autobusie i 10 min do szkoly, z powrotem to samo, a ja
mialam 3 mlodszego rodzenstwa, to dla rodzicow sprawa byla
bezdyskusyjna. Na poczatku VI klasy sie przeprowadzilismy, do szkoly
bylo troche blizej, ja starsza i dziadkowie na miejscu, wiec mnie i
siostre zapisano do muzycznej, mloda dziadek dowozil, ja 3 razy w
tygodniu wychodzilam z domu miedzy 6.30 a 7.30 i wracalam miedzy
18.00 i 20.00, milosc do dan z baru mlecznego po tych 4 latach nadal
mi jakims cudem zostala... Przyjeli mnie tylko dlatego, ze gralam
wczesniej, wiolonczela nie wchodzila w gre, bo pewnie bym musiala na
piechote z nia chodzic, to takie czasy byly, ze autobusy jezdzily
wypelnione po brzegi, czasem dopiero trzecim czy czwartym udalo sie
pojechac, a w godzinach szczytu kierowcy ludzi z wiekszymi torbami
nie zabierali. Po 2 latach zmienilam glowny na flet (po roku
dodatkowego). Na wiolonczele przyjmowali u nas tylko do V klasy
podstawowki, wiec i tak bylam za stara. no, ale teraz nadrabiam.



Temat: Szkoła Muzyki Rozrywkowej "Casio"- NABÓR dzieci!
Szkoła Muzyki Rozrywkowej "Casio"- NABÓR dzieci!
Szkoła Muzyki Rozrywkowej "Casio" w Rzeszowie ogłasza nabór dzieci i
młodzieży na naukę gry na:
-instrumentach klawiszowych(keyboards, pianino)
-gitarze
-akordeonie
-saxofonie
oraz zaprasza na naukę śpiewu do Studia Piosenki!

15-letnia działalność szkoły gwarantuje wysoką jakość i efektywność
zajęć prowadzonych przez doświadczonych nauczycieli!!!

Informacje i zapisy pod numerem telefonu 602359387 oraz gg 1043763.
Zapraszamy!



Temat: Akordeon dla dziecka kupię!!!!!
tyska_edziecko napisała:

> A jak wygląda nauka innych dzieci grających na akordeonie? Szczerze
> powiedziawszy nie bardzo wyobrażam sobie sytuację, że dziecko CODZIENNIE
> dojeżdża do szkoły, żeby poćwiczyć.

Przecież i tak codziennie jest w szkole? Ja pamiętam, że mocno zazdrościłam tym,
którzy grali na instrumentach, których ze szkoły nie dało się wynieść (harfa,
organy, perkusja) - mieli usankcjonowany prawnie luz w niedziele




Temat: Pare słów o nas:)
Witam ;-)
Już od ponad roku tu zaglądam , nie miałam jednak powodu żeby się
odezwać . Dziś mogę bo moje dwie pociechy właśnie
zaczynają ,,przygodę,, w szkole muzycznej... Jedna ma 7 lat i
równocześnie zaczyna pierwszą klasę szkoły podstawowej , od roku gra
na pianinie , do szkoły idzie na skrzypce ( to już niestety nie
nasza dezyzja a komisji) Troszkę mnie to przeraża a córka jest
zachwycona O ile starczy nam czasu - a bardzo bym chciała -
będziemy nadal grać na pianinie , bo szkoda byłoby nam tego roku
nauki . Druga córka - 12 lat zaczyna pierwszą klasę cyklu
czteroletniego ( właściwie to drugą , bo pierwsza z braku starszych
dzieci poprostu nie została utworzona) Jej instrument to akordeon -
ostatni na liście wymarzonych - a raczej chyba nie ma go na tej
liście . Nie jesteśmy z tego powodu zadowolone ale może akurat jej
się spodoba albo uda się wydeptać jakiś inny. Zobaczymy ... Ja
nazywam się Beata i mam ochotę wpadać tu czasem na pogaduchy o
naszych muzykalnych dzieciach... i nie tylko ...
Witam i pozdrawiam



Temat: co uczom we polskich szkouach
skond sie bierom noblisty we Glywicach
No to tera juz wiym do keryj szkouy mieszko chodzi, i to mo byc ta nojlepszo
szkoua we dzisiejszych Glywicach :)))

" Z Noblem w tornistrze Drukuj E-mail
Napisał (dobry) - Dziennik Zachodni
poniedziałek, 06 czerwiec 2005

Portrety noblistów dodawały autentyczności imprezie.Gimnazjum numer 3 w
Gliwicach od piątku nosi imię Noblistów Polskich. Nadanie imienia szkole odbyło
się z wielką pompą. Uczniowie przygotowali artystyczne wizerunki polskich
noblistów. Co więcej, wielkich patronów można było spotkać na szkolnych
korytarzach! „Nobliści” porozchodzili się do specjalnych sal. Lech Wałęsa
siedział zafasowany za biurkiem, Czesław Miłosz pisał wiersze przy muzyce
akordeonu, a Adam Mickiewicz udzielał wywiadu dociekliwej reporterce.

Halę, w której odbywała się uroczystość, ozdabiały ręcznie wykonane portrety
noblistów. A dlaczego szkoła nie wybrała na patrona jednego z wielkich Polaków?

– Trudno było nam się zdecydować na jednego noblistę, kiedy każdy ma wielkie
zasługi dla Polski – tłumaczy dyrektor Danuta Tyrka. – Pozwoli to uświadomić
naszym uczniom, że muszą poszerzać swoje horyzonty, a każdy ich krok utrwalać
będzie wtedy ideały naszych noblistów.

Oprócz większości spośród 500 gimnazjalistów swoją obecnością uroczystość
zaszczycili goście z samorządu i przyjaciele szkoły.

– Nie ukrywam, że spełnieniem naszych marzeń będzie moment, kiedy nasz absolwent
zdobędzie Nagrodę Nobla – mówiła na zakończenie pani dyrektor. DZ liczy na to."



Temat: Akordeon dla dziecka kupię!!!!!
A jak wygląda nauka innych dzieci grających na akordeonie? Szczerze
powiedziawszy nie bardzo wyobrażam sobie sytuację, że dziecko CODZIENNIE
dojeżdża do szkoły, żeby poćwiczyć. Myślałaś może nad nauką na zwykłej
klawiszówce? Nie, żebym zniechęcała, ale na akordeonie małe dziecko zwyczajnie
zbyt długo nie pogra (na początku zmęczy je prawdopodobnie 15 minutowe trzymanie
go na sobie). Jednak instrument swoje waży, a ćwiczyć codziennie trzeba...



Temat: Akordeon na weselu?
Powiem tak - ja nienawidzę akordeonu od lat. Byłam na takich weselach, gdzie
wchodzono między stoły i modrowałam się okrutnie.
Ale oliwa sprawiedliwa - wiecie, kto został moim mężem? Facet, który przez 12
lat grał w szkole muzycznej na akordeonie!!!
Nasz weselny zespół ma akordeonistę na życzenie, ale podziękowaliśmy. Mąż
zagrał sam z zespołem śmieszne tango Villasowej dla teścia i wszyscy byliśmy
zachwyceni.



Temat: Akordeon??
Byłam dzisiaj z Antosiem na dniu otwartym w szkole. Poszliśmy
zobaczyć lekcję gry na akordeonie. Z lekcji ja wyszłam przerażona
stopniem trudności gry na tym instrumencie. Antoś natomiast nadal
uparcie twierdzi, że chce. Z lekcji akordeonu zgarnął nas pan od
perkusji i próbował przekabacić Antka na perkusje, ale mu się to nie
udało. To i dobrze, bo strasznie głośne te instrumenty perkuzsyjne.
Uszy mnie bolały.




Temat: ilość czy jakość
Witam ponownie,
pierwsza klasa minęła, zaczęłą się druga i znowu mamy to samo:
utwory grane jeden za drugim byle tylko sie ich "pozbyć" (słowa
nauczyciela). Nie ma mowy o przyjemości z grania, jest
tylko "odbębnianie" kolejnych ćwiczeń. Poza tym każdy uczeń u tego
nauczyciela gra te same utwory - po kolei z książki "Nauka gry na
akordeonie" (ćwiczenia) i "Mały akordeonista" (utwory "dowolne").
Powoli tracę cierpliwość. Najgorsze jest to że nie ma innego
nauczyciela akordeonu w naszej szkole i nie mamy żadnej alternatywy.
Nie wiem co robić - czekać jeszcze na poprawę czy rozmawiać? Nie
chcę go zrazić do syna.



Temat: ksiażka pisana brailem
W Żyrardowie mam rodzinę.To nie jest tłumaCzenie że szkoła nie jest
przygotowana!Jeśli się uprzesz to muszą ją przyjąć.Jeśli dasz ją do szkoły dla
niewidomych przypniesz jej łatkę>Wszystko zależy od ciebie ale pamiętaj że Maja
będzie żyła w świecie ludzi widzących.Mój syn wyjeżdża sam od 5 roku życia na
obozy rehabilitacyjne najpierw ze szkoły teraz z PCPRU lub PZNu.Nigdy go nie
ograniczałam w niczym.Jeździ sam na rowerze,rolkach,łyżwach.Gra na
pianinie ,akordeonie,perkusji, organach.Nigdy małej niczego nie broń ma prawo
spróbować wszystkiego!Jeśli chcesz coś jeszcze lub tylko porozmawiać to odezwij
się tylko że ja jutro cały dzień jestem poza domem.Pozdrawiam



Temat: Nowy dyrektor odzieżówki
A w czym Ty MIKI jesteś mistrzem świata, że wymagasz tego od dzieciaków
z muzycznej?.
Sądzisz, że jedynym uzasadnieniem istnienia szkoły jest to, żeby była hodowlą
championów? Zdziwiłbyś się, co prawda, jak długa była w zakończonym właśnie
roku szkolnym lista laureatów na różnych krajowych konkursach, ale gdyby nawet
tak nie było, to bez większego znaczenia.

To, że moje dzieci są na tyle uzdolnione muzycznie i PRACOWITE, żeby zdać a
potem utrzymać się w szkole muzycznej, nie czyni ze mnie dygnitarza. Co
najwyżej czyni ze mnie człowieka bardziej zabieganego.
Żeby moja córka mogła grać na flecie, wziąłem dwuletni kredyt i kupiłem jej
flet. Szkoła nie funduje uczniom fletów, fortepianów, akordeonów - MIKI. Co
najwyżej wypożycza skrzypce od 1/4 do 3/4. Całych już nie.
( Więc nie sugeruj mi, że do mnie dokładasz.)
No ale jak to w życiu - coś za coś. Może moje córki będą zawodowymi muzykami a
może nie będą, ale te zapracowane lata i tak nie będą stracone. Może nie będą
ćpać, pić i szwendać sie bez celu po ulicach. Może będą zdolne posłuchać czegoś
więcej, niż metal i hiphop - chociaż tego też oczywiście słuchają.
Ze społecznego punktu widzenia taniej jest kształcić ludzi wrażliwych, niż
leczyć patologie.

Mógłbym długo się na tym wszystkim rozwodzić, tylko jakoś mam wrażenie MIKI, że
nie masz dość dużo lat, żeby rozprawiać o wychowywaniu dzieci.
Napisz, jeżeli się mylę.
Pozdrawiam.



Temat: nauka gry na akordeonie-prosze o rady
nauka gry na akordeonie-prosze o rady
Witam.Mam do Was wielką prośbę.Postanowiłem że w tym roku chciałbym nauczyć
się grac na akordeonie.Prosże doradzcie czy samemu próbowac przy pomocy
dostępnych książek czy raczej w gre wchodza prywatne lekcje-jesli prywatne to
doradzcie czym sie kierowac wybierajac nauczyciela .Z góry dziękuję za
wszystkie rady.Szkoła muzyczna odpadaze względu na wiek!!!
PS.Prosze osoby które graja powiedzcie mi po jakim czasie bede potrafił
zagrac jakieś łatwe piosenki które moze ponucić na ogniskach.Pozdrawiam



Temat: grajków akordeonowych
Już dawno nie spotkałem żadnego dzieciaka z akordeonem w tramwaju. Widocznie nie
jeżdżą na mojej trasie.

Ale dla pocieszenia powiem, że mój brat w szkole muzycznej grał na akordeonie i
godzinami ćwiczył w domu - więc swoje wycierpiałem :)

Żeby chociaż te dzieciaki jakie Libertango grały...
pl.youtube.com/watch?v=RUAPf_ccobc




Temat: Trudny english do zgryzienia
Czesc wszystkim. Dzięki kasiasmom. Sorry ze zawracam znowu wam głowę, gitare,
akordeon itd.

Zespół szkół zawodowych bedzie:
The Group of Vocational Schools, czy może
The Union of Vocational Schools?

Centrum Kształcenia Ustawicznego:
The Centre of Incessant Education?

Warsztaty szkolne. Może być coś takiego:
The Centre of School Workshops

A. Ślusarstwo (obróbka ręczna metali) nie bedzie dotyczyła locksmithing
(bo to jest montaż i naprawa zamków drzwiowych itp.). Znalazłem stronę o
ślusarstwie: en.wikipedia.org/wiki/Blacksmith a raczej kowalstwie
(pojęcie bardzo bliskie ślusarstwu, podobny zakres czynności ale ślusarstwo
jest bardziej ogólną dziedziną). Co o tym sądzicie? Jest jeszcze słowo
metalworking... metalfitting tez mi się podoba. Które było by lepsze waszym
zdaniem?

Czy zdanie jest poprawnie sformułowane- Praktyka zawodowa w przedsiębiorstwie
ABC w ramach szkolenia zawodowego/nauki szkolnej:
Internship/Vocational practice in ABC Company in Olsztyn within of vocational
training program/school learning program?




Temat: Cyganie a analfabetyzm
Mozliwe ale to zalezy tez od tego jak JA ich poznałam.
Pamietam jak byłam mała i chodziłam z mamą na rynek. Strasznie mnie to
fascynowało. Te kobiety poubierane w kolorowe sukienki, tysiace okrągłych
kolczyków na uszach, korale na szyjach. Dzieci z brudnymi buziami tanczace do
muzyki którą przygrywał im jakiś stary cygan na akordeonie...
Nigdy nie zapomne tego obrazu... Ahh i te sukienki które takfalowały, to było
jakw bajce...
Czasem jeszcze w lato spotykam takie cyganeczki które paradują po ulicach z
kwiatami i zachęcją do wrózenia...
A czy sa analfabetami, złodziejami, olewatorami? Dokładnie nie wiem, az na ttle
ich nie znam. Ale z drugiej strony to od kogo oni mieli sie uczyc? Jesli
cyganskie dzieci pojda do szkoły to od razu zostana wysmiane, uznane za biedne,
brudne i śmierdzace. Dobrze wszyscy wiemy jakie dzieci, szczegolnie te z
bogatych domów sa okrutne. Ja sie wcale nie dziewie ze nie chodza, tez bym
pewnie nie chciała byc w miejscu gdzie mnie nie chca i gdzie sie zle czuje.
Fakt nie bede ich bronic do uadłego bo sporo winy jest w nich takze, bo sa
leniami i temu nie zaprzecze gdyz mogliby załozyć szkołe,jakoś spróbowac cos
zrobic ale w koncu tak sie tylko mowi. to nie jest łatwe takie.
Jednak jak juz powiedziałam...
Od kogo mieli sie uczyc tych wszystkich ideałów? taka jest ich mentalność, taka
tradycja...



Temat: Kapuściska
Witaj Tees,
Cieszę się, że napisałaś coś o sobie. Przypomniałam sobie,że na pewno chodziłaś
do klasy z moją koleżanką z podstawówki Alą Isajewą. Chyba się nie mylę, prawda?
Z kolei, to co napisałaś o Asi i Marzence, to szczera prawda. Obydwie chodziły
do ogniska muzycznego, gdzie zgłębiały naukę gry na akordeonie. Zresztą nie
tylko one. Tak była wtedy moda. Właśnie gra na akordeonie. Bardzo to było fajne.
Mama Asi i Marzenki rzeczywiście uczyła w Waszej różowej szkole, a mama Hani w
naszym LO. Nie będę podawała więcej szczegółów o Asi, bo może sama coś zechce
napisać. Rozmawiałam dzisiaj z nią przez telefon i podałam linki do naszegp forum.
Pozdrawiam,
Bożena




Temat: Tutaj to chyba wszyscy na wakacjach...
Wydaje mi sie, ze nauczyciel troche przegina. Znajomy gral na
akordeonie i za moich czasow wszystkie dzieci graly najpierw na
klawiszowych, po klawiszowym 80 basow zaczynali na guzikowym, bo to
jednak troche wyzsza szkola jazdy. Jest sporo akordeonow z drugiej
reki (inaczej szukalam i klawiszowych 40/48-ek jest ponad 20 w tej
chwili), ale guzikowe sa od 80 basow. Jade w sierpniu do Polski,
sprobuje sie do tego czasu rozejrzec.



Temat: Zaproszenie na rozpoczęcie Roku Szkolnego
Zaproszenie na rozpoczęcie Roku Szkolnego
Ognisko Muzyczne przy Szkole Muzycznej w Tczewie przyjmuje uczniów do klasy
Fortepianu, Akordeonu, Gitary i Fletu Prostego. Rozpoczęcie Roku Szkolnego
odbędzie się 1.09.2009r. o godzinie 16.00
w budynku Szkoły Muzycznej, Plac Św. Grzegorza 6 w Tczewie, sala nr 202 (II
piętro).
Z poważaniem Dyrektor Ogniska Muzycznego
Eugenia Baniecka
058 - 531 - 11 - 50




Temat: Czekamy na wieści o nowych pierwszakach
Antoos zdawał we wtorek. Wyniki mają być we środę. Wybrał akordeon.
Czy się dostanie? Nie wiem. Co gorsza nie wiem, czy chcę żeby się
dostał. Jestem już zmęczona atmosferą szkoły muzycznej, tymi
wyśrubowanymi wymaganiami, kosztami i cięzką pracą. Ewidętnie
przechodzę kryzys rodzica dzieci w szkole muzycznej. (




Temat: Mam Talent: 300 tys. zł wygrał... Marcin Wyrost...
@Ekhem: nie wiem, do jakiej szkoły muzycznej chodzisz i co w niej robisz (bo chyba nie uczysz się grać na jakimś instrumencie)??

Według mnie Marcin Wyrostek jest jednym z niewielu artystów, którzy skutecznie przełamują stereotyp akordeonu jako instrumentu ulicznych grajków i "wujków Czesiów" zabawiających towarzystwo na rodzinnych imprezach; w jego rękach akordeon brzmi jak cała orkiestra symfoniczna, a on sam jest jej solistą i dyrygentem w jednej osobie!!! I te megawaty energii, którą kipi na scenie... wystarczyłoby ich dla kilkudziesięcioosobowego zespołu!

Mówiąc współczesnym językiem: WIELKI SZACUN!



Temat: SP 13 na Slonecznej - Jary w Bydgoszczy
Przez przypadek otworzyłem stronę mojej ukochanej Bydgoszczy, choć teraz
mieszkam na drugim końcu Polski,poczułem wzruszenie. Do 13- tki chodziłem w
latach 1971-75.Póżniej wyemigrowałem do Tarnowa,a potem Mielca.Oj to były
czasy.Do dzisiaj mam przed oczami budynek wspaniałej 13- tki.Pamiętam nazwiska
przefajnych nauczycieli: p.Mrówczyńską( wych.), p.Kijewską (wych.),p.
Nadolskiego,p. Milę, p.Koprowskiego,p.Sobotową. Nie zapomniałem też przyjaciół
ze szkolnej ławy: Mirka Kubasa,Jacka Lamparskiego(ach te niezapomnane mecze
piłki nożnej),Andrzeja Petrusa,Darka Cholewińskiego, Andrzeja
Skoniecznego,Czarka Gogulskiego,z dziewcząt: Mariolę Kasprowicz,Wiolettę
Kozicką,Magdę Wasilewską,Iwonę Mikę,niestety więcej nazwisk nie pamiętam.
Mieszkałem na ul. Księżycowej17 -na Wilczaku.Tuż obok boisko TKKF-u i
nizapomniany pan Kaczmarczyk.Chodziłem na lekcje akordeonu do p.Smyjewskiej na
ul. Chłodną i grałem w jej zespole.Łza się w oku kręci.W piątej klasie
przeprowadziliśmy się na os. Bartodzieje z całą rodzinką, ale nie zdradziłem
mojej ukochanej szkoły i wytrwale dojeżdżałem tramwajem nr3.Proszę kontakt z
kimkolwiek, kto mnie jeszcze pamięta! ( Mirek Kubas, Mariola Kasprowicz-
odezwijcię się!) pozdrowienia dla wszystkich wspaniałych bydgoszczan!!!
Jeszcze jedno! Żeby było śmiesznie,to dalej najwięcej swojego życia spędzam w
szkole!( uczę języka polskiego w mieleckim gimnazjum )



Temat: NAJSEKSOWNIEJSZY GŁOS ??? MRRRRUUUUUU
,,..................Rafał Adamczak
Tak zwana "cicha woda", w szkole zawsze siedział w ostatniej ławce. Z
aktywności miał same minusy, a przerażone nauczycielki litowały się nad nim i
porównywały do koleżanek. W pewnym momencie życia porażony "piorunem boga show
bussinesu" zaczął grać na akordeonie, gitarze, klawiszach i porywać płeć piękną
słowiczym śpiewem. To zawiodło go do szkoły ... architektonicznej (projekty,
konstrukcje, mechanika, cegłowki, jednym słowem beton). W wieku 16 lat zaraził
się ciężką chorobą - radiozą. Niestety nie pozwala się leczyć.
Coś z teraźniejszości? No w tym wieku to już tylko żona, dom, pies
(nowofunland) i ESKA 105,6......" WOW? nieeeee....




Temat: Styles&Rythms - zawodowiec do stołów
Nazywanie ludzi grających po weselach muzykantami to jakieś nieporozumienie.
Skończyłem studia muzyczne (główny instrument fortepian, drugi - akordeon) i
znam jeszcze wiele innych osób które są magistrami sztuki i grają po weselach.
Przykładów mam bardzo dużo, większość moich znajomych ze studiów dorabia sobie
na weselach, bankietach itp. Z czego ma żyć jak w pracy np. w szkole ucząc
muzyki (bardzo mała ilość godzin) wyciąga się około 530zł na miesiąc, a jako
muzyk, czy też aktor w teatrze muzycznym - 706zł. Goście którzy całe życie
spędzili na deskach (staż około 25 lat)mają 2500zł do ręki. Dziwisz się ze
MUZYCY dorabiają sobie na weselach i takich tam??? Różnica jest gdzieś indziej:
Będąc muzykiem zagram jak muzyk i jako muzykant natomiast w drugą stronę już tak
się nie da!!! Po za tym nie sztuka zabawić 500 osób (im większa grupa tym ludzie
bardziej odważni) ale np 15 gdzie siedzicie w małej sali i tu musisz wykazać się
inicjatywą i pomysłowością!!!. Co do gry samemu na żywo to tylko i wyłącznie
grając na jednym instrumencie i nie mam tu na myśli popularnego "parapetu" tylko
np. akordeon, saksofon, skrzypce, fortepian, gitary itp. Wtedy można powiedzieć
ze gra się na żywo, natomiast waląc funkcje w lewej ręce i dogrywając solówki
prawą na klawiszu to nie jest granie na żywo !!! W najlepszym wypadku pół-playback.

Pozdrawiam wszystkich normalnych forumowiczów - bo widzę ze się zdarzają.

DJ MESS



Temat: Absolwenci Technikum Kolejowego
A może powspominamy nie tylko rajdy, choć sporo jeździłem. Młodzi czy wiecie,
że w roku 1970 na tzw.25 rocznicę powrotu ziem zachodnich nasze władze
zorganizowały sobie pokazy na Stadionie Olimpijskim. Uczniowie z wielu szkół, w
tym chłopcy z naszej, przez wiele dni kosztem nauki ćwiczyli jakieś tańce,
figury i takie tam. My ćwiczyliśmy 3 "tańce" do akompaniamentu akordeonu.
Wychodziło całkiem nieźle. Niestety na próbie generalnej nie było już
akordeonisty tylko wy-dęta orkiestra MPK. Tak pitolili, że nikt nie wyczuwał
rytmu. Koszmar!!! W dodatku przed samym wejściem na płytę stadionu pojawił się
Bolek (psor od PO) i pogonił wszystkich z brakami w umundurowaniu typu buty
brązowe a nie czarne. Efekt był taki, że przy wy-dętej orkiestrze z braku
pogonionych kolegów musieliśmy zmieniać swoje miejsca i role i wyszła z tańców
jedna wielka KICHA ! Wuznaniu zasług organizatorzy obcieli nam repertuar. A to
dzięki przede wszystkim BOLKOWI. Inteligentny ci on był, po szkole wojskowej.
To co nam pozostawili na pokazie odtańczyliśmy wzorowo bo Bolek nikogo nie
wywalił. I ja tam byłem, serwowaną za darmo zupkę z baru Tempo piłem, a okrzyki
na widowni stadionu "Wiesław - partia, Wiesław - partia" do dziś mi brzmią w
uszach. No co młodziaki słyszeliście o takich numerach w TK MK.



Temat: Z akordeonem chce podbić Eurowizję
Z akordeonem chce podbić Eurowizję
Panie Macieju - wszyscy uczniowie i nauczyciele (ja też jestem belfrem) mojej
szkoły muzycznej a i ludzie wrażliwi na piękno muzyki trzymają za Pana kciuki.
Będziemy śledzili Pana losy podczas Konkursie Eurowizja dla Młodych Muzykówu.
pozdrawiam
Meloman



Temat: NOWY watek o VI L.O.
jak mam być szczery to słabo się orientuję co u nich słychać, ale obu
widywałem w Białymstoku co znaczy, że nie wyjechali. Swoją droga to szkoda że
kanciapa została SSowi odebrana. to kultowe pomieszczenie. Seba z akordeonem
wyglądał jak Balcerek z Alternatywy 4 ;)) tylko w odróżnieniu od Balcerka nie
pijący był.
Też oglądałem ostatnio zdjęcia ze szkoły, ale ciekawsze. Będąc przed szumnym
jubileuszem w naszej szkole u dyr. Onoszki oglądałem album historii mojej
klasy, który moja kochana wychowwczyni Ania Liberadzka przyniosła do wyłożenia
jako eksponat. No sie normalnie rozczuliłem. A w domu mam sporo zdjęć z
tamtych czasów. Za kilkadziesiąt lat to będa unikatowe dowody tego jak to
przed laty było ;))) a było bosko.



Temat: Jak zachęcacie dziecko do ćwiczeń?
Świetnie Cię rozumiem!!

Mój Julek jest w 4 klasie i ma 9 lat. Od września zmienił szkołe i
nauczyciela wiolonczeli. No i się zaczęło.
Po pierwsze w 4 klasie doszły nowe przedmioty. W związku z tym ma
dużo nauki i moc zadań. Sam jest dosyć powolny, więc odrabianie
zadań trwa długo. A że czasu jest generalnie mało, więc na ćwiczenia
nie zostaje go wiele.
Do tego okazało się, że z poprzedniej szkoły Julek wynióśł koszmarne
braki. Ma tyły z wiolonczeli i kształcenia słuchu. Musi zmienić
aparat gry w lewej ręce, nauczyć się grać i śpiewać gamy, czego do
tej pory praktycznie nie robił. No i tu mamy problem, bo Julek
cwiczy codziennie, ale postępów nie robi. Okazuje się, że w ogóle
nie wdraża tego co pani mówi. W związku z tym cąłe ćwiczenie idzie w
diabły. Równie dobrze mógłby w ogóle nie grać. ((
Czy znacie sposób, żeby przekonać dziecko, że warto jest się
męczyć????
Oczywiście ćwiczenia z nim spadają na mnie. Odrabianie lekcji też.
Do kompletu mam Antosia rozpoczynającego naukę gry na akordeonie i
gimnazjalistę z gitarą i pianinem. Od początku września nie wiem,
jak się nazywam! Za to jestem na bierząco w programie klasy 4. )

Matki grających dzieci łączmy się!! )))




Temat: Wprowadzić reformę edukacyjną
Wprowadzić reformę edukacyjną
nie ma co szkoł otwierać od września, jest kryzys
i jak nie stać kogoś wysyłac dzieci do płatnych szkoł
to nie pomagaja swoim rodzicom szukać pracy

Bierzcie przykład z Rumunów , wystarczy jakis akordeon
mozna też więcej czasu spędzić wspólnie przesiadując lub jeżdżąc po mieście w
rózne kierunki to jest ważne.
Jak przyjadą na 2012 to każdy będzie mógł wskqazaać droge do najbliższego toy
toy jak wyksztalcony przewodnik



Temat: Szukam kontaktu ze znajomymi
Szukam kontaktu ze znajomymi
Przez przypadek otworzyłem stronę mojej ukochanej Bydgoszczy, choć teraz
mieszkam na drugim końcu Polski,poczułem wzruszenie. Do 13- tki chodziłem w
latach 1971-75.Póżniej wyemigrowałem do Tarnowa,a potem Mielca.Oj to były
czasy.Do dzisiaj mam przed oczami budynek wspaniałej 13- tki.Pamiętam
nazwiska przefajnych nauczycieli: p.Mrówczyńską( wych.), p.Kijewską
(wych.),p.Nadolskiego,p. Milę, p.Koprowskiego,p.Sobotową. Nie zapomniałem
też przyjaciół ze szkolnej ławy: Mirka Kubasa,Jacka Lamparskiego(ach te
niezapomnane mecze piłki nożnej),Andrzeja Petrusa,Darka Cholewińskiego,
Andrzeja Skoniecznego,Czarka Gogulskiego,z dziewcząt: Mariolę
Kasprowicz,Wiolettę Kozicką,Magdę Wasilewską,Iwonę Mikę,niestety więcej
nazwisk nie pamiętam.
Mieszkałem na ul. Księżycowej17 -na Wilczaku.Tuż obok boisko TKKF-u i
nizapomniany pan Kaczmarczyk.Chodziłem na lekcje akordeonu do p.Smyjewskiej
na ul. Chłodną i grałem w jej zespole.Łza się w oku kręci.W piątej klasie
przeprowadziliśmy się na os. Bartodzieje z całą rodzinką, ale nie zdradziłem
mojej ukochanej szkoły i wytrwale dojeżdżałem tramwajem nr3.Proszę kontakt z
kimkolwiek, kto mnie jeszcze pamięta! ( Mirek Kubas, Mariola Kasprowicz-
odezwijcię się!) pozdrowienia dla wszystkich wspaniałych bydgoszczan!!!
Jeszcze jedno! Żeby było śmiesznie,to dalej najwięcej swojego życia spędzam
w szkole!( uczę języka polskiego w mieleckim gimnazjum )

Wiesiek Dziewit




Temat: Czekamy na wieści o nowych pierwszakach
Antoś się do szkoły muzycznej nie dostał. Jest co prawda 2 na liście
rezerwowej do popołudniowej szkoły, ale wątpię, żeby ktoś
zrezygnował. Myślę jednak, ze naukę gry na akordeonie rozpocznie, bo
skoro tak się na ten instrument napalił, to od września zapiszemy go
do ogniska muzycznego i będziemy patrzeć jak mu idzie.




Temat: Szukam znajomych z SP-13
Szukam znajomych z SP-13
Przez przypadek otworzyłem stronę mojej ukochanej Bydgoszczy, choć teraz
mieszkam na drugim końcu Polski,poczułem wzruszenie. Do 13- tki chodziłem w
latach 1971-75.Póżniej wyemigrowałem do Tarnowa,a potem Mielca.Oj to były
czasy.Do dzisiaj mam przed oczami budynek wspaniałej 13- tki.Pamiętam
nazwiska przefajnych nauczycieli: p.Mrówczyńską( wych.), p.Kijewską
(wych.),p.Nadolskiego,p. Milę, p.Koprowskiego,p.Sobotową. Nie zapomniałem
też przyjaciół ze szkolnej ławy: Mirka Kubasa,Jacka Lamparskiego(ach te
niezapomnane mecze piłki nożnej),Andrzeja Petrusa,Darka Cholewińskiego,
Andrzeja Skoniecznego,Czarka Gogulskiego,z dziewcząt: Mariolę
Kasprowicz,Wiolettę Kozicką,Magdę Wasilewską,Iwonę Mikę,niestety więcej
nazwisk nie pamiętam.
Mieszkałem na ul. Księżycowej17 -na Wilczaku.Tuż obok boisko TKKF-u i
nizapomniany pan Kaczmarczyk.Chodziłem na lekcje akordeonu do p.Smyjewskiej
na ul. Chłodną i grałem w jej zespole.Łza się w oku kręci.W piątej klasie
przeprowadziliśmy się na os. Bartodzieje z całą rodzinką, ale nie zdradziłem
mojej ukochanej szkoły i wytrwale dojeżdżałem tramwajem nr3.Proszę kontakt z
kimkolwiek, kto mnie jeszcze pamięta! ( Mirek Kubas, Mariola Kasprowicz-
odezwijcię się!) pozdrowienia dla wszystkich wspaniałych bydgoszczan!!!
Jeszcze jedno! Żeby było śmiesznie,to dalej najwięcej swojego życia spędzam
w szkole!( uczę języka polskiego w mieleckim gimnazjum )

Wiesiek Dziewit




Temat: Mamusie gracie na czymś?
Nie uczyłam się w szkole muzycznej (czego ogromnie żałuję).
Pociąg do muzykowania mam duży i lubię śpiewać.
Pogrywam na gitarze (tylko tzw. poezja śpiewana), a chciałabym grać flamenco.
Kiedyś w szkole uczyłam się grać na akordeonie (szło mi całkiem dobrze),
pociągało mnie pianino. Nie miałam własnego, więc kupiłam sobie harmonijkę
ustną do bluesa
Potem dokupiłam kenę (urzeczona muzyką peruwiańską).
Harmonijki już nie mam, ale na kenie sobie "gwiżdżę".
Miałam też krótki romans z perkusją - grałam z koleżanką punk rocka dla wygłupu.
Zafascynowały mnie bębny i gdy miałam możliwość bębniłam.
Ale to wszystko było dawno temu.
Pozostał mi dryg do tańca przy muzyce afro-kubańsko-latynoskiej, no i
oczywiście flamenko.
Pozdrawiam muzykalne mamy
Dorka
mama Sikorek
i Leonka



Temat: Dzieci do robienia pieniędzy pracują na ulicy
Dzieci do robienia pieniędzy pracują na ulicy
Ostatnio codzienne zdarza mi się spotykać w tramwajach w Poznaniu
małych cyganów okropnie fałszujących na akordeonach. Straszne mnie
irytuje, jak podchodzą do mnie w tramwaju i proszą o pieniądze,boje
się, że mnie okradną bachory jedne. Rozumiem, że dzieci cyganów są
wybrańcami losu i nie muszą uczęszczać do szkoły, ale to granie na
akordeonach w tramwajach to koszmar, powinno sie to ukrócić. Nie
dawajcie im pieniędzy!!!



Temat: Akordeoniści na starówce
<czadek>: pewnie Cie zawiode ale nie musisz mi zyczyc sukcesow, bo juz je mam
(2 wygrane ogolnopolskie konkursy gitarowe i 3 miejsce na miedzynarodowym
konkursie gitarowym). Musisz sobie jednak zdac sprawe z kilku rzeczy: po
pierwsze akordeon tak jak gitara klasyczna to nie intrumenty do
grania "chałtury dla mas". Muzyka powazna, ktora oni graja (choc brzmi moze
nieco inaczej) to cos zupelnie odmiennego od rozrywkowego show-businessu. Ci
co ucza sie grac w szkole muzycznej zazwyczaj nie cierpia na nadmiar
pieniedzy, a samo doswiadczenie chleba ci nie przyniesie. Gra na wszelakich
instrumentach wiaze sie z roznorakimi kosztami. Ja b. czesto gram na
roznorakich imprezach charytatywnych, bo maja szczytny cel, jednak jesli
dochodzi taka sprawa ze mam grac dla ludzi za friko, a ktos potem zbierze
laury i kase za promowanie płocka i ożywianie kulturalne starowki to ja
dziekuje. Ja ich nie potepiam, tylko ubolewam ze tak daja sie wykorzystywac.
Ja mam sporo sukcesow i jeszce wiecej ogrania, ale wiecznie sie tak nie da
zrobic. Muzyk to zawod tak jak kazdy inny i przychodzi kiedys czas kiedy
musisz zaczac na siebie zarabiac, no chyba ze masz gitarke czy wlasnie
akordeon i pykasz sobie piosenki ich troje przy grillu to prosze bardzo, ale
to juz inna dzialka..........



Temat: Akordeon??
Nie wiem, ale pewnie szkoły muzyczne mają czasami "dni otwarte"...
Antoś powinien zobaczyć jak wyglądają lekcje , zapoznać się z "wymarzonymi"
instrumentami...
Jest w tym wieku ,że ma prawo mieć kaprysy i "chorować " raz na skrzypce, raz na
akordeon czy trąbkę.
Może trzeba dać mu szansę ,żeby spróbował jak się na tych instrumentach gra -
nie do każdego ma się predyspozycje...
A skrzypce ... - polecam



Temat: Uczniowie Ogniska Muzycznego Nr2 (ul.Gagarina)
Uczniowie Ogniska Muzycznego Nr2 (ul.Gagarina)
Poszukuje uczniow ,absolwentow oraz nauczycieli Orniska Muzycznego Nr2 w
Olsztynie .Ognisko to znajdowalo sie w budynku szkoly podstawowej Nr5 dawna
ulica Gagarina .Uczeszczalem tam w latach 1969-1977 w klasie Akordeonu.
Uciesze sie niezmiernie jesli odezwie sie ktokolwiek z tych czasow lub z kadry
nauczycielskiej.Do uslyszenia i zobaczenia.



Temat: Slawomir Kulpowicz (1952-2008)
Slawomir Kulpowicz (1952-2008)
Za Rz:

Zmarł Sławomir Kulpowicz, wybitny jazzman
ostatnia aktualizacja 07-02-2008 21:01

Sławomir Kulpowicz, wybitny pianista i kompozytor, zmarł dziś w Warszawie -
poinformował Milo Kurtis, muzyk.

Sławomir Kulpowicz, pianista i kompozytor, urodził się w 1952 r. w Warszawie.
Jego ojciec, Witold Kulpowicz był najbardziej znanym w Polsce twórcą utworów
oraz wydawnictw na akordeon. Sławomir zaczął muzykować w wieku pięciu lat,
odznaczając się wielkim talentem do kompozycji i improwizacji.Był absolwentem
klasy fortepianu Średniej Szkoły Muzycznej w Warszawie. Jego nauczycielami
fortepianu byli renomowani; prof. Andrzej Jasiński oraz prof. Anna i Jerzy
Żurawlew, założyciel Konkursu Chopinowskiego.

Naukę kontynuował na wydziale jazzu i muzyki rozrywkowej Akademii Muzycznej w
Katowicach, którą ukończył z wyróżnieniem. Swoją pracę dyplomową poświęcił
sztuce Coltrane'a. Jeszcze podczas studiów związał się z grupą Silesian Set i
współpracował z awangardą śląskich kompozytorów współczesnych, tworząc wiele
"workshopów" muzyki współczesnej, wykonujących utwory takich mistrzów jak:
John Cage czy Stockhausen.

Wydał lub uczestniczył w nagraniach kilkudziesięciu albumów.

Uczestniczył we wszystkich najważniejszych festiwalach jazzowych, m.in. Jazz
Jamboree, Nordesee Jazz Festival, Zurych Jazz Festiwal,Berliner Jazz Tage
Umbria Jazz Festival /Włochy/,John Coltrane Festival /USA/, Jazz Yatra
Festival /Indie/.

[']



Temat: Instrumenty zamiast czynszu dla Gądeckiego
Instrumenty zamiast czynszu dla Gądeckiego
Przez media od soboty przelewa się informacja o sukcesie wykładowcy Akademii
Muzycznej w Katowicach, Marcina Wyrostka, w telewizyjnym show "Mam talent".
Przy tej okazji pojawia się informacja, że zwycięzca planuje za wygrane
pieniądze zakup koncertowego akordeonu, którego cena wynosi 60 tys. Tak, tak,
tyle kosztują profesjonalne instrumenty. Pomyślmy, ile dobrych instrumentów
mogłaby zakupić szkoła muzyczna przy Głogowskiej, gdyby Ministerstwo Kultury
przestało płacić kurii czynsz.




Temat: Abp Zimoń: mniej reklam, więcej ewangelii
Abp Zimoń: mniej reklam, więcej ewangelii
www.youtube.com/watch?v=vvUB9YlArAE&feature=related
Baby inkubatory, pomocą są nieszpory.

Genetyczny AKowiec.
Potomek baranów i owiec.
Z udziałem ojca pasterza.
Co grzechomierza przymierza.

A mój dziadek Napoleon.
To miał taki akordeon.
Maniery prezydenta.
Grzmiał jak orkiestra dęta.

Mówił,
wnuczku będziesz w rządzie.
Jeźdź do szkoły na wielbłądzie.
Miej przy garbach po dwa juki.
Pisz donosy dla nauki.

Tata co miał w nosie muchy.
Wziął i spłodził aż dwa zuchy.
Teraz im coś w głowach bzyka.
Bzyka Gabon i prawnika.




Temat: Izraelscy piloci do polskich: Nauczymy was walczyć
bombardować Paryż, skoro prawie został doszczętnie
"Iść bez Francji na wojnę, to jak iść na polowanie bez akordeonu."

Nie dosc, ze korzystali do niedawna z wydatnej pomocy Francuzow w Afganistanie,
ktorych po czesci ma zastapic nasze polskie wojsko, to jeszcze usilnie i
wielokrotnie domagali sie od swoich sojusznikow z Nato wiekszego zaangazowania w
zwiazku z coraz trudniejsza do opanowania sytuacja odradzajacej sie partyznantki
Ben Ladena.

"Po co było bombardować Paryż, skoro prawie został doszczętnie spalony przez
rozzuchwaloną arabską żulię? " (sic!)

Musi, ze nie bardzo znasz miare tego co sie dzialo i dzieje wokol Ciebie i stad
biora sie Twoje poglady. Paryz nie zostal doszczetnie spalony: sprawdzalem, nie
ja jeden. Spalili kilkaset a moze kilka tysiecy samochodow i kilkadziesiat
autobusow pare szkol i podrzednych centrow handlowych, glownie "wlasnych" na
swoich osiedlach i nie tylko w rejonie paryskim (a nie Paryzu gdzie sytuacja
zostala szybko opanowana) ale w calej Francji.

"Izrael oleje i tyle wszystkiego." wysylajac druga po Prezydencie Stanow
Zjednoczonych amerykanska eminencje Sekretarza Stanu Condoleezze Rice z "mission
impossible" przekonania Arabow by zrezygnowali z wspolnych uzgodnien.
Musi, ze roznimy sie w rozumieniu slowa "olewanie".

Re: "Tylko Francuzów i Niemców nie chciano"



Temat: zebrzace cyganki....
zebrzace cyganki....
nie wiem jak w Polsce, ale tu (Belrin) od penwgo czasu pojawily sie stady
rumunskich cyganek.. zabrza oczywiscie, biegaja z karteczkami itd. Kiedys
dawalem pare centoe, al ekilka wydarzen spowodowalo, ze zmeinilem zdanie i nie
daje ani centa.

1. szedlem do pracy. Na przeciwko dosc drogiego hotelu zatrzymal sie nowy
minibus-mercedes- Elegancki, widac, ze nowy. Wysiadlo z niego 6 kobitek z
dziecmi na rekach i w trase. Facet wsiadl do busa i odjechal.

2. Na placu aleksandra widzialem kilka dni pozniej, jak jedna z tych cyganek
przesypuje swojemu facetowi rekami uzbeirane pieniadze do worka.

3. kiedys 2 cyganki obsiadly mloda dzeiwczyne jak osy. Ta zawolala policje,
kiedy przyszli policjanci i chciali 2 cyganki odgonic, nagle pojawilo sie ich
z 10 , zaczely wrzeszczec, jakby je ktos co najmniej katowal. Az ludzie
zaczeli reagowac i "zmusili" policje do puszczenia wolno dwoch "biednych" kobiet.

Nie wysalaja dzeici do szkoly, tylko kaza pracowac na ulicach. Graja na
akordeonach i zebrza.




Temat: Dzieci do robienia pieniędzy pracują na ulicy
zainteresować takimi dzieciakami straż miejską. obowiązek szkolny
jest, a to jeszcze nie wakacje. dlaczego dzieci nie w szkole,
kurator do rodziny, program wydobywania z żebractwa. im szybciej tym
lepiej. teraz żebrzą, a jak będą starsze będą kraść, jesli nikt się
nimi nie zajmie w porę.
i problem nie dotyczy dzieci cygańskich. w zeszłym roku w Gdańsku na
Długim Targu dzieci około 10 lat, schludnie ubrane grały na
skrzypkach i akordeonach. pod czujnym okiem pracującej (rezydującej)
w sąsiedniej knajpie matki. bylo już po 22 w nocy, a one dalej tam
siedziały i grały. szwedzkie i niemickie wycieczki były hojne.




Temat: Wykształciuch się żeni, przaśne wesele odpada
Ludzie, o czym wy mówicie?
Dom weselny. U sufitu - balony i serpentyny, akordeonista gra "Białego misia",
plastikowe krzesła, plamoodporne obrusy, śledź obok ciasta, kawa w szklankach,
wódka ciepła, wodzirej pokrzykuje: "A teraz idziemy na jednego!".

Ciekawy obraz. Bywam ostatnio na weselach, taki wiek, i jeszcze żadne nie
wyglądało tak jak powyżej. Jakie plastikowe krzesła, jaka kawa w szklankach? Co
to za idiotyczny stereotyp? Każde wesele w którym brałam udział było w normalnym
lokalu, o gości dbała obsługa, a jedzenie było smaczne i elegancko podane.
Moje własne wesele odbyło sie w restauracji, z alkoholi było głównie wino, choć
nie tylko, był tort z takim czymś świecącym, barszczyk czerwony o 4 nad ranem,
wąż zainicjowany przez ciocię-katechetkę, był "biały miś" - na moje osobiste
życzenie, rzucanie welonem, ale tez kawa w filiżankach, brak balonów, "wodzirej"
- dj i jednoczesnie absolwent mojego liceum, śpiewanie przy gitarze, a jeden z
moich małych kuzynów, uczeń szkoły muzycznej zagrał specjalnie dla młodych na
pianinie. A, i jeszcze ślub cywilny.
Czy zgodnie ze stereotypem to było wesele "tradycyjne" czy "nowoczene"? Bardzo
jestem ciekawa opinii.



Temat: oficjalne podziękowania
My mamy tylko jednego tatę, reszta naszych rodziców juz nie zyje. Kłopotliwe
byłyby podziękowania czy wspominanie. Akurat po północy będa urodziny taty,
więc mój narzeczony zagra mu coś na akordeonie z zespołem (jest po szkole
muzycznej). I to nie coś tkliwego, ale coś ulubionego plus go wyściskamy i damy
kwiatuchy.



Temat: Piosenka dla taty
Piosenka dla taty
Tak się nam szczęśliwie termin ślubu udał, że będzie to również dzień urodzin
mojego teścia. Mój narzeczony skończył szkołę muzyczną w klasie akordeonu,
tacie aż oczy błyszczą, gdy chociaż na święta synek cokolwiek zagra
Chcemy, aby zagrał coś fajnego z zespołem, musi być raczej coś polskiego,
może coś podpowiecie?



Temat: kieszonkowe dla 12 latka
no to ja tez umiem, znaczy nei zagram jak wirtuoz (zreszta ja zaczynalam od
akordeonu teraz pogrywam oprucz tego na pianinie i gitarze klasycznie) ale
uslysze to usiąde i mniej wiecej zagram. Ale nie zapisze tego nutami raczej,
czyli jak ty mi zagrasz to ja nie okresle tonacji i nie napisze tego a w szkole
umialam.



Temat: koszyk (o)świadczeń socjalnych
Na akordeonie ani na akord nie. W salonowca tylko w pozycji stojącej ;)
Grywam na pianinie(serio - szkoła muzyczna ukończona, pies nie docenia i wyje
wtedy, chyba nie ma słuchu albo co?) i w brydża. Sportowego. W klubie.
defendo.wordpress.com/



Temat: podziękowania dla rodziców - czy to jeszcze modne
Podziękowania może są miłe dla rodziców i młodej pary, ale pozostali goście
wtedy ziewajż z nudów, tym bardziej, że 99% par wybiera kiczowatę piosenkę
"Cudownych rodziców mam", wspólny taniec, co gorsza - odklepany wierszyk i
taniec. Można umrzeć z nudów. Nie chciałabym, żeby kiedykolwiek moje dziecko na
swoim weselu tak odklepało podziękowania, można się naprawdę wysilić bardziej.
Nasi rodzice nie żyją, żyje tylko teść i akurat po północy wypadały jego
urodziny, więc chcieliśmy je wyjątkowo uczcić. Mąż skończył szkołe muzyczną w
klasie akordeonu, umówił się z zespołem na zagranie i zaśpiewanie śmiesznego
tanga Violetty Villas "Pocałunek ognia". Atrakcja była niemasowita, goście
powstawali z krzeseł z ciekawości.



Temat: CBOS: 64 proc. Polaków źle ocenia pracę prezyde...
CBOS: 64 proc. Polaków źle ocenia pracę dzigita
Baby inkubatory, pomocą są nieszpory.

Genetyczny AKowiec.
Potomek baranów i owiec.
Z udziałem ojca pasterza.
Co grzechomierza przymierza.

A mój dziadek Napoleon.
To miał taki akordeon.
Maniery prezydenta.
Grzmiał jak orkiestra dęta.

Mówił,
wnuczku będziesz w rządzie.
Jeźdź do szkoły na wielbłądzie.
Miej przy garbach po dwa juki.
Pisz donosy dla nauki.

Tata co miał w nosie muchy.
Wziął i spłodził aż dwa zuchy.
Teraz im coś w głowach bzyka.
Bzyka Gabon i prawnika.




Temat: sławni Łomżyniacy
Andrzej Zieliński
grał na klawiszach w zespole Papa dance (II skład), koncert w Łomży pod koniec lat `80 to było szaleństwo;-)

garść uzytecznych informacji:

Urodził się 17.11.1965 roku w Łomży.

Jest blondynem,ma szare oczy.

Wzrost - 176 cm.

Jego pseudonim to Salleri.

W 1986 roku Andrzej wziął udział w Miedzynarodowym Konkursie Akordeonowym w Wilnie,gdzie zajął 3 miejsce.Zanim rozpocząl prace w Papa Dance występował w zespole Kapitan Nemo.Byl też nauczycielem w Średniej Szkole Muzycznej w Łomży .Studiował na WSP w Olsztynie.

Zainteresowania (dane z lat 80):
Jego ulubione kolory to zielony i różowy.Z kwiatów najbardziej lubi frezje,a z potraw fasolkę po bretońsku i napoj porzeczkowy.

Jego hobby to sport (baseball,narciarstwo) i muzyka.Słucha głównie Madonny, Alan Parson Project,Queen i Chrisa de Burgha.Poza tym uwielbia J.S Bacha i akordeony.

papadance.pl/modules.php?op=modload&name=Sections&file=index&req=viewarticle&artid=6&page=1
pl.wikipedia.org/wiki/Papa_Dance
www.papadance.com.pl/




Temat: szukam młodych muzyków
szukam młodych muzyków
Organizuję dużą rodzinną imprezę. Chciałabym w trakcie
wieczoru "uraczyć" gości minikoncertem. Myslałam o występie młodych
talentów/uczniów szkoły muzycznej, repertuar niekoniecznie klasyczny
i grzeczny (ok.15min). Szczególnie interesuje mnie klasa akordeonu
oraz sekcje dęte (inne pomysły także). Może ktoś zna/wie .... ?
mój nr 665 50 41 50



Temat: pianinko - pomocy!
He he, Bsl :)
Może nie powinnam się przyznawać, ale mimo pianina w domu, dwójki dzieci w szkole muzycznej, multiinstrumentalistycznego małżonka oraz dwuletniej nauki gry na akordeonie w czasach podstawówkowych jestem kompletnym lajkonikiem nutowym.
Na flecie zagram, owszem, ale podobnie jak Woda - dwie melodie na krzyż z pamięci ("Z młodej piersi się wyrwało" oraz "Odę do radości").
A jedyna książka do nauki gry na instrumencie, którą kojarzę to "Fiku miku na fleciku".
Nie pomogłam, co? :(



Temat: Święta
Ja podarowałam siostrze partnera "Szóstą klepkę", ale nie wiem, czy
przeczyta, to jest dziewczynka, która lektur szkolnych nie lubi;
kiedyś mój facet kupił jej pięknie wydane baśnie Andersena - była
ostentacyjnie niezadowolona. Woli dostawać kosmetyki.
Za to przepięknie gra na pianinie i akordeonie, i uczy się w szkole
muzycznej, więc pewną wrażliwość artystyczną posiada. Może chęć
czytania przyjdzie później ( dziewczynka w grudniu skończyła 13 lat
dopiero).
Ja zaś dostałam Margaret Atwood i kolekcjonerskie wydanie "Ani z
Zielonego Wzgórza" z rycinami, oraz "Święta, święta" Ann Sanders
i "Dziesięć lat w Chinach". Oprócz tego : szklanki, kamionki do
zapiekania, świeżo zmieloną kawę orzechową, płytę Nosowskiej,
skarpetki z pięcio ma palcami...itepe.




Temat: Rysowanie i kolorowanie u dwulatków
Syn (3lata) uwielbia rysować, malować i babrać się w sztuce
wszelakiej, ale efekty Jego działań są dokładnie takie jak u Ciebie.
Pięknie wszystko zabazgrolone- . Tymczasem równolatka, towarzyszka
zabaw pięknie trzyma się linii i w przeciwieństwie do mojego syna
niebo zawsze maluje niebieskie, a słoneczko żółte (syn rozpoznaje
kolory i wie co powinno być w jakim, ale mam wrażenie, że bawi Go
wkurzanie niani- ).
Nie zamierzam szukać korepetytora rysunku dla trzylatka. Ba, nawet
jeżeli będzie miał kłopoty z zajęciami plastycznymi w szkole, to
zupełnie nie zamierzam się tym przejąć. Byleby pięknie grał na
akordeonie- .




Temat: Marcel i Nikodem Legun wicetalentami w TVN
Marcel i Nikodem Legun wicetalentami w TVN
Byliby nieautentyczni, gdyby w życiu chcieli kopać piłkę, a śpiewem
zdobywaliby kasę na dopalacze. Ale, o ile wiem, swoje życie zamierzają
poświęcić śpiewowi, gdzie więc w tym jest fałsz?
Bardziej autentyczny jest gość, który wykłada na Akademii Muzycznej, tanga
nagrał już na płycie i jest po prostu profesjonalnym muzykiem, który swoja
edukację zakończył?
Nowy akordeon to lepszy pretekst do występu niż opłacenie nauki w szkole
śpiewu? Bardziej autentyczny?



Temat: Abp Zimoń: mniej reklam, więcej ewangelii
Baby inkubatory, pomocą są nieszpory.

Genetyczny AKowiec.
Potomek baranów i owiec.
Z udziałem ojca pasterza.
Co grzechomierza przymierza.

A mój dziadek Napoleon.
To miał taki akordeon.
Maniery prezydenta.
Grzmiał jak orkiestra dęta.

Mówił,
wnuczku będziesz w rządzie.
Jeźdź do szkoły na wielbłądzie.
Miej przy garbach po dwa juki.
Pisz donosy dla nauki.

Tata co miał w nosie muchy.
Wziął i spłodził aż dwa zuchy.
Teraz im coś w głowach bzyka.
Bzyka Gabon i prawnika.




Temat: Marcin Rozynek
potwierdzenie :)
źródło: www.zimazradiem.pl/gosc7.asp

Marcin Rozynek: Studiował prawo we Wrocławiu. Zetknął się z muzyką, zanim się
nią zainterersował. Uczęszczał do szkoły muzycznej na lekcje gry na...
akordeonie. Początkowo nie chciał zakładać zespołu. Przełom dokonał się za
sprawą zespołu U2. Usłyszał jedną piosenkę i wiedział od razu, że będzie to
jego ulubiony zespół. Ostatnio jednak najczęściej słucha zespołu Pogodno. Jego
główne motto, to: "Dobra muzyka jest dobra, zła jest zła." Zasadę tę wcielił w
życie z zespole Atmosphere. Jednak jego "prawdziwe oblicze" objawił dopiero
pierwszy solowy album "Księga Urodzaju". Współpracował z Grzegorzem
Ciechowskim. Weźmie udział w sobotnim, polskim finale Eurowizji.
Ma dwóch synów, w wieku 7 i 4 lat. Chłopcy często jeżdżą z tatą na koncerty, są
z niego dumni. Bardzo imponują im wszyscy muzycy, nawet zakładają już własne
zespoły. Marcin Rozynek "kocham Cię" mówi, kiedy czuje taką potrzebę.



Temat: śmierć kogo znanego was zasmuciła?
Niestety, już...
Gość portalu: lola napisał(a):

> Switałą nie zyje? Kiedy to sie stało?

www.bankier.pl, 25.7.2003.

Zmarła piosenkarka i kompozytorka Grażyna Świtała
Dziś przed południem zmarła w szpitalu w Warszawie Grażyna Świtała, piosenkarka
i kompozytorka. Miała 49 lat.
Śpiewu uczyła się na Wydziale Wokalnym w Średniej Szkoły Muzycznej w Gliwicach
później studiowała na Wydziale Pedagogicznym Akademii Muzycznej w Katowicach.
Uczyła się gry na skrzypcach, fortepianie i akordeonie.
W czasie studiów współpracowała z Orkiestrą Polskiego Radia i Telewizji w
Katowicach. Jako piosenkarka zadebiutowała w 1970 roku na festiwalu piosenki w
Opolu. Reprezentowała polska piosenkę na festiwalach w Lublanie, Budapeszcie i
Ułan Bator. W roku 1983 wystąpiła na Pikniku Country w Mrągowie.
Była kompozytorką piosenek własnego repertuaru. Jej najpopularniejsze utwory to
między innymi: "Ale Magda mówi" , "Czekaj mnie, wypatruj mnie", "Dwa serca jak
pociągi dwa", "Moja miłość bez imienia".
W połowie lat 90-tych zorganizowała festiwal dla dzieci niepełnosprawnych w
Ciechocinku.




Temat: Ktoś chodził do "ósemki"?
Ja chodziłem do klasy p. Zagórskiej (od rosyjskiego), którą - nawiasem mówiąc - niezbyt dobrze wspominam. Co innego panią Golus - za moich czasów (przełom lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych) chodziła w mundurku harcerskim i piknie nam na skrzypkach i akordeonie na akademiach przygrywała ;-). A szkołę w ogóle wspominam bardzo miło. Potem, niestety, nie było już tak wesoło.



Temat: czasy
Polska szkoła maudzenia
Chyba obawa przed zawiścią sprawia, że boimy się przyznać, że nam jest ... dobrze.

Że stać nas na kilkuletni samochód, wczasy na Słowacji, odtwarzacz DVD i komputer.

Że nie pijemy na umór, gdy odwiedzą nas goście, że szanujemy pracę, w kinie
obejrzymy Jamesa Bonda a nie "Człowieka z Akordeonem" na Festiwalu Filmów
Radzieckich.

Że wokół bloku rzadko spotka się już kanciastego malucha czy poloneza a oczy
cieszą krągłości nowszych samochodów.
Że mamy cztery komórki w rodzinie zamiast czekać dwadzieścia lat na gniazdko
telefoniczne.

Nie - nie można na pytanie, co u nas tak po prostu: "świetnie!", trzeba się
skrzywić, jęknąć i machnąć ręką.
By nie urazić znękanego ciężkimi czasami sąsiada.

Pozdrawiam,
Mejson




Temat: uśmiałam się po pachy :-)
no więc tak... Agnieszko z mojego ulubionego Serocka...w dalszym ciągu nie
pozwolę zeby panowala miedzy nami harmonia zwana tez akordeonem. jesli podstawa
do naszego malego sporu jest tekst z Onetu.pl oczywiscie. bo w innych sprawach
mogę sie z Tobą zgadzac co piec minut.
piszesz, ze coraz więcej kobiet ma sporo mlodszych facetow. a sporo mlodszy to
znaczy o ile? o pietnascie lat? kobieta nie bierze sobie chyba szczawika zeby
mu nos wycierac albo kanapki do szkoly robic. facet ma się znac na rzeczy wiec
jest chyba kolo trzydziestki. wtedy z rachunkow wychodzi, ze babka jest grubo
po czterdziestce. bez znaczenia dla niej jest więc czy on jest plodny bo do
tanga trzeba dwojga.

ja mam zasadę, ze ladnym nie ufam, a z brzydkimi nie mogę. no i co? ani wte ani
wewte...a lata lecą i zegar tyka.




Temat: Co przywozilo sie z NRD?
Z NDR przywoziło się naturalnie ...akordeon marki "Weltmeister"!
Rany, niemal cała wymiana poszła na toto, bowiem rodzice wielkim sentymentem
darzyli ten instrument...
Osobiście znienawidziłem szczerze owo czarne i ciężkie pudło, bowiem w efekcie
dwa lata nauki tego instrumentu przemęczyłem w szkole muzycznej, podczas gdy mi
podobały się wyłacznie organy :-)
~~
ox



Temat: ZESPÓŁ NA WESELE
Powiem krótko....chyba nie z nami rozmawialiście, bo my cenimy się na 2900 za 2
dni.Jak chcesz sobie robić reklame ceną, to najpierw skończ te szkoły muzyczne,
które my skończyliśmy.Poza tym-bas i perkusję ma 90% kapel, ale sax, flet
poprzeczny, fletnię pana, akordeon, i inne-niewielu.A co do grania-wiesz
chociasz ile bemoli ma des-moll jeśli wiesz wogóle o czym mówię....? Jeśli
chcecie więcej o nas wiedzieć, znajdziecie nas na necie.Komentarze innych kapel
na temat innych kapel pozostawiam bez komentarza... Jak ktoś nie umie obronić
się muzyką, broni się jak może...Pozdrawiam wszystkich, których mogliśmy
bawić.Jurek Konieczek QUATRON



Temat: V LO 1964-68
Witaj ponownie, witajcie Wszyscy, przyłaczam się do prosby Hanki - ODEZWIJCIE
SIE, i tak jak sugerowałem może są Dzieci lub Wnuki roczników z VLO w ciekawych
latach szescdziesiatych.
Chór i orkiestra - pamiętam to Misissipi, konkurs chorow szkolnych w
Ciechocinku. Chodzenie do Filharmonii, a potem wizyty Filhormanistów w szkole,
kultura na hollu - najbardziej utkwiła mi pogadanka nt. fagotu. Mam nawet
gdzie? zdjęcie tego chóru u Rodzicow w Bydgoszczy. Pewnie pamietasz, w ktorym
rzedzie i miejscu stalas ?
Z okkiestry pamietam Halinkę z mojej klasy - grała na akordeonie, Zyge od
kontrabasu i siebie na perkusji, bylo jeszcze cale stado mandolinistow, nawet
jestem z moich Kolegow z klasy szarpał struny kostka.
Dodatkowo umieszcam dzi? nowy watek szukajacy rocznikow 60-siatych. Haniu do
milego. Damian



Temat: Poznaniacy juz w Poznanu
A pamiętasz Górnasia, tego od napełniania butli syfonowych? Z młodym chodziłem
trochę do szkoły, grywał na akordeonie. Na "gowitra" też latałeś? A jak się
nazywały te glinianki, dalej w stronę Starołęki, gdzie kąpaliśmy się? Przed
calipso i bambino były jeszcze pingwiny na patyku, śmietankowe i w czekoladzie.
Czasami były jeszcze owocowe, ale nie takie dobre! Soplica to była prawie na
roku Hetmańskiej?



Temat: USA/Libeskind zwycięzcą konkursu na zabudowę ob...
Gość portalu: Ika napisał(a):

> Stanley Meisler w swym wywiadzie z Danielem Libeskindem
> (Smithsonian March 2003) przytacza wypowiedz laureta na temat
> Polski, miejsca jego urodzenia "Antysemityzm jest jedynym moim
> wspomnieniem z Polski. W szkole.Na ulicy.To bylo straszne".
> Kazda okazja sprzyja by przypominac czytelnikowi
amerykanskiemu
> o tzw. "polskim antysemityzmie","nazistach" ale bron Boze o
> Niemcach-okupujacych Polske?
> Jest tez wzmianka o tym ze rodzice wrocili po wojnie ze
Zwiazku
> Radzieckiego i osiedli w Lodzi, a potem wyjechali do Izraela
(w
> 1956).
>
Tez to czytalam i mnie wkurzyl gosciu nieziemsko. Nie mogl grac
na pianinie bo sie rodzice obawiali sasiadow, wiec mu kupili
akordeon, i przez polskich antysemitow nie zostal wirtuozem
swiatowej slawy. Bezczelyn gosc. Ale nie wspomnial ilu zydow
polacy uratowali. I mowia ze jego budynki takie dramatyczne w
architekturze.




Temat: Od kiedy?
U nas ( wpopołudniowej PSM) jest troche inaczej, jesli chodzi o instrumenty-do
wyboru sa :fortepian(najwięcej chętnych), skrzypce, flet boczny,klarnet,
akordeon, gitara.Na wiolonczelę np przyjmują tylko w młodzieżówce( 4-letni cykl,
dzieci powyżej 10 lat).I niestety- od tego roku nie ma juz dodatkowego
instrumentu (((-mam nadzieje ,że wróci.
Z przedmiotów to najfajniejszy jest orkiestra9 dla smyczków i dmuchanych) i
chór dla pozostałych-od trzeciej klasy.Olga tej orkiestry juz nie może sie
doczekać
A sześciolatków u nas wogóle nie przyjmuja-w szkole działa stowarzyszenie,
gdzie takie maluchy ćwiczą( ale jest to płatne).




Temat: Artystyczny Klub dla Dzieci
Artystyczny Klub dla Dzieci
Witam serdecznie
W Piekarach Śląskich powstaje Artystyczny Klub dla Dzieci od 2,5 do 5lat.
Będzie to niezwykłe,pełne spokoju i ciepła miejsce, w którym nasze małe dzieci
będą spędzać czas w zgodzie ze swoimi potrzebami, z poszanowaniem ich
nieograniczonej fantazji i twórczości.Miejsce różniące się od typowych
placówek zabawkami wykonanymi z naturalnych materiałów, wolne od
rozkrzyczanych kolorów i plastiku, pełne muzyki i baśni.
Miejsce otwarte dla wszystkich rodziców , którzy w ramach sobotnich zajęć
warsztatowych będą chcieli w twórczy sposób spędzić czas ze swoimi dziećmi /
malując, filcując, szyjąc, tworząc własne bajki itd/.
Klub będzie działał w oparciu o następujący rytm tygodnia:
- teatralny poniedziałek / baśnie, bajki, opowieści, legendy czytane oraz
słuchowiska , przebieranki, teatrzyk kukiełkowy, marionetkowy itp. /
- roztańczony wtorek /rytmika, choreoterapia , balet /
- kulinarna środa pod hasłem „Gotowanie to też sztuka!”
/min. pieczenie ciasteczek, chlebka, wykonanie sałatek,
kanapek , poznawanie potraw różnych narodów/
- plastyczny czwartek /zajęcia malarskie, poznawanie
technik plastycznych, rzeźba, rękodzieło/
- rozśpiewany piątek /to dzień śpiewu i muzyki, poznawania stylów
muzycznych, różnych instrumentów, np. granie na bębnach,lirze, akordeonie /.
Podstawą działalności klubu będzie opieka nad dziećmi w ramach wykupionych
abonamentów w proponowanych godz. 9-18. Będą również zajęcia adaptacyjne dla
rodziców z maluszkami od 1 r.ż.oraz prywatna szkołą rodzenia.
Proszę o sugestie, pomysły , uwagi.



Temat: SIEDLCE POZDRAWIAJĄ GDAŃSK :-))))))))))))
Witaj Żabko,już się wyspałaś?Nigdy nie mogę zrozumiec czy u was jest jeszcze
niedziela czy już poniedziałek...Te strefy czasowe...
W szkole muzycznej pianino było obowiązkowym instrumentem, a do tego uczeń
miał instrument główny,czy podstawowy.Ja uczyłem się początkowo na
akordeonie,w starszej klasie zmieniłem na klarnet.Taki był system
nauki,poniważ młodsi uczniowie nie mogli uczyć się na instrumentach dętych.Tak
że klarnet był moim podstawowym instrumentem.Docelowo miał być saksofon,ale
życie inaczej sie potoczyło,dziś nawet tego żałuję...Ech zmusiłaś mnie tym
pytaniem do wspomnień.
Dziś w Gdańsku cały dzień pochmurno,deszczowo.Wieczorem jest koncert na
powietrzu p.Edyty Górniak,znasz? To ta od tego hymnu na mundialu,aj Twój mąż
pewnie będzie wiedział.Pozdr...Paa,wieczorkiem zajrzę.



Temat: szukam zespołu na wesele 03.08.2008
Witam!

Jesteśmy młodym zespołem, gramy od dwóch lat. Jesteśmy absolwentami Państwowej
Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej IIst. w Krakowie. W skład naszego zespołu
wchodzi:
-wokal żeński
-skrzypce, wokal męski
-gitara elektryczna(chórki)
-instr. klawiszowe(chórki)

Na życzenie gramy również marsze przy domach państwa młodych (trąbka, akordeon,
perkusja), a także utwory z kanonu muzyki klasycznej na uroczystości ślubnej np.
Ave Maria na skrzypce i organy. Jesteśmy elastyczni i repertuar zawsze
dostosowujemy dla potrzeb klienta. Niestety stronę internetową mamy w budowie,
ale naszego dema można posłuchac pod tym adresem

pl.youtube.com/view_play_list?p=5327298911AA50A8

Pozdrawiam



Temat: poszukuje zespołu

Witam!

Jesteśmy młodym zespołem, gramy od dwóch lat. Jesteśmy absolwentami Państwowej
Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej IIst. w Krakowie. W skład naszego zespołu
wchodzi:
-wokal żeński
-skrzypce, wokal męski
-gitara elektryczna(chórki)
-instr. klawiszowe(chórki)

Na życzenie gramy również marsze przy domach państwa młodych (trąbka, akordeon,
perkusja), a także utwory z kanonu muzyki klasycznej na uroczystości ślubnej np.
Ave Maria na skrzypce i organy. Jesteśmy elastyczni i repertuar zawsze
dostosowujemy dla potrzeb klienta. Jeżeli jest ani zainteresowana mogę przesłac
Pani nasze demo.

Pozdrawiam

Przemysław Ćwik (kom 507697909)



Temat: Polskie "stereotypes" za granica
No ja sie nie bede o to klocic, ale moi rodzice i dziadkowie cale zycie
spedzili w Polsce i nikt Polki nigdy nie tanczyl. Moi rodzice tez sie dziwia
skad ta Polka jest taka popularna na Polskich festiwalach. Moja babcia tez sie
dziwi. Arystokraci to my nie jestesmy ale ze wsi tez nie. Po prostu dobrze
wyksztalceni ludzie. Ale musze wytlomaczyc o tych toaletach, bo przeciez
dobrze wiem ze sa miejsca w Polsce gdzie takich zwyklych luksusow nie ma (tak
samo jak jest duzo takich miejsc w USA). Brak toalet to byl tylko przyklad
(ale prawdziwy). Np rodzice z Polski mowia malemu synkowi (aby sie cieszyl ze
mieszka w Stanach a nie w Polsce) ze w Polsce bylo okropnie (mimo to ze to w
ich opinii mogla byc prawda) i ze w Polsce nie bylo ubikacji. I tak mowia,
wiec dla synka w CALEJ Polski nie ma ubikacji. No i synek idzie do szkoly (w
ktorej akurat uczy moja Amerykanska przyjaciolka) i opowiada calej klasie jak
to w Polsce ludzie nie uzywaja ubikacji, bo ich nie ma. I tak sie zaczyna.

Ja po prostu bylam ciekawa jakie "stereotypes" slyszycie w nowych krajach. Ja
tylko uwazam ze Polacy (przynajmniej wiekszosc Polakow za granica) powinni
lepiej mowic o kraju, o sobie, i bronic siebie (i wiec nas) przed blednymi
skojarzeniami.

I przepraszam, ale na eleganckim weselu to Polka grana na akordeonie jakos nie
pasowala. Just my humble opinion

Pozdrawiam,
Agata



Temat: Szukam dobrego akordeonisty na przyjęcie weselne.
Bardzo dobrym akordeonistą jest klawiszowiec z zespołu Carpe Diem.
Nie wiem, czy zgodzi się zagrać na takiej imprezie, ale może zna
kolegów ze szkoły. Myślę, że to kwestia terminu i wynagrodzenia.
Namiarów publicznie nie podam, bo nie mam takiego prawa, ale myślę
że sobie poradzisz.



Temat: Sami swoi, sami brunatni
U nas radio nadaje.... Właśnie na przemian śpiewają nabożne pieśni i się
przygotowują do 16 rocznicy powstania. Dzwonią osoby trzecie.... jakaś pani
biada nad molestowaniem ojca dyrektora przez media... Niepełnosprawna, więc nie
przyjedzie na obchody rocznicy. Teraz druga pani: organizuje wyjazd na obchody i
podaje telefon kontaktowy. Jakiś pan ... użył słów niecenzuralnych - prowadzący
skomentował: no tak, różni nas słuchają... Znowu pani od wycieczki... nie może
skompletować wycieczki do Torunia...i szuka chętnych. I tak przez dłuższy czas
będzie... teraz śpiew: czy żywa ryba płynie pod prąd? - i nie dociekaj Danuś
jaki to niesie wydźwięk, bo nie wiem.... akordeon gra całkiem ludowo.

Co do szkoły... nie wiem. Możliwe, że za łyżkę strawy, może szkolnictwo będzie
całkiem wolne, bez ministerstwa??? Wiem, że budynki będą służyć ludziom.




Temat: Hit Góralski tego lata - typujemy !
Czterech ich było szczyrkowskich górali,
Co kapele Ondraszki razem rychtowali.
Czasami rzecz jasna ośmiu ich bywało,
Ale to nad ranem przeważnie się działo.

Pierwszy to Janusz, skrzypek wyśmienity
Spokojny i znawca dobrej okowity.
„Dziadkiem” go nazwali młodsze gołowąsy,
Ale jeśli trzeba skoczy jeszcze w pląsy.

Drugi to Adam, Doroty małżonek
Akordeon dźwiga, nie jest to ułomek.
I choć cyja, to instrument ponoć niegóralski,
Kapela bez Adama to już nie u’Ondraszki.

Trzeci jest pan Wojciech, o gołębim sercu,
Co basetlę trzyma pewnie w swoim ręku.
Historia tę prawdę jednak zachowała,
że czasem basetla Wojtka wspomagała.

Czwarty Michał czaruje smutnymi oczami,
Gdy wesoła myszka wtóruje rytmami
I choć to kobiety tak hipnotyzuje
Michaś nic nie widzi, rodzinę szanuje.

Piąty Damian, do szkoły przed laty wysłany
Na obiad przyjeżdża do taty i mamy,
A że jak wiadomo czesne dość kosztuje,
To ostro tańcuje no i sekunduje.

Szósta Zosia, co jest ciotki Julki córką,
Z mężem Wojtkiem mieszka w domu pod figurka,
Chętnie śpiewa z nami piątek czy niedziela,
Zosia jest z kapelą a z Zosią kapela.

Ala jeszcze młoda dopiero startuje,
A że jest uparta codziennie trenuje
Gra, śpiewa i tańczy ludziom na uciechę,
Będziemy mieć z Ali prawdziwą pociechę.

Kapela góralska "ONDRASZKI" - górale z Beskidu Śląskiego



Temat: szukam zespołu na 8 maja 2010r.
witam jestem muzykiem od 10 lat jestem po szkole muzycznej obslugaa wesel
zajmuje sie o 5 lat gram z zespolem oraz sam jako DJ
wspolpracuje rowniez z zawodowymi muzykami posiadajacymi zespoly takie jak
zespol 2 osobowy 3 osobowy 4 osobowy rowniez zawodowi dj a tak ze mam do
zaoferowania rowniez trebacza lub wokal skrzypce akordeon lub inne instrumenty
w kosciele i przy
blogoslawienstwie oczywiscie to jest gratis posiadam atrakcyja ofertne a
przedewszystkim tania pytania prosze kieowac pod nr tel 508501542 nie odpisuje
na forum pozdrawiam;) obslugujemy rejon calej polski



Temat: Mam Talent: 300 tys. zł wygrał... Marcin Wyrost...
Jak dla mnie to nie uważam, żeby tylu Polaków nagle zapałało miłością do akordeonu (nie biorąc pod uwagę umiejętności, sam gust) skoro non stop słyszymy od znajomych, że im przeszkadzał czy to w restauracji czy na ulicy czy w autobusie. W dalszym ciągu funkcjonuje on jako atrybut ulicznego żula.

A co do braci Legun, to tak jak sami przyznali, jak od malutkiego coś robią to jasne, że potrafią.

Talent to uzyskanie pewnych kwalifikacji/możliwości w b.szybkim tempie, a jeszcze lepiej samodzielnie.
A nie ćwicząc po 23h na dobę czy ruinowanie rodziców przez szkoły artystyczne.

A to już swoją drogą, że piosenkarze/śpiewacy czy tancerze nie powinni mieć wstępu do Mam Talent!, od tego jest Szansa na sukces i You can dance.



Temat: Pare słów o nas:)
pozdrawiam z Gniezna
Witam wszystkie mamy małych i strochę starszych muzyków. Nie chcę nikogo
dyskryminować, więc jeśli są tu jacyś tatusiowie to też pozdrawiam. Mieszkam w
Gnieźnie i jestem szczęśliwą mamą dwóch córeczek. Starsza, Marta, jest w
pierwszej klasie Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I stopnia w Gnieźnie. Uczy
się gry na fortepianie. Młodsza, Ania, ma cztery lata i zobaczymy czy ma talent
za jakieś trzy lata. Mąż chodził do muzycznej i skończył I stopień w klasie
akordeonu. Gra też na gitarze i trochę na fortepianie. To on wyjaśnia małej
zawiłości świata nut. Ja jestem w tych tematach kiepska.Czasem z ćwiczeniem bywa
trudno (ach, ta koncentracja), ale mała lubi grać. Oby starczyło jej zapału na
długo.



Temat: Pierwsze lekcje i wrażenia
U nas nowe wrażenia razy 3. )

Antoś - zachwycony. Pan od akordeonu CUDOWNY - miły, kulturalny,
świtnie nawiązuje kontakt z Dzieckiem, ale jednocześnie nie pobłaża.

Julek - załamany, bo nowa pani,skąd inąd bardzo miła, goni z graniem
gam i wprawek, czego do tej pory praktycznie w ogóle nie grał.
Wysżło przy okazji, że ma duże braki techniczne, ktore teraz musi
nadrobic. W związku z tym zaczyna przebąkiwać, że nie chce chodzić
do szkoły muzycznej. (

Mateusz - nowa pani od gitary, miła starsza pani o niewinnym
wyglądzie, okazała się poganiaczem niewolników. Mało mówi, ale za
to gra razem z nim i potrafi lekcje prowadzić przez dwie godziny. Z
ostatniej wyszedł prawie na czworakach i karżył się na mroczki przed
oczami. ) Ale nie narzeka. W domu gra samodzielnie i nie trzeba go
gonić. Oby tak dalej.




Temat: Finał Mam talentu :)
gondra napisała:

> Ja z "marionetek" już wole braci Legun, którzy naprawdę maja talent poparty
> osiągnięciami i latami ciężkiej pracy, niż Klaudię Kulawik z poprzedniej edycji
> ,
> która jak stała, tak przyszła, bo mama kazała.

sorry, ale leguny też sprawiały wrażenie, jakby im mama kazała i jak powiedział kuba "lepiej czuliby się na hip-hopowej imprezie". Nie przekonuje mnie talent, za którym nie czuć pasji i jakiegoś ducha. A to że akordeonista skonczył szkolę muzyczną nie musi o niczym świadczyć - nie każdy kto konczy jakies studia jest od razu geniuszem w swojej dziedzinie. Marcin z pewnością jest, to po prostu czuć.A tak prywatnie kibicowałem patenciarzowi , który niestety dzisiaj przekombinował:)



Temat: Dni Histori Płocka - powspominajmy
Pamiętasz Tomek (Kolczyński) te majówki obok cukrowni. a w muszli nasz kolega
Zbyszek G grał . na akordeonie i śpiewał Beatę z Albatrosa. Ze szkoły
chodziliśmy do parku przy cukrowni zbierać jesienne liście. Dziś jesteś na
stanowisku i myślisz tylko o sobie zostałeś egoistą. Zrób coś by park przy
cukrowni zaczął znów żyć. Po co sprowadzać na święto Płocka ludzi z obcych
miast i krajów - mamy naprawdę dużo do pokazania coś naszego , płockiego.



Temat: podziękowania dla rodziców !!!!!!!!!!!
My mamy tylko tatę męża, żadne sztuczne wierszyki nie wchodziły w grę! A tym
bardziej czytanie z kartki, brrrr!
Mój mąż po prostu powiedział kilka miłych słów, złożył życzenia urodzinowe
(akurat teść obchodził), wręczył mu kosz kwiatów, po czym wraz z zespołem
zagrał na akordeonie tango (uczył się w szkole muzycznej).
Tata trzymał się za serce ze wzruszenia.
Trzy tygodnie później jego kuzyn brał ślub, podziękowania były żenujące -
"Cudowanych rodziców mam", goście aż się słuchać tego nie dało. Wierszyk z
kartki, a fe, naprawdę mogli się już bardziej postarać.



Temat: Wątek niestety wyrazający KRYTYKĘ tzw tradycyjnych
u nas bedzie zespol pop-rockowy spiewajacy standardy ale rozrywkowe nie weselne,
grajkow nie bedzie pod klatka u mlodej choc wokalista zespolu skonczyl szkole
muzyczna w klasie akordeonu
blogoslawienstwo jednak bedzie bo akurat tego nie uwazam, za obciach, w sali
dekoracji prawie wcale samo jej otoczenie widoczne przez ogromne okna jest
dekoracja ... hmm dla rodzicow standard naprawde klasyka ale muzyki a nie wesel.
I choc byly tarcia to jednak wszystko jest tak jak my chcemy, mlodziez to ponad
60 procent gosci - ale mlodziez nie tylko wiekiem ale i duchem...
aha i staramy sie zeby nie bylo to wyrezyserowane przedstawienie jak cos nie
wyjdzie trudno w sumie to urok imprez



Temat: Ech muzyka, muzyka, muzyka..
Moje miasteczko nie śpi i nie spi wspaniała młodzież wraz ze swymi opiekunami-
pasjonatami.Niedawno pisałam o pieknym koncercie na zakończenie okresu
kolędowego /60 gitar naraz!/ - szkoda,że nikt na to nie zwrócił uwagi -
a już przygotowali poetycko-muzyczne Walentynki.
Aula szkoły muzycznej znowu pełniuteńka.
Zamysł przedstawienia był taki,że piosenki i wiersze przedstawiały 4 pory roku
ale i 4 rodzaje miłości. Tą głupią,świeżą wiosenną, gorącą w
lecie,dojrzałą,czasem gorzką - jesienną i tą ciepłą,spokojną, przy której się
grzejemy lub wspominamy.
Wspaniałe głosy,nienaganna dykcja /a to rzadkość teraz/,entuzjazm i autentyczna
radość z tego co robią.No i oprawa muzyczna - zróznicowany zespół - i gitary
elektryczne i flety i akordeon i wspaniałej klasy fortepian i perkusja
prawdziwa.A wiem,że ta młodzież naprawdę nie ma lekko.Nie wszyscy mieszkają w
miasteczku,niektórzy mają sporo do autobusu i potem jeszcze dojechać, a zimy u
nas srogie.
Wzruszyłam się do "spoconych oczu" w czasie wykonywania piosenki-dialogu Edyty
Geppert /rozmowa mamy i córki/ i przy dramatycznym,wspaniałym wykonaniu "Nie
dziwi nic" .Dziewczyna po prostu urosła na scenie!
A teraz grzane winko...



Temat: Nabór do ZPiT "Pomorze"
Nabór do ZPiT "Pomorze"
ZPiT "Pomorze" ogłasza nabór do zespołu i kapeli! Jeśli Twoją pasją jest
taniec badz nie wiesz co zrobic ze soba w wolnym czasie - zapraszamy do
naszego zespołu. Jeśli nie interesuje Cię sam taniec a grasz na instrumentach
takich jak skrzypce,klarnet akordeon zapraszamy do kapeli. Zajęcia dla
zespołu : wtorki i czwartki godz. 17,00 - szkoły podstawowe; gimnazja - środy
godz.17,00; w obu przypadkach próby odbywać się bedą w sali nr 21(3 piętro);
zajęcia dla kapeli odbywają sie w piątki o godz.17,00 w sali nr 15. Zajecia
dla zespołu i kapeli prowadzone są w Chełmińskim Domu Kultury. Serdecznie
zapraszamy !



Temat: Jakim budowniczym dróg jest nasz radny Borkowski?
z tego co wiem J. B. przebudował kilkadziesiąt km dróg co stawia go
w stawce - jako lidera w zakresie modernizacji dróg (ale faktycznie
nie od razu Rzym zbudowano i nie od razu wieloletnie zaniedbania
można wykonać w sezon czy dwa);
a propos starcia dwóch panów J.B. i S.T. bardzo bym chciał poznać
dokonania pana S.T. w zakresie pracy na rzecz miasta (poza tonami
obywatelskich donosów do prokuratury)
- co do kultury to wydawało mi się że ludzie inteligentni i ludzie
władzy mają niepisany obowiązek walczyć o kulturę przez duże K;
uważam za cnotę starania, które nie są determinowane prze "stołek"
na którym się zasiada - działania J. Borkowskiego wcale mnie tak
mocno nie dziwią - w końcu ukończył szkołę muzyczną w klasie
akordeonu, więc pewnie młodzieńcze zamiłowania dalej tętnią życiem -
byle tak dalej




Temat: Ech muzyka, muzyka, muzyka..
W oczekiwaniu na "podanie koni" i z ręką na klamce jeszcze szybciutko Wam
opisze jak żegnalismy wczoraj okres kolędowy.
W moim cudownym miasteczku,gdzie się ludziom coś chce i młodziezy też - juz 8
raz zorganizowano piękny koncert. Uczestnikami była młodzież ze Szkoły
Muzycznej i Młodziezowego Domu Kultury.Sala widowiskowa nabita tak,że wykonawcy
nie mogli się na scenę przedostać! Ale wyobrażcie sobie mijankę 60 gitarzystów
idących na scenę, a 40 chórzystów schodzących z niej !
Koncert trwał ponad 2 godziny - spiewalismy i my na widowni.
Niesamowite były aranżacje niektórych utworów - bo np.gitary elektryczne,
skrzypce,flet i akordeony koncertowe.
Przepiękne kolędy łemkowskie spiewane przez dziewcżeta o tak cudnych głosach,ze
chętnie bym je schowała gdzies,żeby ktoś wyżej ich nie usłyszał i nie zgarnął
ku sławie - bo stracą tą cudowną świezośc.
Nareszcie można usłyszec prawdziwy spiew, a nie skrzeki i jęki słyszalne
jedynie dzieki maszyneriom.
Zespół jazzowy, solistki grające na wspaniałym fortepianie, ale najwspanialsza
atmosfera i widoczna radość i tych co występowali i tych,którzy ich uczą.
W ogóle nauczciele są godni podziwu, nie tylko uczą,ale sami sie skrzyknęli i
utworzyli chór Belfersingers - już zbierają nagrody.
Usłyszelismy ponad 40 utworów, niektóre zupełnie nieznane,niektóre premierowe -
młodzież sama je skomponowała i napisała słowa.
Już się cieszę na koncert walentynkowy!




Temat: Jakim budowniczym dróg jest nasz radny Borkowski?
Jak tak cudownie dostaje kasę na drogi , bo poprzednicy nie dostawali nic i taki
cudownie uzdolniony to może i Dom Kultury poprowadzi ;-) ?
A jak jeden kilometr dróg mniej wybuduje to i Dom Kultury uratuje ;-)

>w końcu ukończył szkołę muzyczną w klasie
>akordeonu, więc pewnie młodzieńcze zamiłowania dalej tętnią życiem -
>byle tak dalej



Temat: akordeon na wesele
pszczolaania napisała:

> moglibyscie polecic kogos kto przygrywa na akordeonie podczas wyporowadzenia
> Pana młodego?
polecam mojego narzeczonego, świetny akordeonista, po szkole muzycznej, ma
doswiadczenie z weselami.



Temat: Nauka gry na akordeonie
Nauka gry na akordeonie
Gdzie w Olsztynie można nauczyć się gry na akordeonie? Szkoła ...,
prywatne lekcje...? Poproszę o jakiś namiar. Będę wdzięczna za pomoc
w znalezieniu nauczyciela.



Temat: akordeon na wesele
polecam mojego narzeczonego, świetny akordeonista, po szkole muzycznej. ma
doświadczenie z weselami.



Temat: nauka gry na harfie, pianinie lub akordeonie!!!!!!
nauka gry na harfie, pianinie lub akordeonie!!!!!!
Czesc, zna ktos kogos kto daje nauki z gry na tych wyzej wymienionych
intsrumentach?lub jakas szkole muzyczna? bede wdzieczna za odpowiedz! moj
adres e-mail Kaaathiiia@o2.pl



Temat: zebrzace cyganki....
camel_3d napisał:

> Nie wysalaja dzeici do szkoly, tylko kaza pracowac na ulicach.
> Graja na akordeonach i zebrza.

Zazdrość to niedobra przywara.




Temat: jak zostac terrorysta
O, to coś dla mojego kolegi!
Planuje atak terrorystyczny. Cel główny: fabryka akordeonów. Cel drugorzędny - Szkoła Mimow. Czy mają tam bomby z bitą śmietaną?




Temat: Maturalny cyrk !!!!!!!
Akordeon jest daleki od parnoji.Śmiesznym jest to,że facet będąc studentem II roku jest jednocześnie
uczniem IV klasy Szkoły muzycznej II stopnia gdzie sens i logika - paranoja.



Temat: Tutaj to chyba wszyscy na wakacjach...
Mamy akordeon klawiszowy. Ale z tego co wiem, nauka jest od początku prowadzona
albo od razu na klawiszowym, albo na guzikowym. To kwestia szkoły muzycznej -
na takim instrumencie prowadzi nauczanie, jakiego ma nauczyciela.



Temat: dlaczego??
Ojciec mojego faceta zapisał za młodu do szkoły muzycznej do klasy akordeonu.
Całą młodość grał, teraz gra też, ale na klawiszach komputera Ojciec do
dzisiaj się chwali jego dyplomami



Temat: Liceum pedagogiczne na Wojska Polskiego dziś XXVII
Liceum pedagogiczne na Wojska Polskiego dziś XXVII
Kochani absolwenci tej cudnej szkoły!!!Czy pamiętacie grę na
pianine,akordeonie, panią dyr. Brzeską i niezapomniane lekcje biologii,
plastyki , chemii, historii... odezwijcie się!:)



Temat: Na muzyce nie wszystko gra
Na muzyce nie wszystko gra
Ja też nie znam nut, a potrafię grać na akordeonie. Polki, oberki, francuskie
walczyki, czardasze, tanga, kto co che. A to, że szkoła nauczy grać na fujarce
proste melodyjki z nut, to nie jest żadna edukacja muzyczna.



Temat: Toruńscy uczniowie poniewierający nauczyciela s...
10 lat temu robiliśmy to samo (przeczytajcie do końca)
...no może nie do końca to samo, bo celem był ksiądz. I chociaż
nikt mu kubła na śmieci na głowę nie wkładał, to działy się
rzeczy co najmniej porównywalne. A to kolega groził butelką, że
księdzu ją o głowę rozbije (plastikową ale efekt był niezły), a
to drugi groził, że się powiesi na klamce (i się wieszał), a
ksiądz biegł go ratować, nie udało mu się, bo "samobójca"
zbiegł na korytarz i próbował się rzucić z okna. Sam dostałem
uwagę wpisaną na okładkę do dziennika, która mówiła m.in. o
tym, że skaczę po ławkach głośno się zachowując; pominę jednak
szczegóły, bo byłem wzorowym uczniem. Naturalnie ksiądz gąbką
dostał wiele razy, próbowaliśmy mu ukraść akordeon,
wyrzuciliśmy mu skuwkę za okno (o dziwo tak błacha rzecz
zapoczątkowała, po wielu miesiącach, jakąkolwiek reakcję ze
strony szkoły). I nie była to jedna lekcja religii, to się
ciągnęło, trwało, praktycznie przez cały rok szkolny,
generalnie każdy z nas czekał na tą lekcję, bo niewiadomo było
co się stanie, a zawsze działy się rzeczy dziwne, nie do
pomyślenia w szkole, niesamowite i zawsze ktoś coś nowego
wymyślił.

I tak mi to pozostało w pamięci. Zabawa na całego. Kiedy
obejrzałem ten film z Torunia, po prostu mnie zatkało. Miałbym
ochotę ich zamknąć w więzieniu. Taka była moja pierwsza
reakcja, dopóki nie uświadomiłem sobie tego o czym napisałem
powyżej.

Wiem, że brzmi to jak bajka, bo nie każdy miał okazję być w
klasie, która miała podobne przejścia, chociaż z pewnością są
tacy. Nie mieliśmy wtedy łatwo dostępnych kamer, chociaż gdyby
były, z pewnością ktoś by to nagrał.

Konkluzja pierwsza: Nic nam się nie stało, nikt się o niczym
nie dowiedział (oprócz dyrekcji szkoły, grona pedagogicznego,
kilku rodziców, no i proboszcza). Ksiądz został przeniesiony,
klasa została częściowo przetrzebiona (częściowo, ale bardzo
skutecznie). Nic podobnego nigdy się nie zdarzyło. Przynajmniej
u nas.

Konkluzja druga, najważniejsza: Mając odpowiednie przygotowanie
pedagogiczne, ale przede wszystkim mając w sobie "to coś", co
powoduje strach, uwielbienie, podziw, respekt przed prof. od
matematyki, polskiego, angielskiego, czy czego tam teraz
jeszcze uczą w szkołach, nauczycielowi nigdy nie przydarzyła by
się taka historia. A młodość jest okrutna.

Tak uważam.

P.S. Pozdrawiam księdza Z.S., który kiedyś uczył bardzo
niegrzeczną klasę w jednej szkół w Kielcach.




Strona 1 z 3 • Znaleziono 150 wyników • 1, 2, 3